Jest tu sporo o podróżach, przygodach i dalekich lądach. To dlatego, że ostatnio najwięcej czasu poświęcam wyprawom do dzikich plemion.
Ale w przerwach nie prowadzę życia kapusty, którą interesuje wyłącznie własny los. I głąb.
Sięgam więc w głąb, zgłębiam, a czasami po prostu chrupię sobie dla przyjemności.
Najlepiej widać to w Dzienniku Pokładowym, do którego wpisuję komentarze na różne tematy - bieżące i stojące. Mogą dotyczyć tego co widzę w ogrodzie, za płotem, za paznokciem, albo za granicą. Tego co mi w duszy gra i tego co mi w niej zgrzyta. Albo tego co usłyszę w radiu i TV. (Zdarza mi się z tej okazji kląć pod nosem - wtedy otwieram komputer i walę po klawiszach. Oby konstruktywnie - sami oceńcie.)
Jest też w moim sercu, a więc i na tych stronach, stałe miejsce dla muzyki country. Nie zajmuję się już nią zawodowo - nie tak mocno jak dawniej - ale wciąż bardzo lubię. A poza tym, kto wie, może te czasy powrócą.
Znajdziecie tu po trochu z wszystkiego, co najbardziej lubię i czego najbardziej nie lubię. Oraz absolutnie nic z rzeczy, które są mi obojętne. (Chyba, że są mi obojętne tak bardzo, tak mocno, tak intensywnie, że aż... nieobojętne.)
Aha! A dla dziennikarzy oraz osób lubiących zaglądać w życiorysy innych osób, jest tu cała multimedialna kopalnia wiedzy na temat WC - plotki, upodobania, dorobek, nagrody, kary...
Tak czy owak wszystkich, którzy chcieliby odkryć prawdziwą twarz Wojciecha Cejrowskiego, zapraszam dalej.
|