Strona główna
Moje zapiski bieżące oraz Wasze odpiski i reakcje
Archiwum
Szukaj
Rozmowy prawie dowolneROZWIŃ / ZWIŃ
Forum ogólne
Audycje radiowe
Boso przez świat
Archiwum
Szukaj
Książki moje i nie tylkoROZWIŃ / ZWIŃ
"Rio Anaconda"
"Gringo wśród dzikich..."
"Gringo ..." (zapachowa)
"Podróżnik WC"
"WC na końcu Orinoko"
"Sól do oka"
"Młot na lewicę"
"Kołtun się jeży"
Biblioteka "Poznaj Świat"
Audycje radioweROZWIŃ / ZWIŃ
Pocztówka dźwiękowa
Audycja podzwrotnikowa
Trójka Przekracza Granice
Na drugim końcu globusa
Lista Przebojów Country
Stajnia WC
WC w telewizjiROZWIŃ / ZWIŃ
Boso przez świat
Podróże z żartem
Z kamerą wśród ludzi
WC Kwadrans
Zdjęcia mojego autorstwa, głównie z wyprawa w tropiki...
Opowieści, mapy, itp.ROZWIŃ / ZWIŃ
Sterta wywiadów
Sterta wycinków
Opowieści
Mapy
Country
Yerba Mate
Życiorys WC
Zdjęcia, okładki, informacje prasowe
Tu można kupić ksiązki, zdjęcia i gadżety
Tu można kupić ksiązki
Tu można kupić koszule
Tu można kupić bilety na WC SHOW i inne imprezy
Jestem do wynajęcia - może któraś z moich ofert się nada
Wyprawy dla Was
Gdyby ktoś chciał do mnie napisać, to proszę
Tu się możecie zarejestrować, zalogować i wylogować

in english

Niedziela, 07.01.2007
WIELGI WSTYD
 

Nie chodzi o to, że ks.Wielgus kolaborował z bezpieką. Ani o prawdziwość czy nieprawdziwość świstków (słowo z Glempa)zgromadzonych w jego teczce w IPN. Nawet jeżeli te świstki są nieprawdziwe, to i tak Wielgus się w końcu przyznał. A zatem o co chodzi? Ano o to, że kilka dni temu tak gorąco zaprzeczał prawdzie.

W uroczystość Trzech Króli w kościołach odczytano jego przeprosiny. Niewiele warte, bo kłamstwo nie zostało nazwane kłamstwem tylko mijaniem się z prawdą. Hm... Z prawdą mija się niechcący, przez nieuwagę, przez pomyłkę, a z premedytacją i uporem się kłamie. A zatem wypadało przeprosić za kłamstwa. (Bardzo podobne w stylu do kłamstw Kwaśniewskiego na temat dyplomu magistra.)

Kolaborację można mu było dość łatwo wybaczyć - jeśliby nastąpiły wyznanie win, skrucha i przeprosiny. Ale nie te wymuszone przez gazety, bo one się nie liczą. Proszę poczytać Katechizm Kościoła - tam napisano jakie są warunki spowiedzi i Bożego Miłosierdzia. Nic, co odbywa się pod zewnętrzną presją, czy pod przymusem nie jest ważne w Kościele. (NP. presja rodziców wywierana przed ślubem jest wystarczającym powodem do unieważnienia sakramentu małżeństwa.)

A zatem wybaczam kolaborację, wybaczam ludzką słabość. Tylko co z tego, skoro do sprawowania urzędu potrzebne są zupełnie inne rzeczy, niż wybaczenie? Metropolita powinien mieć nieposzlakowaną opinię oraz szacunek wśród wiernych i kleru. A szacunku nie sposób w siebie wmusić, choćbyś chciał. Musielibyśmy zatem przyjmować metropolitę z pokorą i w poczuciu dyscypliny wobec Rzymu, ale niezbędnego szacunku nadal by nie miał.

Obawiam się, że dla wielu z nas metropolita Wielgus był zgorszeniem, a to wystarczający i w pełni usprawiedliwiony powód do odwołania.

Jak on właściwie planował spojrzeć w oczy tym wszystkim księżom z diecezji warszawskiej, którzy mimo ostrych szykan ze strony ubecji jednak się nie załamali i nie zgodzili na kolaborację? Wielu z nich nie zrobiło kariery naukowej, nie wyjachało na stypendia, bo nie uległo. Jak zamierzał nawiedzić grób niezłomnego i odważnego ks. Jerzego Popiełuszki, znajdujący się na terenie jego jurysdykcji? A może nigdy by nie pojechał, tylko wysyłał zastępców? Jak planował nauczać prawdy, kiedy sam jest kłamcą? I nie chodzi o dawne grzeszki, o stare kłamstwa - chodzi o to, co robił w zeszłym tygodniu.


Jeśli ktoś chciałby dodać coś od siebie, to proszę bardzo:
Można użyć formularza, który jest na dole, po drodze mijając karteczki zostawione przez poprzednich gości odwiedzających tę stronę. Autor nie odpowiada za treść cudzych wpisów - wyłącznie za swoje.
Aha, i niezbyt często odpowiada na Wasze dopiski. Ale - uwaga! - czasami odpowiada, a to nie zawsze bywa przyjemne. Choć zawsze na temat.


» 1 « | 2 | 
Pokaż wszystkie wpisy |
O to właśnie cały czas idzie

O KŁAMSTWO!

Teczka, to jakaś zupełna miernota. Podejrzewam, że większość wiernych po lekkim szoku przeszła by nad tym do porządku dziennego, ale kłamstwa zaakceptować nie sposób. To tylo świadczy dobrze o kondycji Kościoła.

Druga rzecz.
Tak sobie myślę, że nawet jak się "dało d...", umoczyło, to trzeba mieć też w sobie jakąś dawkę pokory a nie windować się coraz wyżej i wyżej. Chodzi mi przy tym o pokorę wypływającą z wnętrza (nie wymuszoną przez ludzi postawieniem wobec faktu), mówiąc wprost o jakieś wyrzuty sumienia, które wyznaczają drogę pokuty. W przypadku Abp np. usunięcia się w cień, tak jak x Robak z "Pana Tadusza":"z pokorą wlazłem między mnichy". Trzeba było to jednak uczynić dużo wcześniej. Grzechem Abp jest więc moim zdaniem poza kłamstwem także chora ambicja wypływająca z pychy.

tuchan
Niedziela, 07.01.2007 22:18 (1)
ten wątek pewnie pożyje długo...

a do meritum przechodząc to Episkopat po raz kolejny dał ciała. Niestety nasi biskupi nie stają na wysokości zadania. Bo sądzę, że większość z nich zachowałaby się tak jak SWielgus. I to dość smutne. Te wydarzenia powinny zmusić do refleksji cały Episkopat. Jak chcą niech sobie wyjadą na rekolekcje na J Górę a potem niech poujawniają co każdy z nich ma za paznokciami bo obawiam się, że będziemy mieli teraz festiwal teczek i prześcigania się gazet w kolejnych ujawnianych hierarchach.

Dość smutne....

Atawalpa
Niedziela, 07.01.2007 22:22 (2)
...żal mi ludzi, którzy gorąco wierzą, że każdy kto przywdziewa sutannę jest święty... zwłaszcza tych tłumów w moherowych pióropuszach, które poturbowały naszą sąsiadkę z Niemiec i jej kamerzystę (rodak redaktorki)...brak słów na to co się dzieje w tym kraju...

qubix
Poniedziałek, 08.01.2007 00:13 (3)
Właśnie, słowo "smutne" bardzo tu pasuje.
Szkoda, że wyraz skruchy pojawił się TAK późno i inicjatywa raczej (a przynajmniej tak to wygląda) nie wyszła od samego abp. >_>"

RadaZ
Poniedziałek, 08.01.2007 10:31 (4)
Kościół teraz ma nie lada kłopot. Sprawa ks. Wielgusa w duzej mierze wpłynie na relacje wiernych z Kościołem. Wiadomo, że polityk prawie zawsze kłamie, ale od księzy oczekuje się przecież głoszenia prawdy a tutaj taka niespodzianka. Wyrzekanie się własnej przeszłości a zaraz po ukazaniu materiałów IPN "wielka skrucha". Co to ma być. Ks Wielgus liczył, że to się nie wyda i mógł kłamać. Jak będą po tej całej sytuacji wyglądac relacje z wiernymi? Przecież większość z nas przestanie wierzyć w to co ksiądz mówi w niedziele na ambonie.

Przemek
Poniedziałek, 08.01.2007 10:40 (5)
Popieram. Dawne czasy nie maja dla mnie takiego znaczenia,ks. mógł sie zmienić,poza tym wszyscy grzeszymy itd.,ale ks. WIelgus dał nam w zeszłym tygodniu dowód,ze się w ogóle nie zmienił,wolał kłamać,kombinować,byle nie ponieć konsekwencji swoich czynów.

Dagna
Poniedziałek, 08.01.2007 13:09 (6)
Nie tylko w Polsce chyba kościół ma problemy. Pewnie to ruszy całą lawinę zagranicznych komentarzy, nie tylko w odniesieniu do sytuacji polskiego kleru.

RadaZ
Poniedziałek, 08.01.2007 13:15 (7)
qubix - odwal się od moherów - jestem jednym z nich (aczkolwiek wyjątkowo, tym razem się z nimi nie zgadzam).
Ciekawe że nie pisałeś o "tym kraju" gdy tłumy lewaczków w liberalnej Francji turbowały wiernych pod pomnikiem JPII - dwójmyślenie ?

http://makroman.salon24.pl/index.html

http://makroman.salon24.pl/3052,index.html

makro
Poniedziałek, 08.01.2007 14:55 (8)
Straszne jest też to, że gdyby nie dziennikarze, którzy ujawnili przeszłość ks.Wielgusa, tenże nie miałby żadnych skupółów objąć stanowisko metropolity warszawskiego ;/
-.-" T.T"

Szafirka
Poniedziałek, 08.01.2007 18:30 (9)
qubix !! nie odwalaj się od moherów, tylko im to na zdrowie wyjdzie.

vivo
Poniedziałek, 08.01.2007 20:28 (10)
Szafirka - w/g naszych kochanych purpuratów, prawdą i dobrem jest wyłącznie to co oni sami za prawdę i dobro uznać raczą - dla tego tak łatwo im dogadać się z Wyborczą.

Vivo - fakt, czasami odczuwam potężne braki w segmencie...worków treningowych.

makro
Wtorek, 09.01.2007 08:51 (11)
Płk (nadal) Domański prowadzący Greya: po negatywnej weryfikacji został w służbowym mieszkaniu i pobiera resortową emeryturę 3,5 tys. zł!

Płk (nadal) Pietruszka: skazany na 25 lat więzienia wyszedł po 10. Pobiera oficerską emeryturę 4 tys. zł.

M@rcos
Wtorek, 09.01.2007 11:19 (12)
Masz rację Tuchan (1) gdyby nie pycha i chore ambicje podejrzewam, że nie było by sprawy. Od nich się zaczęło a potem to już poszło jak lawina :c(

Błędy popełniamy wszyscy, ale tylko niektórzy mają cywilną odwagę uderzyć się w pierś i przeprosić. Dlatego ostatnie kłamstwa o wiele bardziej zaszkodziły ks. Wielgusowi niż to co robił w przeszłości. Miejmy nadzieje, że inni (a tacy na pewno będą) nie popełnią tego błędu tylko przyznają się i usuna w cień.

Przemku (5) wierzący nie odejdą od Kościoła a po tych, którzy wierzą w księży nie ma co płakać.

Ymer
Wtorek, 09.01.2007 14:59 (13)
Panie Cejrowski

No niechże nie wywija się Pan jak piskorz.
O Abp Wielgusie zdanie niemalże wszyscy na tym forum mają podobne, jest w tej sprawie pewna jasność.

Interesuje mnie natomiast rzecz inna...
Chodzi o postawę hierachów kościelnych, w tym szczególnie Prymasa Glempa (patrz. kazanie).

Bardzom ciekaw pana zdania.

tuchan
Wtorek, 09.01.2007 17:49 (14)
Heh... a jak się zastanawiam, po co to wszystko odgrzebywać, wracać do tego. Czy to komuś uratuje życie, albo coś zmieni. Właśnie w tym sęk, że otwieranie teczek niczego nie zmienia, powoduje jedynie niedomówienia, rozdźwięki pomiędzy ludźmi i utratę zaufania do nich. Mimo tego, że przez ostatnie kilkanaście lat wszyscy im wierzyli :P Przynajmniej niektórym...

Niebieska
Wtorek, 09.01.2007 20:30 (15)
Gdyby Episkopat poprosił jakiegoś speca od czarnego PR o organizację kompromitacji własnego ingresu biskupiego, to podejrzewam że lepiej by nie wymyślił.To stopniowanie napięcia, rzesze wiernych pod świątynią, zdeterminowanych przegnać wszystkich odszczepieńców , judaszy i w ostatniej chwili klapa, improwizacja i bałagan z najwyższymi władzami RP w tle. Przecież to nie remiza i odwołanie potańcówki bo harmoszku pod............. i nas.......... w patefon. Pozostaje pytanie o kompetencje merytoryczne ludzi, którzy na codzień zasłaniają się blaskiem autorytetu. Co by było, gdyby pewnego dżdżystego wieczoru zapukał na Miodową niepozorny facet i poprosił "Prymasa' o przysługę dla xyxyx wywiadu pod groźbą ujawnienia błędów młodości ?????????? Nie o teczki tu chodzi, ale o sprawy jak najbardziej dzisiejsze i możliwe w przyszłości. Gdyby to miała być uroczystość związana z długoletnią i zasłużoną działalnością Arc- biskupa, to rozumiem..... teczki w kąt. Tutaj rysowała się bardzo groźna perspektywa dla Polski i Kościoła i aż zdumienie człowieka ogarnia, że skądinąd inteligentni ludzie nie połapali się zawczasu i własna ambicja potrafiła być nadrzędną.

vivo
Wtorek, 09.01.2007 21:17 (16)
Niebieska, ropiejące rany najlepiej przeciąć i oczyścić, dopiero wtedy ładnie się goją.
Jak się będzie je tylko przykrywać to niczego to nie zmieni.


Tylko najgorsze jest to, że ci wszyscy sbecy, ubecy itp. siedzą sobie w ciepłych domach z całkiem niezłymi emeryturami i śmieją się w kułak :(

basiek
Wtorek, 09.01.2007 23:09 (17)
Najlepszy komentarz jaki spotkałem ze strony duchownego:

http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1033

Rafał Jakubowski
Wtorek, 09.01.2007 23:15 (18)
'Tutaj rysowała się bardzo groźna perspektywa dla Polski i Kościoła...'
Co ty nie powiesz Vivo ?
Groźna sytuacja dla Polski? A to jakim cudem ?

fox
Środa, 10.01.2007 14:40 (19)
Takim cudem,że najwyższy, lub jeden z najwyższych dostojników Kościoła, mógłby być wykorzystany przeciwko Polskiej Racji Stanu. Drogą zwykłego szantażu. Za kilka lat naprzykład, celem wywołania zamierzonych skutków, lub pozyskania informacji. Zgodnie z naszym stanem świadomości, takim jaki był jeszcze miesiąc temu, wszystko by się odbyło gładko i radowalibyśmy się, mając nowego pasterza !? Gazeta wywołała problem i teraz to już jesteśmy szalenie mądrzy.

vivo
Środa, 10.01.2007 18:42 (20)
» 1 « | 2 | 
Pokaż wszystkie wpisy |

Nie jesteś zalogowany. Prawo do zamieszczania komentarzy mają tylko zalogowani użytkownicy systemu.

Copyright © Wojciech Cejrowski 2005 - 2010
Projekt i wykonanie Agnieszka Rajczak, kodowanie Marek Łaptaszyński. Wszystko pod czujnym nadzorem WC...