Strona główna
24-10-2014
W.Cejrowski w PKP!
25.10.2014 godz. 20.oo
Pociąg IC Kraków -W-wa
wagon 14 przedzial nr 7
(z miejscami 71-76).
więcej >>>
23-10-2014
W.Cejrowski na Targach Książki w Krakowie !!!
24-25.10.2014
od 10.oo do 18.oo
Centrum Kongresowe EXPO
ul. Galicyjska 9.
więcej >>>
17-06-2014
Boso do ... Krakowa !!!
08.11.2014 godz 19:00
więcej >>>
17-10-2014
Boso do ... Białej Podlaskiej !!!
10.11.2014 godz. 18.30
więcej >>>
24-10-2014
Boso do ... Wałbrzycha !
22.11.2014
godz. 11.oo-17.3o
Galeria Victoria Wałbrzych
Moje zapiski bieżące oraz Wasze odpiski i reakcje
Archiwum
Szukaj
Książki moje i nie tylkoROZWIŃ / ZWIŃ
"Rio Anaconda"
"Gringo wśród dzikich..."
"Gringo ..." (zapachowa)
"Podróżnik WC"
"WC na końcu Orinoko"
"Sól do oka"
"Młot na lewicę"
"Kołtun się jeży"
Biblioteka "Poznaj Świat"
Audycje radioweROZWIŃ / ZWIŃ
Pocztówka dźwiękowa
Audycja podzwrotnikowa
Trójka Przekracza Granice
Na drugim końcu globusa
Lista Przebojów Country
Stajnia WC
WC w telewizjiROZWIŃ / ZWIŃ
Boso przez świat
Podróże z żartem
Z kamerą wśród ludzi
WC Kwadrans
Zdjęcia mojego autorstwa, głównie z wyprawa w tropiki...
Opowieści, mapy, itp.ROZWIŃ / ZWIŃ
Sterta wywiadów
Sterta wycinków
Opowieści
Mapy
Country
Yerba Mate
Życiorys WC
Zdjęcia, okładki, informacje prasowe
Jestem do wynajęcia - może któraś z moich ofert się nada
Sklep kolonialny
Gringo Travel
Tu można kupić bilety na WC SHOW i inne imprezy
Wyprawy dla Was
Gdyby ktoś chciał do mnie napisać, to proszę
Tu się możecie zarejestrować, zalogować i wylogować

in english

Niedziela, 04.03.2007
Z POLSKI
 

Wróciłem z Afryki i mam kilka wrażeń z Polski.
Posłuchajcie...

 

Za Giertychem nie przepadam. Ale w obu głośnych kwestiachh ma rację. To jest kwestia wiary/wyznania. Katolik nie mógł powiedzieć niczego innego. A ci katolicy (w tym premier Kaczyński), którzy protestują przeciwko słowom Giertycha dotyczącym zakazu aborcji i propagandy homoseksualnej  mają najwyraźniej kłopot ze swoją wiarą, nie znają Katechizmu, Dekalogu, nauki Kościoła.

Powiem to za Giertycha... albo raczej obok Giertycha: osoba wierząca MUSI aktywnie walczyć o całkowity zakaz aborcji we wszystkich przypadkach. Nawet wtedy, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, wykazuje wady genetyczne etc. (dziecko nie może być karane śmiercią za przestępstwo ojca-gwałciciela, nie może też być karane śmiercią za to, że jest chore). Dla osoby WIERZĄCEJ Bóg i jego przykazania są ważniejsze od komfortu osobistego. Giertych zachowuje się w tej sprawie normalnie - dokłądnie tak, jak powinien isę zachowywać każdy katolik w ramch swoich możliwości, pozycji, stanu.

***

Dzisiaj w TV pokazywali pana Piwowskiego (ten od filmu Rejs), który z uśmiechem na twarzy przyznał się do współpracy z bezpieką, a na dodatek całą sprawę traktował jak dobry żart i zabawę.
No cóż, za okupacji hitlerowskiej byli kapusie i folksdojcze, a obok nich bohaterowie ruchu oporu. Za komuny też byli kapusie i kolaboranci, a obok nich ludzie niezłomni. Tylko, że po wojnie folksdojcze nie próbowali nas przekonywać, że ich kolaboracja to był dobry żart podyktowany pragmatyką tamtych czasów. Pan Piwowski zaś uzasadnia, że kolaborował, bo potrzebował dostać paszport. 

Być może w uszach dzisiejszych dwudziestolatków Piwowski brzmi wiarygodnie. Ja jednak dość dokładnie pamiętam, jak myśmy za komuny oceniali współpracę z ubecją i czyny Piwowskiego mierzę miarą tamtych czasów. Dziś wisi mi, co robił wtedy. Ale gdyby wtedy przyznał się, że jest konfidentem, to byłby natychmiast skazany na towarzyski niebyt. Wtedy porządni ludzie nie szli na współpracę - po prostu. Było nawet takie powiedzonko: tylko złamas daje się złamać.


Jeśli ktoś chciałby dodać coś od siebie, to proszę bardzo:
Można użyć formularza, który jest na dole, po drodze mijając karteczki zostawione przez poprzednich gości odwiedzających tę stronę. Autor nie odpowiada za treść cudzych wpisów - wyłącznie za swoje.
Aha, i niezbyt często odpowiada na Wasze dopiski. Ale - uwaga! - czasami odpowiada, a to nie zawsze bywa przyjemne. Choć zawsze na temat.


1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 
16 | 17 | 18 | 
» Pokaż wszystkie wpisy « |
juz slysze komentarze 'medrcow' z tv, gdyby Premier poparl slowa naszego Pana Romana. chyba by do przyszlego roku debatowali nad tym wszystkim. Kaczynski chyba sie tego przestraszyl.

JaSam
Niedziela, 04.03.2007 21:51 (1)
A ja również popieram to co mówi Giertych. Nie jestem pewien czy "nie przepadam" znaczy "nie lubię" lub podobnie, ale nie powiem tak bo teraz mało któremu politykowi tak bardzo życzę sukcesu tak jak jemu. Wiem też że jest nielubiany. Może w oczach ludzi powierzchowność bierze górę nad celami, przekonaniami, działaniem?
To nie jest kwestia wiary/wyznania. Przynajmniej nie dla mnie. Sprzeciwiam się dopuszczalności aborcji nie dlatego, że jestem katolikiem. Takie jest moje głebokie przekonanie że każdy człowiek ma prawo do życia i ani tego nie zmieni prawo, ani nie uważałbym innaczej będąc ateistą. Tak wygląda kwestia wiary w tym przypadku. A wyznanie? Tego nie wiem, nie wiem czy są wyznania dopuszczające aborcję. Nie znam się na tyle, ale raczej bym się tego nie spodziewał.

szybownik
Niedziela, 04.03.2007 22:00 (2)
Wraca "stary", dobry WC.

Wojtek59
Niedziela, 04.03.2007 22:08 (3)
Już wrócił ;)

Uważam, że jak na razie Giertych miał same dobre pomysły - chyba, że coś przeoczyłem - i dlatego jak najbardziej go popieram. Szkoda, że Kaczyński już mniej.

Dla mnei jest to kwestia wiary. Nie wiem jak zachowałbym się, gdybym nie wierzył, ale toż powinno być to wpojoną czy wrodzoną każdemu człowiekowi normą moralną, niezależnie od wyznania bądź też jego braku.

Okiem rzut na manifestacje... widać, że nie jest.

W mordę! Na sztandarach hasła, że kobieta ma prawo sama decydować o własnym ciele! I owszem! o własnym! A dziecko nie należy do niej, nie jest nieożywioną własnością. Jest za nie odpowiedzialna, a to cholerna różnica.

przemol919
Niedziela, 04.03.2007 22:42 (4)
A co do Piwowskiego, to w tv go nie widzialem i nie slyszalem, a PRL znam jedynie z archiwow i opowiesci. Dlatego ile moze naczyc moje potepienie takiego zachowania? Wiem jak prawdziwy patriota i katolik zachowac sie powinien, ale jednak wypowiedzi dotyczace personalnej krytyki zostawiam starszym.

JaSam
Niedziela, 04.03.2007 23:40 (5)
Sprawa aborcji to nie jest spór pomiędzy katolikami a ateistami. Kwestia wiary nie ma tu nic do rzeczy.
Aborcja, rzecz prosta, jest morderstwem i tyle.
Homoseksualizm jest zboczeniem, rozumianym jako odstepstwo od normy. Jeśli nie, to zboczeńcami trzeba nazwać heteroseksualnych /wówczas normą jest homoseksualizm/.

Natomiast premier Kaczyński, jak się okazuje, przedkłada stanowisko nad własne poglądy. W moim rozumieniu jest więc zwykłym dupkiem, niestety.

PYTHON
Poniedziałek, 05.03.2007 00:02 (6)
Pan Szybownik uwaza,ze kazdy czlowiek ma prawo do zycia...Przemol mowi,ze nie wie,jak zachowalby sie gdyby nie wierzyl...(poza tym jest fanem decyzji pana Giertycha).A Python sadzi,ze aborcja jest morderstwem...i tyle!
Panie Szybowniku,dobrze pan to okreslil-kazdy ma prawo do zycia-kobieta ktora nosi pod sercem COS czego nienawidzi tez(jezeli jest to gwalt).A Przemol moglby sie zastanowic,jak zachowalby sie gdyby byl kobieta,a nie ateista,bo chyba w Jego przypadku decyzja o aborcji nie wchodzi w gre...Alez owszem,katolik moze powiedziec,ze aborcja jest morderstwem-ale przeciez nie kazdy nim jest...Decydujac sie na wejscie do Unii zaakceptowalismy prawo Unii z jego chronionymi pederastami i chcacych decydowac o sobie kobietami,wiec Giertych nie powinien jako super katolik robic nastepnej krucjaty.Poza tym i tak nie wiem,dlaczego mezczyzni sie wypowiedaja w tych kwestiach-to jest osoboste i delikatne-rzadzic sie moga we wlasnych domach,a nie na trybunach...Trzeba byc zupelnie bez wyobrazni,jesli nie potrafi sie wczuc w przezycia kobiety o slabej psychice,bez pieniedzy i bez podpory duchowej,ktorej to mezczyzna nie chce nastepnego dziecka(pomimo tego,ze nie umial przeciwdzialac jego poczeciu),albo ktora zostala zmuszona do aktu seksualnego!!!Kazdego los jest inny-z innych nici utkany,sa i cienkie i grube,krotkie i dlugie-nie mozna wszystkich jedna miara...a prawo w Polsce nie daje oparcia kobietom samotnie wychowujacym dziecko,a juz zupelnie je pomija,gdy samotnie cierpia dziewiec miesiecy nie majac perspektyw na dalsze godziwe zycie...
Osobiscie nie usunelabym dziecka ze wzgledu na wlasna etyke,nie dlatego ze zostalam ochrzczona.Ale to JA,a jezeli mezczyzni chca do czegos zmuszac kobiety,ktore do nich nie naleza,a uwazaja natomiast,ze Ich plody naleza do wszystkich-to niech zajma sie wpierw zmienianiem prawa,ktore otoczy je opieka!
Panie WC,mowil Pan w ktoryms wywiadzie,ze uwielbia Pan mentalnosc amerykanow(zdaje sie,ze mieszka w Meksyku..)i tam ma glownie przyjaciol...Dlugo nie bylo mnie w Polsce,bo ja nie chce byc w kraju,gdzie sa tacy faceci...Nie lubie ateizmu Anglii,ale tam przynajmniej kobiety sie pyta o zdanie,tu tylko wydaje rozkazy.Lysi i LPR,wykrzywione obrzydzeniem twarze,kalajace swe zlote usta samym slowem-homoseksualista-wszyscy z czystymi sumieniami faryzeuszy rzucajacych kamienie z strone grzesznych.

mamuska
Poniedziałek, 05.03.2007 00:46 (7)
Panie Wojciechu,OSOBA WIERZACA MUSI SZANOWAC I POMAGAC INNYM..WYCIAGAC REKE,a nie tylko obrzucac nakazami...W tej religii nie chodzi tylko o osadzanie...chyba ze cos przeoczylam...Walczyc?Czy wracamy do Starego Testementu?...a moze rece obcinac?...Posluchajcie samych siebie...

mamuska
Poniedziałek, 05.03.2007 01:31 (8)
Szeroko pojmowana "aborcja" jest (moralnie) dopuszczalna w dokładnie jednym przypadku; kiedy zagrożone jest życie matki; kiedy musi dokonać się wybór albo ona, albo dziecko. Wówczas jest to jej decyzja, bo nie można wymagać poświęcania życia.

Tyle, że to już nie jest sensu stricto "aborcja", a kolejność ratowania jednego z dwóch żyć.


Pani mamuśko, ja nie przeczę, że gwałt to paskudna sprawa. Ja nie twierdzę, że ta kobieta jest winna. Ale czy to dziecko jest winne?? To bez wątpienia jest dramat, a gwałcicieli należałoby słać na szafot; ale zabijać kogoś tylko dlatego, że jego ojciec to kanalia...

I pytanie o homosexualizm: czy zakaz propagandy na pewno jest "rzucaniem kamieniem"?

Piotr T. Waszkiewicz
Poniedziałek, 05.03.2007 08:05 (9)
Pani mamusko:
Morderstwo pozostanie morderstwm niezależnie od uregulowań prawnych i wymyślnej nazwy - aborcja. To COŚ - nie jest własnością kobiety, jak nie przymierzając nerka, czy inny organ. To odrębny byt, który też ma prawo do życia. I nie tylko nakazy religijne o tym decydują, a zwykłe poszanowanie życia.


PYTHON
Poniedziałek, 05.03.2007 09:39 (10)
Jestem niewierzący, ale nie widzę powodu do tego aby aborcje nie nazywać zabijaniem.
Ja nie chciałbym zostać kiedyś tam wyskrobany dokładnie z tego samego powodu dla którego teraz nie chcę zostać zabity, tzn dlatego że chce żyć.
Co za różnica czy zabija się płód czy chorego starca?
Jak ktoś nie chce mieć dzieci a nie ma głowy do antykoncepcji, umożliwić mu sterylizację i koniec, nie chce niech nie ma możliwości płodzenia.
Zasadniczo jestem przeciwnikiem zabijania.
Prawo powinno być proste albo nie wolno zabijać i nie zabijamy ludzi w żadnym stadium ich życia( ale wtedy nie zabija również państwo poprzez karę śmierci- co innego dożywotnie ciężkie roboty), albo uznajemy że zabijanie jest konieczne i wtedy zabijamy (np w afekcie, z powodu trudnej sytuacji życiowej, zbyt słonej zupy, z nudów, dla jaj itd...)
Co do propagandy homoseksualnej też rację ma Giertych, i mówie to choć go nie lubię.
Nie ma żadnej dyskryminacji homoseksualistów, są równe prawa.
Ja jako hetero też nie mogę sie ożenić z facetem bo prawo mi tego zabrania, a on jako homo może ożenić się z kobietą bo prawo mu na to zezwala, co z tego że nie ma ochoty? ja nie mam ochoty płacić podatków a płacę tak samo jak homoseksualiści i heteroseksualiści i nikt tu nie krzyczy ze tych co mają inne poglądy na podatki sie dyskryminuje?
Ciekawi mnie też czy te wszystkie homofeministyczne środowiska byłyby równie tolerancyjne dla innych opcji? np legalizacji poligamii.
Chcą mieć jakieś prawne usankcjonowanie zwiazku? dać im to!!!
Razem z sadomasochistami, poligamistami , sektami, komunami, poszukiwaczami ufo ( coby homoseksualisci nie czuli się elitą, i nie dało sie nazwac sprawy małżeństwem)itd itp, dac im wszystkim prawo do zawarcia umowy partnerskiej ze wspólnota majatkową i dziedziczeniem zawieranej np u notariusza aby odróżnić dobitnie rzecz od małzeństwa i wprowadzić tyle samo problemów przy ewentualnym rozwodzie co w normalnym małżeństwie.
skończyłoby się na tym że nie zawierali by formalnych związków ani o nie nie zabiegali, a i propaganda homo by na tym ucierpiała.
Ot takie pomysły na trochę normalnosci...

ivar
Poniedziałek, 05.03.2007 12:45 (11)
Morderstwo jest morderstwem nie wiem dlaczego ktoś mialby nazywać to inaczej.
I nie chodzi czy to gwałt, czy chore dziecko.
To morderstwo i tyle.
Swoją drogą nikt nie interesje się kobietami, które dokonały aborcji a skoro kobiecie po poronieniu/ach cięzko wrócić do równowagi psychicznej to co dopiero kobiecie, która świadomie zabiła swoje dziecko? Jesli to nie dotrze do niej zaraz po to wrócą echa za kilka, kilkanaście lat. W dodatku te echa są wzmocnione.

Traf chciał, że obecnie czytam wspomnienia Michaliny Wisłockiej i przeczytałam ciekawą rzecz. Nie wiadomo czy usunięcie ciąży ze względu na zdrowie matki wychodzi tej matce na zdrowie, ponieważ organizm nastawiony na ciążę, jej utrzymanie w wyniku przerwania tejże przeżywa koszmarny szok, który może i tak tą matkę pogrążyć :/
I tak źle, i tak niedobrze :(

I zgadzam się, że to nie kwestia wiary, wyznania tylko zwykłej, ludzkiej moralności.

mamusko, jakie nakazy? Zwykłe uregulowania prawnie, bo jak ktoś mąrdy powiedział, wolność bez prawa jest swawolą.
Owszem, jest bardzo dużo ludzkich tragedii a kobiety w ciąży przeżywają wszelkie przeciwności cieżej ze względu na swój stan, ale nie można ze względu na różne ludzkie zdarzenia wybielać czegoś takiego.

Aborcja, czyli przerwanie życia. Czyli zabójstwo.

basiek
Poniedziałek, 05.03.2007 13:17 (12)
Przyszło mi coś na myśl. Czy komuś coś wiadomo na temat kobiet, które zaszły w ciążę w wyniku gwałtu a dokładniej chodzi mi o tą nienawiść do dziecka. Czy kobieta nienawidzi go w ciąży, czy również przez dalsze lata życia?

Dlaczego o tym piszę?
Bo sama wiem, że pisze się tyle o miłości matki do dziecka w łonie. Owszem, niektóre kobiety wpadają wręcz w euforię, swoją drogą czasem przesadzoną, no ale nich im będzie.
A ja w ciąży nie czułam prawie nic do mojego dziecka. Owszem, rozumowo wiedziałam, że je kocham, ale sercem praktycznie nic wielkiego nie czułam. Tak samo było, gdy się urodziło.
Dopiero z upływem czasu zawiązywała się między nami więź, uczucie.

Może tak samo jest z ta nienawiścią, która z czasem zmienia sie w miłość do dziecka bez względu na to kto jest jego ojcem i w jakich okolicznościach zostało poczete.

A wybór? Że niby kobieta ma prawo decydować?
Jakim prawem?
Dziecko nie jest niczyją własnoscią. Z punktu widzenia religii jest własnością Boga a z punktu widzenia człowieka niewierzącego jest własnością samego siebie.

basiek
Poniedziałek, 05.03.2007 13:54 (13)
Basiek - ostatni paragraf - dokładnie. Niech odpierwiastkują się od dziecka, decydując o swoim własnym życiu.

PS. Kobiety, które zabiły dziecko, - poza stroną medyczną - są często późniek wrakami psychicznymi.

Załóżmy: wiszę sklepikarzowi dwi stówy. Nie mam, oddać, a on nęka mnie, nei chce mi sprzedawać. Więc co robię? W myśl podejmowalia decyzji nba temat siebie, swojego dobra, zabijam go.

Idealnie to samo, co aborcja. Pozbyłem się problemu, który mógłby być dla mnie sużym ciężarem.

Mamuśka: człowieka zamordował hodowca strusi. Normalnie, zadźgał go na ulicy. Czy sędzią, przysięgłymi mogą być tylko hodowcy strusi? Czy gonić i nadzorować może go tylko struśman?

Nie. O takich sprawach nie decyduje jedynie grono, którego ona dotyczy. Mówicie, feministki, macie prawo głosu, toż nikt wam tego nie odmawia. Ale w sprawach morderstw niech nie decydują potencjalni mordercy.

PS. Ręce obcinać? A nie, zezwalać na morderstwa zamiast bez obcinania rąk ich zakazać. Pozwolić na zło, zamiast je zwyciężać.

PS2. Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono.


przemol919
Poniedziałek, 05.03.2007 16:13 (14)
Taaa...nie ma to jak wrócić sobie z ciepłej, fajnej Afryki i trafić prosto na Romana...;>
taki MIŁY powrót do rzeczywistości...
też go nie lubie i nie popieram tych jego tworczych pomysłów o mundurkach, zakładach zamknietych (:P) dla trudnej młodziezy, nie popieram żadnych jego zakazów i nakazów (mundurek niech se sam nosi). ale tym razem, co przyznaje z bólem serca i żołądka jednoczesnie, muszę się z nim zgodzic. Obrona życia poczętego to obowiązek każdego chrześcijanina. I na to nawet nie ma dyskusji (nie chce mi sie pisac po raz 39849342 wywodu na temat praw do życia każdego, tego że sie ludzie w Pana Boga bawią i nie chce mi sie wyśmiewać pan feministek i tych ich zabawnych haseł o wolności kobiet blablabla). Zycie jest Życie i żaden pan doktor ani żadna istota śmeirtelna nie może decydować, kto ma żyć, a kto nie (tylko dlatego, że jest upośledzony z winy jakiegoś bandyty).

nie chce mi się dalej wymyślać i mając na uwadze fakt, że po drugiej stronie ekranu siedzą (stoją, leżą, niewiem...) żywi ludzie, oszczędzę Wam moich mądrych przemyśleń:)

powiem tylko jedno:
NIKT. NIE. MA. PRAWA. ZABIJAĆ!!!!. INNEGO. CZŁOWIEKA. ~BO-MU-SIE-TAK-PODOBA~

pozdrawiam
chuva (dlaniewtajemniczonych- deszczycho:))



chuva
Poniedziałek, 05.03.2007 19:13 (15)
Kobieta ktora usunela ciaze bedzie z tym borykac cale zycie, kobieta ktora urodzila dziecko z gwaltu moze je znienawidzi bo bedzie jej przypominalo o tamty przezyciu. Dziecko bedzie cierpiec wiedzac ze matka go nienawidzi.
I myslac logicznie i tak zle i tak nie dobrze dla tej kobiety i dla dziecka. Aborcja zawsze byla bedzie i zostanie tematem spornym. Ale decyzja powinna nalezec do kobiety a nie na ten temat wypowiadaja sie sami faceci jak kobieta sie odezwie odrazu zoastaje zgromiona i nazwana feministka.

Estrella
Poniedziałek, 05.03.2007 19:30 (16)
Gdy byłem nastolatkiem skłaniałem się ku aborcji potem byłem obojętny dopiero gdy zostałem ojcem zrozumiałem do czego może doprowadzić aborcja jestem przeciwńkiem aborcji z przyczyn ekonomicznych i nie rozumie jak można być innego zdania co do gwałtu nie jest to takie oczywiste a jeśli chodzi o życie matki to rodzice przyszłego dziecka a w szczególności matka powinna brać odpowiedzialność i mieć prawo wyboru choć to nie właściwe słowo inna sprawa odpowiedzialności i sumienia lekarzy

Spartan
Poniedziałek, 05.03.2007 19:56 (17)
z Giertychem jest innym problem:

Giertych powiedział, że stanowisko UZGODNIŁ z rządem, a tymczasem tego (chyba !?) nie zrobił ! I o to ma pretensję Kaczyński, a nie o poglądy !

Giertych powinien był powiedzieć swoje poglądy oraz dodać, że o poglądy innych członków rządu należy się zapytać ich osobiście ...


Logik
Poniedziałek, 05.03.2007 20:13 (18)
Wyobraźmy sobie sytuacje: ktoś idzie po ulicy z gnatem i zaczyna do was strzelać. Czy nie powinniście mieć prawa wyjąć broń i go zabić? Kolejna sytuacja: siedzisz sobie w kanapie i ktoś nagle zaczyna ci się dobierać do drzwi. Wchodzi do twojego domu wbrew twej woli, prawdopodobnie chce zrobić ci krzywde. Być może tylko coś ukraść. Masz prawo do niego strzelić czy nie?
A teraz kolejne pytanie: zastanawiasz się nad tym kim jest ten człowiek? Czy np ktoś nie podał mu jakiegoś środka i on nieświadomy robi to co robi? Czy jeżeli wchodzi do twojego domu w celu "jedynie" kradzieży nie masz przypadkiem prawa myśleć że wyrządzi ci krzywdę?
A teraz zastanów się jak to jest z tym małym życiem? Czy nie po pierwsze: jeżeli życie kobiety jest zagrożone, czy nie ma prawa ona się bronić, nawet za cene życia innego człowieka? Czy jeżeli kobieta czuje się zagrożona w sposób psychiczny, tak jak człowiek czuje się zagrożony gdy złodziej który wchodzi "tylko" ukraść pojawia się pod jego drzwiami, nie ma prawa się bronić?

Co do homoseksualizmu: dlaczego wszelkie terapie które mają to niby leczyć homoseksualistów odnoszą tak marny skutek?
Czy możecie spojrzeć z drugiej strony: czy uważacie że jakbyście wpadli w takie sidła homoseksualistów i by was indoktrynowali przez wiele miesięcy to zmieniłaby wam się nagle orientacja seksualna? Poczulibyście pociąg seksualny do osoby tej samej płci? Rozszerzmy to na całe życie: czy jeżeli od maleńkiego bylibyście chowani w świecie gdzie homoseksualizm jest normą to wyuczylibyście się tej orientacji?
Jeżeli tak myślicie to gratuluje. Macie predyspozycja do bycia biseksualistami.

Człowiek jest troszkę bardziej skomplikowany niż to się co poniektórym wydaje. Powinien mieć prawo do decydowania o własnym losie i przede wszystkim o własnej wolności. Jeżeli ktoś lub coś zagraża tej wolności a przede wszystkim życiu człowieka to ma on prawo do tego aby się temu przeciwstawiać. (oczywiście mówimy tu o wolności nie do zabijania kogo popadnie bo se tak wymyśle, a do obrony własnego życia, życia którym na każdym kroku dajemy świadectwo że nie ma ono wrogich zamiarów wobec kogokolwiek kto nie ma takich zamiarów w stosunku do tegoż życia)

qatryk
Poniedziałek, 05.03.2007 20:14 (19)
Ale jeżeli drugiemu człowiekowi groź śmiertelne niebezpieczeństwo a sam nie może lub nie potrafi się bronić ?

Jeśli ktoś jest homoseksualistą niech sobie będzie co mnie to obchodzi nie interesuje się tym i do łóżka mu nie będę wchodził ale też oczekuje że i on nie będzie się interesował tą stroną mojego życia.!!

Spartan
Poniedziałek, 05.03.2007 20:26 (20)
SPARTAN !!!!! CHOLERA JASNA !!!! S P A R T A N !!!!!

Co ty BREDZISZ !!!!! Przecież z twojego tekstu właściwie nie wiadomo, co chciałeś powiedzieć !!!! Tutaj należy się wypowiadać LOGICZNIE !!!!
Klar !!!

Właściwie jedyne, co napisałeś z sensem, to to, że są jakieś "przyczyny ekonomiczne" ...

Otóż zapamiętaj sobie to (i to RAZ NA ZAWSZE, bo JA nie lubię się powtarzać !!! -> KLAR !?) , że w sprawach takich, jak mordowanie dzieci NIC (ale to literalnie NIC) do rzeczy nie ma żadna pieprzona ekonomia !!!). Jasne !!??

JEDYNE, co się liczy, to ZASADA. Jeżeli raz dopuścimy się takiego idiotycznego sposobu myślenia, to za chwilę się okaże, że "nieekonomicznie jest, aby jakiś spartan żył" ....
I co wtedy !?

Takich spraw nie wolno pod żadnym pozorem nawet próbować obwarowywać jakimikolwiek kryteriami !!!
Jest ZASADA .... i KONIEC !!!

I ta zasada jest niezmienna zarówno wtedy, gdy dzięki niezabijaniu dzieci gospodarka się lepiej rozwija, jak i wtedy, gdyby z tego powodu rozwijała się gorzej .....

Tak samo, jak ustrój wolnorynkowy nie dlatego powinien być wprowadzony, bo dzięki niemu więcej będziemy mieli na głowę telewizora, samochodu itp., lecz z powodu ZASAD FUNDAMENTALNYCH !!!! Tzn tylko w ustroju wolnorynkowym realizowana jest zasada, że każdy ma WOLNĄ WOLĘ ...

KLAR !!??
(módl się, żeby było KLAR, bo JA drugi raz nie tłumaczę ...)


Logik
Poniedziałek, 05.03.2007 20:33 (21)
...i dobrze jeden Logik na temat wystarczy ;)

Mikor
Poniedziałek, 05.03.2007 20:38 (22)
Ależ oczywiście że nalezy się mu pomoc. Tylko że to nie jest taka sytuacja.
Mogę sie zgodzic że dylemat jest bardziej podobny do sytuacji w której ktoś przystawiając ci lufę do głowy i trzymając cię cały czas na muszce każe ci założyć na siebie bombe i iść na ulice. Gwarantuje ci przy tym że nic ci sie nie stanie. Niby jesteś bezbronny. Nie masz innego wyboru. Czy jednak policja nie ma prawa w takim przypadku cie zabić?

qatryk
Poniedziałek, 05.03.2007 20:40 (23)
qatryk !!!! CHOLERA JASNA !!!!

Nikt nie czepia się pedałów. Są z nimi właściwie jedynie dwa problemy:

1. Ich działalność jest finansowana przez budżety państw (unijne, krajowe). I tu jest problem !!! Żadna grupa hobbystyczna nie powinna być finansowana z publicznych pieniędzy !!!

2. Nawet, gdyby robili to za swoje prywatne pieniądze, to jednak mimo to uważam, że ich propaganda powinna omijać dzieci tak samo, jak każda pornografia. Gdyż ich sex nie jest normalny (nie służy prokreacji), choć jest z pewnością normalny z punktu widzenia ewolucji i natury. Śmiem nawet twierdzić, że w samo powstanie sexu był wpisany sex homo (w tym celu należałoby prześledzić historię powstawania sexu/płci przed setkami milionów lat). Homo nie da się leczyć, bo powstaje w mózgu w okresie płodowym, więc to nie ma sensu. Innymi słowy - my powinniśmy dać spokój osobom homo, ale one nie powinny robić propagandy w mediach dostępnych dla dzieci ...

Mam nadzieję, że teraz jest KLAR !!??
(i módl się, żeby było dla ciebie KLAR, bo JA nie powtarzam się nigdy dwa razy !!!)


Logik
Poniedziałek, 05.03.2007 20:42 (24)
Logiku: zgadzam się z tobą prawie we wszystkim. Tylko jedno mnie martwi. Ta propaganda. To co nie mamy wolności słowa? Zabronisz propagandy bo co? Zresztą co to jest propaganda? Zdaje się upowszechnianie jakiś poglądów a wręcz namawianie do ich podzielania. To teraz mi wytłumacz jak można namawiać do bycia hemoseksualistą?
Ludzie nie myślą? Oki dzieci mogą chłonąć. Ale co z tego. Sam powiedziałeś że orientacja jest zdeterminowana w życiu płodowym. Czyli że co dzieciak mimo że jest hetero wchłonie i zostanie homo? Nie kumam tej logiki.
A propaganda. Wydaje mi się że na świecie są ciekawsze propagandy z którymi warto by powalczyć. A jak ktoś chce zyć normalnie to powinien mieć to prawo. A przede wszystkim prawo do tego żeby prawo traktowało go na równi z innymi.

qatryk
Poniedziałek, 05.03.2007 20:51 (25)
i jeszcze jedno. Większość tych homo krzykaczy to są czerwni. Ale czerwoni występują pod różnymi płaszczykami. Są jak wiesz i wśród homo i wśród najzagorzalszych katolików. Walczyć z tym przekleństwem trzeba, ale nie można tego czerwonego bełkotu utożsamiać z tą czy inną orientacją seksualną.

qatryk
Poniedziałek, 05.03.2007 20:55 (26)
Logik, bzdury wypisujesz:
,,Gdyż ich sex nie jest normalny (nie służy prokreacji), choć jest z pewnością normalny z punktu widzenia ewolucji i natury. "
Właśnie w szczególności z punktu widzenia ewolucji i natury to patologia
Często podaje się przykłady homoseksualnych zachowań u zwierząt, które maja udawadniać naturalność tego zjawiska. Jednak to nie to samo: pewne zachowania, które wyglądają jak kopulacja dwóch samców, nie wynikają z pociągu seksualnego do osobników tej samej płci, lecz są to zachowania rytualne, w których jeden samiec próbuje w ten sposób zademonstrować swoją dominację nad drugim.

Martinez
Poniedziałek, 05.03.2007 20:56 (27)
oj, Martinez, Martinez ....

posłuchaj no:

otóż natura to CAŁOŚĆ ....

1. Jest takie przysłowie: "gdzie drwa rąbią, tam wióra lecą". Innymi słowy, natura NIE MYŚLI. Nie mogła "wymyślić" płci i sexu. Jedyne, co mogło się stać, to po prostu metoda prób. W końcu powstały pewne mechanizmy, które stopniowo, NA ŚLEPO doprowadziły zwierzęta (a w konsekwencji ludzi) do czegoś, co jest płcią i sexem.

2. Tak samo powstawało wiele organów, ale spotyka się wiele mutacji, gdzie te organy są zdegenerowane i nie służą niczemu. Ale to właśnie DOKŁADNIE ten sam proces MUTACJI doprowadził w ogóle do ich istnienia !!! Tak więc mutacje nie są ani złe, ani dobre - są ISTOTĄ wszystkiego ...

Klar !?



Logik
Poniedziałek, 05.03.2007 21:11 (28)
Logik:
Mutacje nie są ani dobre, ani złe w momencie ich powstawnia, jednak już PO natura-srodowisko weryfikuje je, jako dobre /użyteczne/, neutralne lub złe /bezużyteczne, często letalne/.
Mutacja prowadząca do zachowań homoseksualnych jest ewolucyjnie złym rozwiązaniem ponieważ uniemożliwia przekazanie własnych genów. Jest więc odstępstwem od normy /dewiacją/ za którą uważamy przekazanie genów potomkom.
W wydaniu ludzkim, przyczyną homoseksualizmu nie może być wyłącznie prosta mutacja - jeśli by tak było stu procentowe homki dawno by wyginęły. Dlatego propagowanie tego zboczenia jest dla społeczeństwa niebezpieczne i nieopłacalne.

Martinez
Poniedziałek, 05.03.2007 21:33 (29)
Niektore odcinki sa juz dostepne pod specjalnym adresem :
http://www.itvp.pl/event/bosoprzezswiat/

Miłego ogladania :)

Łukasz Jędrasik
Poniedziałek, 05.03.2007 21:34 (30)
Czego ty nie rozumiesz przecież napisałem że jestem przeciw aborcji z przyczyn ekonomicznych użyłem tego sformułowania celowo bo najbardziej oddaje bezsens i koniec. Co zaś tyczy się aborcji z gwałtu czy ratowania życia matki porozmawiaj z żoną jeśli ją masz.

Spartan
Poniedziałek, 05.03.2007 21:52 (31)
Ale ja nie chciałbym być zmutowany. To aj jestem nienormalny, mutacje czy moje chęci?

przemol919
Poniedziałek, 05.03.2007 22:06 (32)
Spartan - OK - nie czytałem twojego postu, gdy pisałem MOJĄ informację ...

Martinez - zrozum ofiaro:

wiem, że homo nie jest zgodne z istotą prokreacji, ale zrozum, co ja napisałem:
otóż napisałem, że efekt homo MUSIAŁ się pojawić, jeżeli musiała się pojawić płeć i sex. Tak samo, jako MUSZĄ się pojawić wióra, gdy robimy meble ....
Jeżeli ktoś by się domagał, żeby homo w ogóle się nie pojawiało, to znaczy, że się domaga, aby ludzkość NIE ISTNIAŁA !!!

Albo istnieje ludzkość, a w niej homo jako "wióra", albo ludzkości NIE MA !!!

Natomiast co innego jest ich propaganda skierowana w stronę NASZYCH DZIECI .... i to jest ZBRODNIA ....
Ale pamiętaj - nie było w ogóle możliwości powstania takiej "istoty", która w ramach swej populacji nie miała by czegoś takiego, jak homo. Tak samo, jak silnik parowy nie jest w stanie zamienić 100% energii w pracę, tak samo nie może istnieć we Wszechświecie gatunek, któremu te problemy nie są znane. Ten problem może zniknąć jedynie wtedy, gdy zniknie cały gatunek ...

Klar !!??


Logik
Poniedziałek, 05.03.2007 22:34 (33)
Logik, włącz wreszcie myślenie:
Mieszasz fakty i pojęcia.
Z pewnością jest wiele gatunków, które nie mają czegoś takiego jak homo. Mówimy o homo, w ludzkim wymiarze. Homo, związane z odczówaniem przyjemności z kontaktu sksualnego z osobnikiem tej samej płci. Przyjemność z aktu seksualnego nie jest dana wszystkim zwierzętom. Podawalem przykład rzekomego homoseksualizmu zwierzęcego /wpis 27/. Te zwierzęta to nie homoseksualiści, to samce walczące o dominację w grupie. Poudaje taki spółkowanie z innym samcem i zabiera się za samicę.
Homoseksualizm, o jakim myslimy jest wynalazkiem ludzkim.

KLAR???????????????

Martinez
Poniedziałek, 05.03.2007 23:00 (34)
Dzieci przeciez maja swoj rozum...a skoro homo koduje sie w zyciu plodowym,to chyba nic im nie grozi z powody tak zwanej propagandy...ktorej skutkiem ubocznym moze byc tylko zwiekszona tolerancja dla mniejszosci(innych) w nastepnym pokoleniu...oby...

mamuska
Wtorek, 06.03.2007 00:38 (35)
Logika Pana Logika jakos mi sie nieodparcie z WC kojarzy...

mamuska
Wtorek, 06.03.2007 00:40 (36)
Wiekszosc twierdzi ze homoseksualizm pojawil sie z rozwojem cywilizacji, jednak on zawsze byl i zostanie. Czlowiek sie z tym rodzi a nie nabywa w czasie zycia. Nie stwierdza w pewnym momencie ,, a zostane homo bo tak o tym glosno '' albo ,, zostane na zlosc dla wujka Romana G.''Nie nie nie, to jest w naturze czlowieka.

Estrella
Wtorek, 06.03.2007 08:02 (37)
Jestem przeciwnikiem aborcji. Tak samo jak przeciwnikiem demagogii.

Tak samo jak religia (biblia) nie mówi, że nie wolno stosować kary smierci tak samo nie mówi kiedy zaczyna się życie ludzkie.

Cała dyskusja jest o czymś innym, nie trafia w sedno.
Wszyscy milcząco zakładają, że życie ludzkie zaczyna się w chwili poczęcia (dostaje duszę nieśmiertelną itp.).
Jest to założenie trudne do obrony nawet na gruncie samego katolicyzmu.
Przez co najmniej tydzień od zapłodnienia nie wiadomo, czy będzie to 1 człowiek czy 2 albo trzech (co z duszą nieśmiertelną i niepodzielną?).
Bardzo duży odsetek płodów ginie samoistnie (z tego co mówił znajomy ginekolog ok. 20% w począkowym okresie i można się nigdy nie dowiedzieć, że było się w ciąży) i nie są to żadne patologie. Jeśli giną ludzie to co się z nimi dzieje po śmierci skoro nigdy nie zaistniał nawet jeden organ, nikt o nich nich nie wiedział, nie mówiąc nawet o grzechu pierworodnym?

Niech mi ktoś to wytłumaczy nie używając argumentów typu: na wszelki wypadek bronimy bo nie wiemy...

O ile łatwo jest bronić płodów 3 miesięcznych, o tyle jako katolik nie potrafię obronić płodu 1 godzinnego.




Maveus
Wtorek, 06.03.2007 11:15 (38)
maveus, miernoto .....
podaj w takim razie OSTRĄ i JEDNOZNACZNĄ granicę ....

Oczywiście, miernoto, NIE PODASZ ....

A dlatego nie podasz, bo nie ma ŻADNEJ innej ostrej granicy, oprócz momentu zapłodnienia ....

To jest ten JEDEN i JEDYNY moment, który jest OCZYWISTY ....

I oczywiście, ponieważ nie mamy innej możliwości stwierdzenia, kiedy zaczyna się człowiek, dlatego ten moment uznajemy ....

Gdyby się okazało (PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ), że tym okresem jest np. moment 2d13h34m25,67s, to wtedy TAKI moment uznamy ! Le to będzie DOKŁADNIE ten moment, a nie żaden inny !!!

Póki co sprawa wygląda tak:
wyobraź sobie, że stoją przed tobą dwa kartonowe, duże pudła, masz w ręce REWOLWER, i masz prawo (ale nie musisz !!!) z niego wystrzelić w stronę JEDNEGO z tych pudeł. Jednakże wiesz również, że w jednym z tych pudeł znajduje się TWOJE DZIECKO (mające np. 10 lat) ...

Co robisz ???
Strzelasz, bo przecież nie wiadomo na 100%, że w pudle, do którego strzelasz, jest twoje dziecko - czy tak !?


Logik
Wtorek, 06.03.2007 11:32 (39)
Estrella (37) W naturze człowieka są też, jak najbardziej, różne schorzenia umysłowe.....

Mikor
Wtorek, 06.03.2007 11:47 (40)
Logik.

Kiedy ktoś nie potrafi/nie chce dostrzec istoty problemu lub nie potrafi prowadzić dyskusji, usiłuje dyskredytować rozmówcę. "miernoto"?

To jest moja pierwsza i ostatnia odpowiedź na Twoje zaczepki.

Na zadane pytania chętnie odpowiem jeśli grzecznie przeprosisz i przepiszesz wypowiedź nie używając niepotrzebnie WIELKICH LITER i wykrzykników.

Pozdrawiam

Maveus
Wtorek, 06.03.2007 15:10 (41)
Nie przepadam za homoseksualistami a nawet budzą we mnie wstręt, jeśli mówimy otwarcie( nie żeby ich obrażać) niech sobie żyją gdzie chcą robią, co chcą, ale niech mi nie wmawiają, że są dyskryminowani gdybym ja ze swoją żoną wygłaszał czy oświadczał takie kawałki o swoim seksie to bym w swoim środowisku też był dyskryminowany przez pewną część sąsiadów a na pewno bym został zauważony. Niech nie obnoszą się ze swoimi skłonnościami a wszyscy dadzą im spokój. Po co uczyć dzieciaki w szkole o pedałach? Nikt od nich nie oczekuje żadnych deklaracji, więc, po co próbują je składać ja nie składałem nigdy, że jestem hetero.

Spartan
Wtorek, 06.03.2007 15:33 (42)
Nie przepadam za Giertychem, ale WC ma całkowita rację - on nie mógł postąpić inaczej. Co więcej, po powrocie do Polski poproszony o komentarz do burzy jaką rozpętał, podtrzymał swoje zdanie twierdząc (bardzo słusznie) że od dawna ma takie poglądy i wejście do rządu ich nie zmieni.
Inna kwestia czy Roman powinien bez uzgodnienia z premierem wygłaszać swoje poglądy jako stanowisko rządu?
Ale przecież Kaczyński znał poglądy Giertych i zawiazujac koalicje powinien się z tym liczyć.

Ymer
Wtorek, 06.03.2007 16:17 (43)
Logik (24): skad Ty chlopie wziales ten pewnik, ze homoseksualizm jest warunkowany w zyciu plodowym (bo jesli masz jakies 100% informacje, ktore sa nieznane reszcie populacji no to Panie Szanowny jestes Pan w poblitu Nobla z medycyny), ja osobiscie slyszalem kilka innych teorii jak chocby ta o zaburzonych relacjach z rodzicami (szczegolnie z ojcem) aczkolwiek sa to wzsystko na razie TEORIE, poza tym jest co najmniej kilku zupelnie znanych profesorow psychiatrii lub psychologii, ktorzy lecza homoseksualizm z niezlym powodzeniem (bez uzycia terapii genowej i wycinania kawalka mozgu). Jesli chodzi o stosunki homoseksualne u zwierzat wyzszych ( najlepiej zbadane u Szympansow Bonobo) to prawda jest blizsza wersji Martineza.

mazel
Wtorek, 06.03.2007 18:14 (44)
mazelku, mazelku:

1. Homo jest determinowane w okresie płodowym
2. Sama determinacja nie oznacza, że się zostanie homo
3. W trakcie normalnego życia osoby "determinowane" mogą uaktywnić w sobie popęd homo ...

wszystko na ten temat ...


Logik
Wtorek, 06.03.2007 18:24 (45)
"mazelku, mazelku" !?!? jak chyba zwariowałem !!!

Powinno być: "MAZEL !!!!!!!!!!!!!! C H O L E R A J A S N A !!!!!!!!!!!!!"


Logik
Wtorek, 06.03.2007 18:26 (46)
jakiś czas temu czytałem w jednej z osławionych książek Desmonda Morrisa (bodajże "Ludzkie zoo"), że zdarzające się przypadki homoseksualnych zachowań u małp, normalnie heteroseksualnych, wynikają z nienormalnych warunków bytowania (brak przestrzeni, nuda itd) i przyrównał do podobnych sytuacji w więzieniach czy koszarach.
Z drugiej strony, niedawno czytałem artykuł (zdaje się, że w Najwyższym Czasie) na temat przypadków homoseksualnych zachowań zdarzających się w dużych hodowlach owiec. Hodowcy zlecili badania, mające na celu wyeliminowanie tych przypadków. Wyniki tych badań bardzo zbulwersowały pewne środowiska, gdyż okazało się, że przedmiotowe zachowania mają u podłoża zaburzenia hormonalne.
A z trzeciej strony, jeśli mamuśka pisze:
"Dzieci przeciez maja swoj rozum...a skoro homo koduje sie w zyciu plodowym,to chyba nic im nie grozi z powody tak zwanej propagandy..."
to znaczy, że jej nick jest mocno na wyrost, bo zielonego pojęcia nie ma nie tylko o wychowaniu, ale i o dzieciach jako takich i ich podatności na sugestię.

ionash.
Wtorek, 06.03.2007 18:55 (47)
Za Giertychem nie przepadam ale oburzenie i zachowanie premiera katolickiego kraju, który sam uwaza sie za katolika jest dla mnie niezrozumiałe.W przeciwności do swoich innych wypowiedzi w tej Giertych nie zawarł nic co zasługiwałoby na reprymendę premiera.Cóż jest złego w postawie broniącej życia poczętego i całej zresztą tej wypowiedzi.Nie wszystko co w Europie Zachodniej jest dopuszczalne oznacza że jest dobre i tak musi być postrzegane.Małżeństwa homoseksualne które mają prawo adopcji dzieci???Co to za wynalazek?Niech ci ludzie sobie żyją w spokoju ale niech nie wymagają że ich wszystkie pomysły(chore zresztą) bedą przyjmowane bezkrytycznie przez wszystkich.Sam mieszkam od kilku lat za granicą i niekiedy odnoszę wrażenie że czasami wolnością można sie zachłysnąć.Życie bez zasad, robienie wszystkiego na co ma się ochotę bez żadnych hamulców nie zawsze wychodzi na dobre.Tutaj nic nikogo nie dziwi,wszyscy mogą robić co chcą i nie zawsze znaczy to że robią dobrze.Tolerancja wobec innych jak najbardziej ale są zasady których powinniśmy się w życiu trzymać.Tym bardziej że Polska uważa się za państwo katolickie zupełnie nie rozumiem oburzenia w Polsce na słowa Giertycha.

zielony001
Wtorek, 06.03.2007 19:08 (48)
ionash drogi
Byc moze nie mam doswaidczenia z dziecmi,bo jestem swieza mama,dopiero poltora roku-tak wiec moj nick raczej na wyrost nie jest.
Mialam natomiast konakt z roooznymi ludzmi,z tym ze nie tutaj,ale poza granicami Polski,rowniez z homoseksualistami i ludzmi,ktorzy ich nie dyskredytuja(tzn nie brzydza sie ich i nie bija)-majacymi wlasne dzieci,i nie bojacymi sie uswiadamiac ich o istnieniu roznych stworzen pod sloncem...dzieci byly baaardzo udane...a sugestia nie ma tu nic do rzeczy

mamuska
Wtorek, 06.03.2007 19:48 (49)
Wiesz, mamuśka, jest kolosalna różnica pomiędzy, jak piszesz, uświadamianiu dzieci o istnieniu różnych stworzeń, a wystawianiem własnych dzieci na karygodną propagandę, sugerującą, że to co nienormalne, jest cool i trendy.

ionash.
Wtorek, 06.03.2007 20:27 (50)
ionash ma rację ...
Koniec dyskusji ...


Logik
Wtorek, 06.03.2007 20:52 (51)
Logik, muszę przyznać, że w części się zgadzam. Chyba pierwszy raz?

Ale masz rację.

Oczywiście pamiętam, że ZAWSZE MASZ RACJĘ ;)

Tylko jeszcze ad. 39.

"2d13h34m25,67s" Załóżmy, że tak, od tej chwilki jest to człowiek. Przyjęte zostało to przez wierzących, niewierzących, sami-jeszcze-nie-wiedzących i rośliny. Ale zobacz, ja i tak nie miałbym sumienia zabić trzy sekundy wcześniej. A te trzy sekundy wcześniej nie miałbym sumienia zabić godzinę wcześniej. I tak, aż doszedłbym do zapłodnienia.

przemol919
Wtorek, 06.03.2007 21:17 (52)
ale to już by mogła być twoja (i każdego innego) INTERPRETACJA !

Natomiast po tym momencie o żadnych "interpretacjach", "głosowaniach", "ustawach" itp. MOWY BYĆ NIE MOŻE ....


Logik
Wtorek, 06.03.2007 21:37 (53)
obecnie zresztą jest dokładnie taka sama sytuacja: plemniki zmierzające do jajeczka są właśnie "przed" tym momentem i nikt nie robi sobie wyrzutów, że MILIARDY pleminków giną !

Bo tak naprawdę plemnik to nie jest życie - to jest jego zapowiedź !
A życie (w wymiarze Boskim) nie ma nic wspólnego z atomami, cząsteczkami, chemią itp. Cały nasz świat fizyczny jest jedynie NACZYNIEM dla naszej ŚWIADOMOŚCI ....
Dlatego plemniki nie są "połową człowieka" - one w ogóle nie są człowiekiem - nawet w 1% ...


Logik
Wtorek, 06.03.2007 21:39 (54)
Co do ABORCJI..

Czytam te wpisy i widze, ze wiekszosc wpisujacych tu swoje madrosci zapomina, ze nie wszyscy ludzie to katolicy.

Wszyscy pisza, ze nie mozna usunac ciazy, bo Bog decyduje o takich kwestiach, bo w biblii jest napisane, bo to, bo tamto...

Argumenty macie religijno-katolickie, ale nie wszyscy ludzie to osoby wierzace. Dlaczego nie wprowadzic liberalnego prawa? Przeciez osoby wierzace i tak nawet przez chwile nie pomysla, zeby usuwac ciaze, ale osoby nie wierzace beda mialy prawo wyboru, a nie bedzie zakazu biblijnego. To nie jest panstwo wyznaniowe, gdzie podstawa prawna jest biblia i slowo ksiedzy.
Katolicy maja swoje prawo "prywatne", tworzone przez wiare, biblie itd., ale prawo ogolne powinno dopuszczac wybor we wlasnym sumieniu.

Czy chcielibyscie byc katolikami albo osobami niewierzacymi w panstwie wyznaniowym, islamskim? Tam wasza wolnosc ograniczana bylaby czyjas religia, tak jak w Polsce wolnosc wielu osob ograniczana jest narzucona obyczajowoscia i prawem religii katolickiej.

Co do HOMOSEKSUALIZMU...
Jak mozna promowac homoseksualizm?

Jesli prawdziwa jest teoria o tym, ze orientacji seksualnej sie nie wybiera, to jak mozna to "promowac" i potem z tej "promocji" wyciagac wniosek typu "to brzmi fajnie, ja ez bede gejem"? Przeciez to bez sensu. To tak jakby zakazac blizniakom syjamskim okazywac swoja odmiennosc, bo wtedy ludzie beda chcieli byc blizniakami syjamskimi???

Z kolei jesli prawdziwa jest teoria o "nabywaniu" homoseksualizmu w trakcie rozwoju, podczas dorastania w rodzinie (ach te wspaniale polskie, katolickie rodziny...) to w takim razie osobom takim nalezy pomoc jesli sa nieszczesliwe. Lecz jesli swiadomie uznaja siebie za homoseksualistow i czuja sie z tym dobrze to jaki sens na sile te osoby unieszczesliwiac? Czlowiek powinien miec prawo wyboru.

Jeszcze co do "promowania" homoseksualizmu? Jak mozna to promowac?? Pokazcie mi heterosesualiste, ktory po przejsciu np. przez W-we parady rownosci, stwierdza, ze tez chce byc homoseksualista, ze ta "promocja i propaganda" go zachecila i zacznie rozgladac sie facet za facetem?
A moze Giertych i jego fani boja sie, ze "propagowanie" homoseksualizmu sprawi, ze nagle w Polsce ludzie zaczna masowo przechodzic na homoseksualizm? Przeciez to glupota.

Orientacja seksualna jest kwestia bardzo powazna i gleboko psychologiczna, uwarunkowana miliardem roznych czynnikow. Parada rownosci niczego nie zmienia u ludzi heteroseksualnych, nie wplywa na ich orientacje. Niech kazdy czlowiek zyje tak, zeby byc szczesliwym, skoro nie szkodzi to innym.

A jesli ktos jest homoseksualista i ma poczucie, ze jego prawa nie sa respektowane w panstwie, w ktorym zyje, to ma prawo domagac sie poszanowania tych praw, tak samo jak kazda inna mniejszosc - etniczna, religijna czy np. osoby niepełnosprawne, w podeszlym wieku, z malych miejscowosci itd.

onehappygringo
Wtorek, 06.03.2007 22:34 (55)
słuchajcie no kolego - wy mi już nie pierwszy raz podpadacie ...
Taki z was "podpadziocha" ...

Zapamiętaj sobie: nie mam ochoty, aby moje dzieci oglądały z bliska pedałów idiotycznie poprzebieranych i symulujących wyuzdane stosunki seksualne wprost na ulicach ! I KURWA nie dlatego, że staną się lub nie "homo" !
Nie chcę tego tak samo, jak nie chcę, aby mi ktoś srał i rzygał do jedzenia ...

Klar !?

A jak ty lubisz się tarzać w gównach i rzygach - to proszę bardzo !


Logik
Wtorek, 06.03.2007 22:49 (56)
I jeszcze jedno - nie wiem, czy żeście zauważyli, ale naszą cywilizację świetnie opisują dwa przypadki, jakże znamienne:

1. Nauczyciel pogłaskał dziecko po główce i został wsadzony do więzienia za pedofilię

2. Hollyłód wypuszcza film dla dzieci (rysunkowy !), w którym roi się od zboczeńców, facetów poprzebieranych za kobiety oraz kobiet, których sposób mówienia, poruszania się, gestów itp. jest nie "kobiecy" ale KUREWSKI .... i co ?
Ano NIC, bo to wolno ! Bo zarabiać pieniądze na demoralizacji wolno !


Ale skoro w punkcie 2. ktoś zarabia na demoralizacji, to czy w punkcie 1 jest ktokolwiek, kto zarabia, czy też może jest to sytuacja bezinteresownego dbania o dzieci !?

Nie bądźmy naiwni ! Tu też ktoś zarabia !
To LOBBY PRAWNICZE !!!

To oni na każdej sprawie (niczym krupier w kasynie) zarabiają ZAWSZE !!!

I w ich interesie jest skodyfikować jak największy zakres relacji między ludzkich !!!
Politycy na machlojkach przy prawie zarabiają przez 4 lata, ale hieny prawnicze zarabiają przez całe życie ...
Mają więc motywację ....


Logik
Wtorek, 06.03.2007 22:55 (57)
Logik
Właśnie odkryłeś wszechogarniający spisek lobby prawniczego. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej! Chorujesz, łykasz pigułkę, czy to jest może sytuacja bezinteresownego dbania o Twoje zdrowie?
O nie! Nie bądź naiwny, Logik. Tu też ktoś zarabia! To LOBBY FARMACEUTYCZNE! /werble/. Itd. itp.

I napisz co to za film, bo z opisu wydaje się interesujący.

Martinez
Wtorek, 06.03.2007 23:47 (58)
onehappygringo - rzadko używam mocnych słów, ale CO TY CHŁOPIE BREDZISZ ? Czy wobec tego mamy wprowadzić możliwość mordowania, okradania lub oszukiwania, dla ludzi, którzy są ideologicznie przekonani, że tak można? To nie jest kwestia "prawo-a wyznawane poglądy". Tu chodzi o uregulowanie podstaw relacji pomiędzy LUDŹMI. A Twój problem polega na tym, że przyjmując inne uregulowania za słuszne, a dopominając się wolności w sprawie aborcji - nie uważasz dziecka nienarodzonego za człowieka - stąd Ci się wydaje, że z nim możesz zrobić co Ci się żywnie podoba.

margosia
Środa, 07.03.2007 09:41 (59)
Oj martinez, martinez ....

BREDZISZ !!!

Otóż sprawa prawników jest zupełnie inna niż np. firm farmaceutycznych, szewców, fryzjerów lub prostytutek. Otóż Prawnicy SAMI tworzą sobie rynek ! Wymyślają "molestowanie", "mobbing", "pedofilię", "przemoc w domu" i inne, a potem, gdy już ustanowią te głupie prawa, to szczują jednych ludzi na drugich przy pomocy zkretyniałych dziennikarzyn) ...

Tego "rynku" w ogóle nie powinno być ! Nie może być tak, że jak kogoś w złości nazwę "idiotą" (w afekcie), to on poleci z nagraniem do sądu i pozwie mnie o milion złotych !
To jeszcze byłoby pół biedy. Ale idiota sędzie ROZPOCZNIE SPRAWĘ, zamiast pogonić delikwenta przy pomocy dozorcy sądowego, że zawraca głowę SĄDOWI jakąś bzdurą ...

Niestety, sędzia, adwokat, prokurator - oni z nas żyją, i mnożą powody, dla których musimy im oddawać pieniądze.

Ponieważ ludzie nie są głupi i sami z siebie nie zawsze chcą iść do sądu, to wprowadza się "podpórki prawne" tego typu, że kobieta (czytaj KURWA) ma prawo po 4 latach powiedzieć, że ona to chyba jednak była molestowana, bo spała z jakimś Leppiejem od 2 do 8 razy ...

I ona ma prawo donieść do sądu o tym po KILKU LATACH !!!
To samo dotyczy mobbingu i innych nadużyć pracodawców.

Tak więc powstał cały zespół aktów prawnych, które powoli nas oplatają i powodują, że każde nasze działanie powinno być skonsultowane z prawnikiem - nawet wyjście z dzieckiem do piaskownicy - powinniśmy wiedzieć, co nam wolno do dziecka powiedzieć, czy wolno zwrócić uwagę obcemu dziecku, jakim tonem, co będzie, gdy obce dziecko skaleczy się naszym wiadereczkiem, co będzie, gdy jedno dziecko okrzyczy drugie, co będzie, gdy dzieci posypią się piaskiem, co będzie gdy nasze dziecko pobrudzi drugie po kurtce .....


MILIARDY NIEISTNIEJĄCYCH, ale GROŹNYCH problemów ....

Prawnicy ZNISZCZYLI społeczności !!! Zrobili z nas osobneosoby, które teraz już bezkarnie mogą KROIĆ ....


Logik
Środa, 07.03.2007 09:50 (60)
margosia !!! Nie pisze się "co ty BREDZISZ" lecz "co ty PIERDOLISZ"

to tylko taka uwaga techniczna ...


Logik
Środa, 07.03.2007 09:51 (61)
Logik - ok. mistrzu

margosia
Środa, 07.03.2007 09:53 (62)
Proponuję zeutanazjować onehappygringo! ;)))
Czyżby dotacje które pobrał z Unii, miały aż taki wpływ na myślenie ???!


montezum
Środa, 07.03.2007 11:08 (63)
mamuska - przestań babo pitolić farmazony - normalna kobieta kocha swoje dziecko nawet jeśli jest ono poczęte w wyniku gwałtu, były na ten temat przeprowadzone badania w Niemczech (mnóstwo kobiet zgwałconych, przez gierojów z Czerwonej Armii), mogły być też prowadzone w Polsce, ale komuna była na to zbyt zakłamanym systemem (jak zresztą wszystko co lewicowe). wyniki są jednoznaczne, przypadków nienawiści zgwałconej kobiety do dziecka nie zanotowano. Znam kobiety które poczęły w "dwuznacznych" okolicznościach i jakoś nie zaobserwowałem by ich więź z dzieckiem była przez to mniejsza. Podobnie było parę lat temu w Irlandii, całe ogłupiałe lewactwo Europy, piało żeby sad pozwolił dziewczynę wyskrobać...a sąd nie pozwolił, urodziła i szczęśliwie się dzieciakiem opiekuje! Dla tego dość mam wysłuchiwania takich bredni, usiłujecie dostosować rzeczywistość do waszych teoryjek.

A co do homosiów, jako taki jest dla mnie istota zupełnie obojętna, ale homoterroryzm, parady gejów (w językach słowiańskich głoska G często wymienia się na H), bezczeszczenie świątyń i prześladowania ludzi którzy jedynie powiedzieli prawdę (Butiglione), są mi nienawistne!

Waszkiewicz - dokładnie, wybór między życiem kobiety, a życiem dziecka jest ...wyborem par excellence, a nie aborcją!

Chuva - jakie zakłady zamknięte????? konia w kopyto czołem całowałeś???? Jak ktoś jest drań to go trzeba odizolować od reszty. A mundurki to świetny pomysł, ja chodziłem w fartuchu całą podstawówkę i sobie nie krzywduję, ale chór wujów ma za złe Giertychowi ze próbuje zrobić coś dla szkolnictwa pożytecznego, zwłaszcza nierobi i komuchy z ZNP (Związku Niedorobionych Pedagogów).

Estrella - na jakiej podstawie zakładasz tę nienawiść???? Przez tysiąclecia kobiety były gwałcone (no taka już jest ludzka natura, zgwałcona gołębica rozpuści płud w sobie, zgwałcona kobieta nie), i kochały swoje dzieci mimo wszystko (bo taka jest natura kobiet), ale teraz nagle okazuje się że maja te dzieci nienawidzić...cóż z tego że chcą je kochać, skoro im w kolorowych piśmidłach powiedziano że mają nienawidzić!
zaiste ciekawa myśl, "o losie dzieci mają decydować kobiety"...a może tak jeszcze jakies w miarę sensowne uzasadnienie?

Logik - w rzeczy samej, postawił Kaczyńskiego w trudnym położeniu...zwłaszcza że dzięki takiemu manewrowi, znów wraca na orbitę Radia Maryja.

qatryk - równie debilnych "analogii" dawno już nie słyszałem!


makro
Środa, 07.03.2007 11:28 (64)
a nie masz przypadkiem choć namiastki jakis kontrargumentów zamiast wyzywania mnie od debili?


qatryk
Środa, 07.03.2007 12:35 (65)
onehappygringo, ci ateiści których znam (i zapewne większość których nie znam) kierują się czymś takim, co nazywa się "zasady moralne".
Nigdzie niepisane ale wszyscy wiedzą o co chodzi.
Nie napiszę "chrzanisz", bo chrzan jest dobry a to co napisałeś to takie mdłe, wymiotne :/
I nieludzkie w gruncie rzeczy. Posypane polityczną poprawnością.

makro, mimo że oficjalnie cię nie lubię ;) to za ten wpis masz ode mnie uśmiech ;)
Uzyskałam odpwiedź na pytanie "czy zgwałcone kobiety rzeczywiście nienawidzą dziecko".
Też mi się wydaje, że kochają. Bo każda zdrowa psychicznie kobieta kocha swoje dziecko na swój sposób.

Chociaż z Romanem generalnie mi nie podrodze to pomysł mundurków bardzo mi się podoba.
Nasi dziadkowie, rodzice i my chodziliśmy przez całą szkołę w mundurkach/fartuszkach z tarczami szkoły i nic nam nie brakuje.
A znajomi nauczyciele cieszą się na romanowe pomysły :)

basiek
Środa, 07.03.2007 14:36 (66)
Mądrale, którym już mundurki nie grożą! Nie pamiętacie już co myśleliście gdy was w te wstrętne fartuszki wciskano?
Ja się buntowałam i to ostro, dlatego z dystansem podchodzę do tego pomysłu.
Już bardziej mi się podaba "fartuszek-straszak" - obrzydliwe w kroju i kolorystyce wdzianka dla nieodpowiednio ubranych uczniów.

Logik (56) na tym polega ten ustrój - parada, marsz, demonstracja czy inny pochód dostaje pozwolenie a Ty jako wolny obywatel dla ochrony swoich dzieci możesz (wiedząc o takowym) zmienić trasę swojego spaceru lub zajać pociechy czymś innym w tym czasie.

Przecież o to m.in. szło w walce z komuną: o wolność słowa i zgromadzeń, czyż nie?
Śmieszą mnie weterani, których teraz kąsają "efekty" ich rewolucji ;cD

Ymer
Środa, 07.03.2007 14:55 (67)
Logiczku! Logiczku! Zdaje sobie sprawe, ze uprawiasz miejscowy folklor oglaszajac przez Ciebie zaakceptowane TEORIE (wiekszymi literami sie nie dalo) jako prawdy naukowe. Badz laskaw pisac wyraznie i jasno, ze to sa TYLKO teorie, no chyba, ze odkryles w ostatnim czasie cos o czym jeszcze nikt nie wie. Na razie NIE MA ZADNYCH 100% , naukowych dowodow na DETERMINACJE tej przypadlosci w rozwoju plodowym (moze opiszesz dokladniej co tez sie determinuje: nadmiar przakznikow - np. dopaminy? a moze serotoniny a moze tez receptorow dla nich?, a moze tez zdeterminowanana jest falszywie plec mozgu bo matka uzywala za duzo perfum i zwiazki aromatyczne imitowaly estrogeny???(pol - zartem, pol- serio). A skoro nie ma PEWNYCH dowodow (na razie sa NADAL tylko badania) to wszystkie teorie sa rownoprawne. Nie musisz mnie pouczac co to determinacja pewnych schorzen bo nie wiesz czym sie zajmuje. Wiec nie powtarzaj tej samej mantry z nadzieja, ze jestes przekonujacy i ze wszyscy tylko przez indoktrynacje przyjma TWOJA ulubiona wersje jako pewnik. Poza tym w odniesieniu do PEDALSTWA masz 99% RACJI (i jestes wesoly gosc) moze z wylaczeniem kwestii homoseksualizmu u zwierzat. A tak w ogole to jestes przynajmniej oryginalny w formulowaniu wypowiedzi ("klar" pochodzi u Ciebie z zeglarstwa czy tez jest germanizmem??

mazel
Środa, 07.03.2007 15:03 (68)
Gdzie ja sie wpakowalam..?Jakie niziny spoleczne i rozmowy na poziomie programu"Polacy"...Czy Wy wszyscy macie po dwadziescia lat...?Wpisy prawie jak w Pudelku,ktory odwiedzam,zamiast kolorowych magazynow-makro...jak wy jestescie katolicy,dla ktorych dyskusja ogranicza sie do zaszczucia,zakrzyczenia i przklenstw,to niezle...
Basiek,przeciez nie kazda kobieta jest zdrowa psychicznie,i mowie tu nawet o niodawno wynalezionej depresji...Kazdy moze miec w swoim zyciorysie czas,kiedy jego myslenie i odczuwanie nie bylo wyraziste...przeciez jestesmy TYLKO ludzmi,logiku...

mamuska
Środa, 07.03.2007 15:14 (69)
mazel !

Twoje ostatnie zdanie:
- i to i to !
Otóż pływałem na u-bootach, dopóki jakiś dupek z Flensburga nie powiedział, że to już koniec ...

Klar !?


Logik
Środa, 07.03.2007 15:52 (70)
Logik! to nie czcze pochlebstwo! - z ostatniej wypowiedzi na prawde sie usmialem. POZDRAWIAM!!!

mazel
Środa, 07.03.2007 16:15 (71)
Logik zgadzam się z tobą stary masz racje i tak trzymaj pedalstwo wyrasta na poważny problem społeczny
ale jeśli chodzi o pracodawców to bardzo dobrze ze można wytoczyć sprawe po zakończeniu umowy bo w czasie trwania nikt nie kiwnie palcemz za szarą mase robotników demokracja to utopia


Spartan
Środa, 07.03.2007 16:23 (72)
ble, ble, ble, bicie piany

Atawalpa
Środa, 07.03.2007 16:25 (73)
mamuska, masz cos przeciwko 20-latkom?

JaSam
Środa, 07.03.2007 17:28 (74)
sorry 20 tki...

mamuska
Środa, 07.03.2007 20:35 (75)
Chwila, chwila... zdawało mi się, że bliźnięta jednojajowe czyli mające ten sam materiał genetyczny nie mają od razu tej samej orientacji seksualnej...

Bardzo dobrze, że premier zjechał Giertycha, bo najgorsze w jego wystąpieniu było to, że zaproponował elementy superpaństwa europejskiego, w skutek czego sprawy światopoglądowe nie będą rozstrzygane przez autonomiczne państwa (przynajmniej w tej kwestii), ale przez wszystkich.

M@rcos
Środa, 07.03.2007 20:54 (76)
ad 69 - mamuska: nie zauważyłem ostatniego zdania z tego wpisu ...

Otóż, mamuska, NIE WSZYSCY ...


Logik
Środa, 07.03.2007 21:00 (77)
Panie Wojtku! Co w sytuacji gdy ciąża zagraża życiu matki? W Katechiźmie Kościoła Katolickiego napisane jest:

"człowiek powinien bardziej troszczyć się o własne życie niż o życie cudze"

Pytałem o tę sprawę kiedyś jednego księdza, ale niestety nie potrafił mi odpowiedzieć.

Moherowy Krzyś
Środa, 07.03.2007 21:30 (78)
ad 77 (ad 69 ) tia... są ludzie i taborety ;)

Mikor
Środa, 07.03.2007 22:33 (79)
Moherowy Krzysiu..
Odloz katechizm, zapomnij o madrosciach ksiezy i pytaniach na ktore nie potrafia odpowiedziec i ZACZNIJ SAMODZIELNIE MYSLEC.

onehappygringo
Środa, 07.03.2007 23:40 (80)
Logik - tym razem ja proponuję dyskusję (rozumiem przez to słowo - "wymianę poglądów") zero-jedynkową.

margosia
Czwartek, 08.03.2007 08:07 (81)
Mniemam, iż wszyscy męscy zwolennicy calkowitego zakazu aborcji postawieni w sytuacji, w której zagrożone jest życie ich kobiety, tej jedynej , którą wybrali na towarzyszkę swojego życia, tej, która ich rozczula i którą zapewniają o swej dozgonnej miłości, pozwoliliby jej umrzeć.............dla przyszłego potomka.

Jak piszecie panowie, nikt nie ma prawa decydować o tym kto powinien żyć a kto umrzeć..........cóż za hipokryzja........opowiadając się za całkowitym zakazem aborcji pozbawiacie życia każdą kobietę, dla której ciąża oznacza śmierć. Pytam więc, kto dał Wam do tego prawo? Popatrzcie proszę na Wasze ukochane..........i wyobraźcie sobie wasze życie bez nich, ich pogrzeb i pustą stronę łóżka.........Jeżeli tak wygląda Wasza miłość, to ja serdecznie współczuję Waszym kobietom.

Beatriz
Czwartek, 08.03.2007 14:15 (82)
Beatriz
co za glupoty ty wypisujesz?

JaSam
Czwartek, 08.03.2007 14:43 (83)
Beatriz ! POSŁUCHAJ MNIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Otóż nawet ja nie wiem, jak bym postąpił ....

Ale to nie znaczy, że nie będę nazywał morderstwa MORDERSTWEM ...

Myślisz, że każdy, kto uważa, że nie wolno zabić dziecka, musi to stosować w swoim życiu ...
Popełniasz FUNDAMENTALNY błąd LOGICZNEGO MYŚLENIA, a raczej jego braku !!!!

Co innego jest stwierdzenie FAKTU - bo zamordowanie dziecka jest FAKTEM !!!
A co innego nasze konkretne postępowanie !

Czy jeżeli ja przekraczam prędkość jadąc samochodem uważam, że Kodeks Drogowy nie istnieje !?
Nie ! Jestem wręcz przygotowany na zapłacenie mandatu ! I nie dyskutuję z policją !

Ale czasami przekraczam prędkość .... (zwłaszcza prędkość światła, ale oczywiście nieznacznie ...)
Pomimo to uważam, że przekraczający prędkość powinni być karani ...
I nie ma tu sprzeczności dla kogoś, kto myśli LOGICZNIE !!!!!!

Klar !?


Logik
Czwartek, 08.03.2007 15:20 (84)
BEATRIZ
Daj spokoj.To jacys dziwni kolesie,nie wiedziec czemu -akurat na stronie Pana Wojtka...Na pewno sa jeszcze LUDZIE myslacy inaczej,niz ci tutaj.Milego dnia.

mamuska
Czwartek, 08.03.2007 16:18 (85)
Logiku,

1. nigdzie nie napisałam, że aborcja nie jest morderstwem,

2. zamordowanie dziecka jest faktem; zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka pomimo pewności jej śmierci też jest morderstwem........czy to już nie jest faktem? (dla Ciebie Logiku pewnie już nie jest, bo w przypadku aborcji mamy do czynienia z morderstwem ze skutkiem natychmiastowym, a skazując ciężarną na śmierć poprzez "donoszenie płodu" nie zabijasz jej przecież bezpośrednio, Ty tylko "pozwoliłbyś jej umrzeć" bez podnoszenia na nią Swej logicznej ręki),

3. nie odmawiam nikomu prawa do stwierdzania faktów i postępowania w życiu wbrew stwierdzonym przez siebie ( i innych) faktom (palenie przyczynia się do raka ale mnóstwo ludzi pali pomimo tego faktu)

4.nie rozumiem w ktorym miejscu stwierdzenie faktu morderstwa i opowiadanie się za antyaborcyjnym prawem, ale postępowanie wbrew owemu prawu jest dla Ciebie logiczne (świadczy to raczej o relatywizmie a nie o logice)

5. niestety historia z prawem jazdy i Kodeksem Drogowym nijak ma się do aborcji............gdyby za przeprowadzenie nielegalnej aborcji lekarzowi i niedoszłej matce groził tylko mandat i punkty karne mogłabym Ci przyznać rację,

6. czy przepisy są po to, żeby je łamać (tak wynika z historyjki o prędkości)?; czy mam przez to rozumieć, że "czasami" przekraczałbyś zakaz aborcji gotowy na poniesienie konsekwencji (czyli np. jako lekarz, w trosce o życie Twojej kobiety przeprowadziłbyś aborcję a później poszedłbyś siedzieć, gdyby takie byly konsekwencje? Po co zatem całkowity zakaz aborcji? Po to, by moglo rowijać się podziemie aborcyjne a cele więzienne obfitowały w lekarzy-morderców i ocalałe matki-morderczynie?)

Piszesz, że sam nie wiesz co zrobiłbyś w takiej sytuacji.....oby los Ci tego oszczędził ( a raczej Twojej kobiecie, bo to ona powinna decydować o takim poświęceniu, nikt inny, tylko ona powinna mieć ostateczne słowo w kwestii swojego własnego życia)

Do wszystkich wszechwiedzących panów (także tych, ktorzy wiedza lepiej od kobiet co leży w ich naturze i co jest dla nich najlepsze): życzę udanego samotnego ojcostwa.




Do JaSam: Twój komentarz tylko umacnia mnie w przekonaniu, że kochać potrafisz bardzo mocno...........głównie siebie.

Beatriz
Czwartek, 08.03.2007 16:44 (86)
Do mamuska: mam nadzieję, że gdzieś jeszcze są :-) pozdrawiam!

Beatriz
Czwartek, 08.03.2007 16:53 (87)
Fajnie. A teraz Beatriz wyobraz sobie nastepujaca sytuacje. Kobieta aby przezyc musi miec przeszczep np. serca. Niestety nie maja odpowiedniego serca na skladzie i aby je przeszczepic musieliby je wyciac innej osobie. Okazuje sie, ze odpowiednie do tego serce masz Ty. Czy maz tej kobiety moze Cie zamordowac po to aby jego zona mogla przezyc??

Z biologi nie jestem dobra, wiec ta sytuacja zapewne nie jest mozliwa bo costam. Ale chodzi o ogolna zasade. Nie mozna zamordowac niewinnej osoby po to aby inna osoba mogla zyc.

I ja to rozumiem chociaz jestem tylko dzieckiem. Dlaczego Wy wszechwiedzacy dorosli nie umiecie skapowac jednej oczywistej sprawy: KAZDY MA PRAWO DO ZYCIA!!! Nie można rozszarpać niewinnego dziecka na strzępy, po to aby kobiecie żyło sie wygodniej.

VERSTEHST DU ALLES??

Chicken100
Czwartek, 08.03.2007 17:14 (88)
Beatriz
to jest nadzwyczaj ciekawe. jak ty szybko potrafisz poznac czlowieka, ocenic i podsumowac. proponuje kariere psychologa. chociaz mam nieodparte wrazenie, ze nie zawsze zastanawiasz sie co pleciesz.

jestem przeciwnikiem aborcji, a kwestia 'wyboru zyjacego' to inna sprawa, ktora zalezna jest od wielu czynnikow.

JaSam
Czwartek, 08.03.2007 17:16 (89)
Do JaSam: kwestia "wyboru żyjącego" jest właśnie tym, o czym piszę.

Beatriz
Czwartek, 08.03.2007 17:19 (90)
Przepraszam, a czemu mi nie odpowiesz?? czyzby zabraklo argumentow??

Chicken100
Czwartek, 08.03.2007 17:23 (91)
Do Chicken100:
Taka sytuacja nie jest możliwa z prawnego punktu widzenia, nie biologicznego; bezprawnym jest zabijanie dla pozyskania narządu. Twierdzisz, że bezprawnym jest rozszarpywanie dziecka dal wygody kobiety, kiedy tą tzw. "wygodą" jest jej dalsze życie. To rzeczywiście bardzo "wygodne" chcieć dożyć starości, lepiej żebym zdechła z ramienia wszechwiedzącyh mężczyzn :-/ Ty oczywiście wolłabyś np. żeby Twoja mama bedąc w ciąży umarła podczas porodu lub ciąży ale za to nie poddała sie aborcji zagrażającej jej życiu. Tak mam rozumieć Twoją wypowiedź?? Bo właśnie na to skazałabyś swoją mamę gdyby wprowadzono całkowity zakaz aborcji. Na przyszłość czytaj dokładnie co napisane w tekście, bo ja nie piszę o aborcji dla "wygody".

Beatriz
Czwartek, 08.03.2007 17:27 (92)
Mowisz, ze sytuacja nie jest mozliwa z prawnego punktu widzenia. I wlasnie dlatego aborcja powinna byc zakazana. Nie mozna mordowac jednego czlowieka aby dac szanse na przezycie drugiemu.

Co do mojej Mamy to nie wiem kogo wolalabym stracic: Mame czy Rodzenstwo, bo wszystkich ich bardzo kocham. i nie wiem, czy chcialabym miec mame, o ktorej wiem, ze zabila mojego braciszka lub siostrzyczke, i ze to samo moglaby zrobic ze mna. Chyba jednak nie...

A czlowieka odroznia od zwierzecia to, ze czlowiek potrafi kochac. A milosc to jest wlasnie poswiecenie sie do samego konca, w razie potrzeby nawet oddanie zycia za ukochane dziecko, tak jak nawiasem mowiac zrobil Jezus umierajac na mnie i za Ciebie na krzyzu i pokazyjac jak czlowiek powinien sie zachowac...

Chicken100
Czwartek, 08.03.2007 17:37 (93)
Beatriz, dziś gdy dostępne są coraz lepsze leki, gdy można przeprowadzić operacje na dziecku w łonie matki, że o wywołaniu wcześniejszego porodu nie wspominając (kiedy dziecko jest już na tyle rozwinięte, że jest wystarczająco duże prawdopodobieństwo iż może samodzielnie żyć poza łonem matki).... sytuacja którą opisujesz, kiedy naprawdę jedynym wyjściem jest taki zabieg, jest zanikająca - nawet Roman Giertych nie kruszy o to kopii...

Pamiętaj także, że taki zabieg (i to nie tylko ten nielegalny) jest zagrożeniem dla zdrowia i życia kobiety... ale rozumiem, że Ty dopuszczasz aborcję tylko w przypadku zagrożenia życia kobiety, tak?

M@rcos
Czwartek, 08.03.2007 17:48 (94)
Chicken100 - jeśli prawdą jest, że jesteś dzieckiem, to jesteś chlubą swoich rodziców.
Gratuluję, pozdrawiam.

Wojtek59
Czwartek, 08.03.2007 18:25 (95)
Beatriz ! Nie ma znaku równości pomiędzy ZADANIEM ŚMIERCI dziecku, a PRAWDOPODOBIEŃSTWEM śmierci matki z powodu porodu !

Ponadto oczywiście w ostatecznym rozrachunku każdy z nas postąpi tak, jak będzie uważał, ale NIKT nie ma prawa nazywać MORDERSTWA inaczej !
I o to słowo toczy się tak naprawdę WOJNA !
Bo wygodni lewacy z Zachodu do szczęścia potrzebują jeszcze zamordować SUMIENIA !!! A my, nazywając MORDERSTWO MORDERSTWEM nie pozwalamy im cieszyć się złotym cielcem ...

Bardzo dobrze pouczył cię Chicken100 - o to mniej więcej w tym wszystkim chodzi ...

I jeszcze jedno, biedna kobieto !
Otóż problem przypadków typu "chora kobieta MUSI ZABIĆ dziecko, aby przeżyć" to tak naprawdę około 0,1 promila spraw ! A 99,99% to zwykłe wygodnictwo lub głupota ! Ale dzięki jednostkowym przypadkom te kurwy feministki mają wygodny argument w dyskusji ...
Ale nie w dyskusji ze mną, bo nie dorastają mi inteligencją (a także wrażliwością na argumenty drugiego dyskutanta !) do PIĘT !!!

Klar !?


Logik
Czwartek, 08.03.2007 19:21 (96)
Logik - tyle że Chicken to dziewczyna.

Wojtek59
Czwartek, 08.03.2007 19:28 (97)
Chicken, przywracasz mi wiarę w młodsze pokolenia :) Chylę czoła.

Widzę jak niektórzy czytają poprzedników.
W jednym ze swoich wywodów pisałam o Michalinie Wisłockiej, która uczestniczyla w wykładach pewnego profesora. Ów profesor stwierdził, że nie wiadomo czy chora kobieta dokonując aborcji ocali własne życie ponieważ szok poaborcyjny jest dla jej organizmu ukierunkowanego na podtrzymanie ciąży i urodzenie dziecka jest ogromny i prawdopodobnie nie podoła chorobie.
Ale logik słusznie zauważył, że takie powody aborcji są malutkim procentem.

Swoją drogą z logicznego punktu widzenia nie rozumiem dlaczego to tylko i wyłącznie kobieta ma decydować o dziecku. Dziecko ma zazwyczaj matkę i ojca, którzy w równym stopniu powinni o nim decydować (pomijam gwałty, ale o nich było wyżej dość napisane, zwłaszcza o rzekomej nienawiści).
A tak wlaściwie to rodzice mogą sobie decydować na jaki kolor pomalować pokój, do jakiej szkoły wysłać (chociaż moi pozostawili wybór dalszego kształcenia po szkole podstawowej mnie w myśl zasady "zawodu i męża nie bedziemy ci wybierać") a nie o życiu dziecka, złaszcza w stronę śmierci.

No i najgłośniej wrzeszczą te, które dzieci rodzić nie chcą :/

mamuska, no gratuluję jednej z "prawidłowo" myślących


Panie WC, widzi Pan jaki na Pana stronie zaistniał CIEMNOGRÓD?? :D
Czuję się jakby mnie ktoś przeniósł na chwilę z 10 lat wstecz w czasy WC Kwadransa, "Kołtuna" i salonowej nagonki, gdzie prym wiodła mająca monopol na jedyną "prawdę" GW.
A jaka to była prawda to teraz wycieka. Szambem :/

basiek
Czwartek, 08.03.2007 22:27 (98)
mamuska, no gratuluję jednej z "prawidłowo" myślących
(po tym zdaniu była ironia, tylko użyłam tych nawiasów co ich potem nie widać, i tego co w nich jest) ;)

basiek
Czwartek, 08.03.2007 22:29 (99)
Qatryk - nie Ciebie a twoich porównań ! to zasadnicza różnica - Ty możesz być całkiem w porządku człowiekiem, a jedynie bezmyślnie kalkujesz zasłyszane gdzieś tez! Z tego samego powodu, nie mam ochoty na jakiekolwiek kontrargumentowanie tego co piszesz, gdyż z głupstwami polemizuje tylko głupiec.

Basiek, a ja lubię chrzan, i cieszę się że "oficjalnie mnie nie lubisz" ;-). Miłość do dziecka jest wpisana w kobiecy garnitur zachowań i...dobrze, że tak jest!

Ymer - co myślałem o fartuszku? - że jest fajny, bo śliski i nie będzie się na nim kurz osadzał (a lubiłem czołgać się pod ławkami i szczypań na lekcji koleżanki w łydki ;-))), jedyne co miałem za złe, to pedalskie tasiemki naszywane na kołnierzykach w ilości adekwatnej do klasy.
W liceum padł pomysł by wszyscy chodzili w granatowych marynarkach, ale był to okres kiedy Jaruzel dobił polską gospodarkę i marynarek na rynku po prostu nie było - padło więc że chodzimy na granatowo i czarno...przyjęte przez aklamację, byłem w samorządzie uczniowskim to wiem.

A propos parad - jest zasadnicza różnica między protestującymi z powodu krzywd ludźmi, a chcącymi narzucić innym, uwielbienie dla swych zachowań (nie chodzi tu o miłość mężczyzny do mężczyzny, czy kobiety do kobiety, ale o sodomię ) terrorystów z pod znaki tęczy!

Mamuska - daruj sobie te płacze! Masz do czynienia z towarzystwem dość specyficznym, stąd język, pewne knajactwo i dezynwoltura w wypowiedzi. Poza tym nie lubimy gdy ktoś setny pierwszy raz głosi nam niczym prawdę objawioną tezy które zdążyliśmy juz obalić sto razy!
Poza tym jak się nie wnerwiać no osobniczkę która argumentuje konieczność mordowania nienarodzonych tym, że nie wszystkie matki są normalne...

Moherowy - weź się chłopie i przeczytaj ten watek (a także watek o aborcji i eutanazji na forum) a dopiero potem zadawaj swoje "odkrywcze" pytania i nie wciskaj nam kitu dziecino ze Ci ksiądz nie umiał odpowiedzieć...bo to śmieszne!!!!!

Onehapy - kolejny cwaniaczek - moherowy rzucił kretyński post, a ten sie go czepia i usiłuje rozwinąć...michnikowszczyzna pierwszej wody!

makro
Piątek, 09.03.2007 08:38 (100)
Makro chyba czegoś nie rozumiem:
- górnicy mają prawo domagać się przywilejów (demolując przy tej okazji stolicę) i je dostają a inni nie mogą nawet się odezwać, że są traktowani jak ludzie drugiej kategorii?
- pozwalasz mi łaskawco zejść z tego świata podczas 13go porodu, ale wyłączyć respirator podtrzymujący moją wegetację to już mi nie wolno? "Volenti non fit iniuria" ["Eutanazja" wpis 113] to zasada ogólna czy dla wybrańców?

Jak sam piszesz, do marynarek przekonałeś się w szkole średniej. Teraz i ja uważam, że lepiej żeby uczniowie nosili ubrania kompletnych i w stonowanych kolorach, ale gdy sobie przypomnę co myślałam w podstawówce to z przerażeniem stwierdzam, że się zestarzałam i to najokrutniej jak tylko można bo mentalnie ;c(

Ymer
Piątek, 09.03.2007 15:45 (101)
Ludzie piszecie takie kocopoły że czytać się tego nie da. Większość z was nie miała z aborcją nic wspólnego a gwałty na kobietach widzieliście tylko w filmach. Teoria to nie praktyka niech ktoś napisze ile dziewczyn popełniło samobójstwo z powodu ciąży?Dlaczego was wtedy nie było? Siedzicie przed netem i zmyślacie teorie, które mają się nijak do rzeczywistości. Nie żyjemy w idealnym świecie a aborcja była zawsze Spartanie swoje niechciane dzieci po dokładnej selekcji zrzucali z góry i było to humanitarne jak na owe czasy, bo w Atenach kolebce demokracji zostawiano na śmietnikach gdzie koty, psy i szczury załatwiały resztę. Umywacie ręce zwalając wychowanie dzieci wyłącznie na rodziców, którzy nie zawsze są w stanie poprawnie funkcjonować w dzisiejszej rzeczywistości. Człowiek to zwierze stadne odpowiedzialność spada na nas wszystkich. Wykażcie się, kto z was pomógł, choć jednej samotnej matce i nie było to związane z waszą pracą?

Spartan
Piątek, 09.03.2007 15:48 (102)
stosunek Spartan do dzieci to faktyczne bardzo madre porownanie do czasow dzisiejszych...

JaSam
Piątek, 09.03.2007 16:22 (103)
Do Spartana:
Pff... Co to za argument, ze w Sparcie i w Atenach byla aborcja?? W Sparcie i Atenach bylo i niewolnictwo. Czy to jest powod aby bylo i dzisiaj??

Co to za argument, ze aborcja byla od zawsze?? Nienawisc tez byla od zawsze, co nie znaczy, ze nie mamy jej zwalczac. Gwalty tez byly od zawsze, pragne zauwazyc.

Co to za bzdury, ze nikt nie pomaga?? Pomaga mnostwo ludzi, tylko, ze media wolą naświetlac nienawisc niz milosc, wola naswietlac to, ze ktos nieszczesliwego czlowieka kopnal, niz to, ze mu podal reke. Po prostu nie kazdy kto pomaga trabi przed soba "LUDZIE, PATRZCIE, JA POMAGAM!!!"



Chicken100
Piątek, 09.03.2007 16:29 (104)
Spartanie opiekowali się dziećmi od siódmego do dwudziestego roku życia, w ówczesnym świecie Arystoteles i Platon stawiał za wzór wychowanie spartańskie a i dziś wiele można by się z tego nauczyć. Nie twierdzę żeby kopiować wzory z VI wieku pne. Twierdzę tylko, że jest to nasze dziedzictwo.
Chicken100 i podobni ja nie pytałem się o ludzi ja zadałem pytanie wam.


Spartan
Piątek, 09.03.2007 16:56 (105)
Dobsz. Wiec odpowiadam jako ja. Staram sie pomagac tyle ile moge. Nigdy sie nie pomaga wystarczajaco, ale robie tyle ile jest w mojej mocy.

Skoro nie twierdzisz, ze nalezy kopiowac wzory z VI wieku p.n.e. to po co podawales to za argument?? I co jest Twoim zdaniem naszym dziedzictwem?? Zrzucanie noworodkow z gory czy skazywanie je na rozszarpanie przez psy??

Chicken100
Piątek, 09.03.2007 17:29 (106)
A apropo wzoru wychowania spartanskiego. chyba kazdy wie, ze najlepszym sposobem na wychowanie dziecka na przyzwoitego czlowieka jest zrzucanie je z gory. To akurat zupelnie oczywiste.

No i widzisz jakie glupoty gadasz...

Chicken100
Piątek, 09.03.2007 17:33 (107)
Platon byl tez goracym zwolennikiem totalitaryzmu, tez uwazasz ze to najlepszy ustroj?

JaSam
Piątek, 09.03.2007 17:46 (108)
...do Spartan

JaSam
Piątek, 09.03.2007 17:46 (109)
swietnie.
to niech jeszcze kobiety nie maja glosu w tej sprawie,sprawie aborcji, bo wg szanownego pana G. to nie jest ich sprawa.
a co z kobietami,ktorych zycie jest zagrozone? niech umieraja.
poza tym niech zaden facet nie wypowiada sie w sprawie gwaltu na kobiecie- co ona moze czuc. to wie tylko ona i to co zrobi to tylko i wylacznie jej sprawa.
czemu ludzie sa tacy samolubni? a szczegolnie katolicy...bo to wynika z ich wiary przeciez..

missfru
Piątek, 09.03.2007 20:33 (110)
z reszta, i tak w tym momencie nie ma wlasciwie jednej dobrej odpowiedzi, ze zgledu na wielosc i odmiennosc dyskursow.brak argumentow z obu stron,ktore by mogly wzajemnie sie przekonac.
o problemie aborcji-nierozwiazywalnym, jak kilka innych- pisze MacIntyre. polecam.
i troche wiecej zrozumienia,a nie zacietrzewienia.

co do homoseksualizmu- prosze- gdzie ta propaganda?
a jesli jestescie przez nia tak straszliwie otoczeni,to uwazajcie,zeby sie nie zarazic.
no zalosne


missfru
Piątek, 09.03.2007 20:42 (111)
Missfru, przykro mi, ze myslisz, ze katolicy sa samolubni. Jasne, katolicy sa ludzmi i grzesza jak wszyscy, ale zapewniam Cie, ze nie sa bardziej samolubni niz inni.

Piszesz, ze wynika to z wiary. Czy Ty wiesz co wynika z naszej wiary przede wszystkim? Bedziesz milowal blizniego swego jak siebie samego... "Jedni drugich brzemieno noscie" czytamy w Nowym Testamencie (nie wiem czy dokladnie tak, cytowalam z pamieci) Czy to Twoim zdaniem jest samolubne? Czy Twoim zdaniem, to, ze Chrystus niewinnie umarl za nasze grzechy bylo samolubne?? No chyba nie.

Chrystus nas uczy wlasnie poswiecenia dla drugiego czlowieka do konca. Bo to jest milosc. I On tez umilowal nas tak bardzo, ze nie tylko przyszedl na swiat i umarl na krzyzu. On codziennie umiera na nowo za moje i Twoje grzechy. Tak bardzo mnie i Ciebie kocha...

Chicken100
Piątek, 09.03.2007 20:52 (112)
missfru, pfff.... widać kto tu czytał cały wątek :/ a raczej NIE czytał.
Jakieś uprzedzenia w stosunku do katolików? Tyle że z tego co słyszę to organizacje katolickie prowadzą najwięcej domów samotnej matki.

"Umywacie ręce zwalając wychowanie dzieci wyłącznie na rodziców, którzy nie zawsze są w stanie poprawnie funkcjonować w dzisiejszej rzeczywistości."

Spartan, a ty masz dzieci? Sam je wychowujesz?

Samotnej matce jeszcze nie pomagałam, bo wszystkie które znam maja pomoc rodziny, są zazwyczaj przy rodzinie.
Jeśli poznam jakąś bez takiego wsparcia to prawdopodobnie pomogę jeśli będę miała możliwość.

A tak w ogóle to czy ktoś zna jakieś statystyki żeby wiedzieć o czym rozmawiamy?
Ilosć aborcji z powodu: choroby matki, gwałtu.
Ilość samobójstw z powodu ciąży itp.
Bo potem sie okaże, że są to pojedyńcze przypadki w skali roku.

Ciekawam tez głosu kobiet, które urodzily dziecko poczete w wyniku gwałtu, albo tych, które chorowały na coś i lekarze radzili dla własnego dobra usunąć ciażę, ale one jednak urodziły.
Czy rzeczywiście jest tak, jak głoszą feministki?

A co z kobietami, które popadają w depresję poporodową? Wcześniej były zdrowe, chcialy dziecka a potem po porodzie popadają czasem w głęboką depresję. Co zrobić z tymi dziećmi? Hę? Zrzucać ze skały?
Przecież kobieta odrzuca swoje dziecko, nie kocha go, nie radzi sobie z niczym, jest niezrównoważona, może targnąć sie na życie.

Dramaty mogą dosięgnąć każdego z nas, bo przecież każda z nas, kochana, otoczona poczuciem bezpieczeństwa może w wyniku wypadków losowych stać się nagle samotną matką.
Ale to nie powód aby dawac publiczne przyzwolenie na zabijanie.

Każdy kto ma dziecko wie jakim ono jest cudownym darem. Z całym "inwentarzem" trosk, kłopotów, radości, łez.
I nie jest prawdą to, co piszą w różnych gazetkach, ze matka kocha swoje dziecko odkąd dowie się, że je nosi w łonie.
Guzik prawda. Rozumowo może sobie tak mówić, ale emocjonalnie różnie jest. Więź, miłość potrzebują czasu żeby powstać i sie umacniać.
Skoro kobieta, która chciała dziecka łapie się dopiero na tym, ze je kocha dopiero kilka miesięcy po porodzie (co nie jest patologią) to kto zagwarantuje, ze tak sie nie dzieje z kobietą zgwałconą, która urodzi dziecko?

Słyszałam wiele różnych historii. Jeszcze niedawno aborcja była na życzenie z tzw. względów społecznych. I zazwyczaj powtarza się jedno - kobieta która była namawiana do aborcji i mimo czasem dużych nacisków nie zrobiła tego, urodziła dziecko i po latach stwierdzała, że to dziecko jest dla niej największym błogosławieństwem.
Jak to powiedziała moja mama, którą tez namawiano do usunięcia ciąży "a może to dziecko będzie jedyną osobą, która poda mi szklankę wody, gdy nie będę już mogła wstać z łóżka?"

Usunąć łatwo, ale żyć z tym potem o wiele trudniej, bo może się okazać, że łatwiej było nawet samej wychować to dziecko i cieszyć się nim, wnukami niż przeżywać psychiczne katusze, które przychodza nawet po kilku, kilkunastu latach.

basiek
Piątek, 09.03.2007 21:31 (113)
basiek mam córkę wychowuje ją z żoną.
„Samotnej matce jeszcze nie pomagałam bo wszystkie, które znam ……” przeczytaj to jeszcze raz głośno i posłuchaj co ty piszesz. Nie ma w twojej okolicy domów dziecka tam dzieci proszą o każdy rodzaj zainteresowania.
Pomóż im Chicken100 jeśli kochasz wszystkich.
W sprawach życia i śmierci powinni wypowiadać się specjaliści a każdy przypadek rozpatrywany indywidualnie. Trzeba zaufać ludziom i dać im prawo wyboru. A skrajności eliminować profilaktyką.
Platon był również twórcą idealizmu



Spartan
Piątek, 09.03.2007 22:30 (114)
Missfru... dla Ciebie wpis (94).

Spartan, "Trzeba zaufać ludziom i dać im prawo wyboru."
Ale którym ludziom? Tym narodzonym, tym nienarodzonym, wszystkim? A jak wszystkim to jak to pogodzić?



M@rcos
Piątek, 09.03.2007 22:51 (115)
Chicken,dziecko-Ty Jezusa lepiej z katolikami nie mieszaj...i pomysl jak daleko jest zacietrzewienie(jakie tu panuje) od nienawisci.

mamuska
Piątek, 09.03.2007 23:27 (116)
Jezusa z katolikami nie mieszać? A, kurczaki, kogo?!

przemol919
Sobota, 10.03.2007 00:05 (117)
mamuśka, zacietrzewienie? Normalna dyskusja, chyba że wolisz jakieś ugładzone pitu pitu w stylu eurosalonów, to chyba nie ten adres ;)
Taki temat rodzi emocje, chociaż każdy temat może budzić emocje. Wszak tu ludzie rozmawiają a nie androidy ;]

Aleś z Jezusem to walnęła po całej linii.
Mało wiem o islamie, ale to nie znaczy aby wszystkich mahometan uważać za bandytów i terrorystów, bo tak piszą w gazetach i mówią w tv.
Wszędzie ludzie są różni bez względu na płeć, rasę, wyznanie.
Nie ma to jak szufladka :/

basiek
Sobota, 10.03.2007 11:43 (118)
O, wyszła moja niewiedza, bo nie używa się określenia "mahometanin" tylko "muzułmanin" :)

basiek
Sobota, 10.03.2007 11:55 (119)
Tu akurat wiele tematów budzi emocje, zwłaszcza na forum. Okładają się wzajemnie (ja staram się jednak stać z boku), ale piszą, i to raczej mądrze, i mimo tego atmosfera w końcu znowu jest odpowiednia do przebywania tutaj.

przemol919
Sobota, 10.03.2007 12:01 (120)
Mamuska, po pierwsze nie mieszanie Jezusa z katolikami jest mniej wiecej takie jak nie mieszanie Mickiewicza z "Panem Tadeuszem".

Po drugie tu nie panuje zacietrzewienie. Przynajmniej nie z mojej strony, bo dokladnie tak samo dyskutuje i takich samych argumentow uzywam dyskutujac z moimi najlepszymi przyjaciolkami. Czy to jest dowod, ze ich nienawidze??

Spartan, taa... trzeba zaufac ludziom i dac im prawo wyboru. Tylko, ze jak powiedzial Ronald Reagan, aborcja znajduje swoich zwolennikow TYLKO wsrod ludzi, ktorym udalo sie przyjsc na swiat(nie wiem, czy dokladnie tak, cytowalam z pamieci). Wiec komu mamy dac wybor?? Matce?? Czy moze raczej dziecku, ktore chce sie zywcem poszarpac na strzepy bez znieczulenia, ktore daje sie nawet psom??

Chicken100
Sobota, 10.03.2007 12:44 (121)
Dobrze, że gejów nie tykacie, bo już się bałam. Geje to ludzie i póki nie sieją zgorszenia trzeba ich zostawić w spokoju. Co do zabijania nienarodzonych to zgadzam się, że nie wolno. Ale to co pismo święte mówi o gejach to niestety ale ewidentnie dowód na to, że Stary Testament jest pisany przez człowieka i podważam czy wszystkie fragmenty były inspirowane natchnieniem Ducha Bożego. Nawet na Oazie mówiono, że stary testament jest ... krótko mówiąc przestarzały. Chcecie przykładów? Przeczytajcie, Kiedyś były inne zasady, choćby nawet wiele żon mogli mieć mężczyźni, Ojciec syna by zabił dla Boga, eee .. takie tam baje barbarzyńców.

asceza
Sobota, 10.03.2007 19:34 (122)
Cejrowski to porządny gość. Ma racje we wszystkich dziedzinach. W sumie aborcja to zwykłe morderstwo. Dorzucę jeszcze spostrzeżenia na temat eutanazji, która jest w ogóle nieporozumieniem. Najpierw będzie się zabijać ludzi chorych, potem zmęczonych życiem, potem głupków, a potem nierobów, darmoziadów, kanalie, świnie i pedały. Przykazania się nie zmieniają. zmienia się prawo, ludzie, państwo, ale przykazania od tysięcy lat są takie same. Przykazanie piąte: Nie Morduj. A z tego co gadają takie Kazimiery Sczuki, zabijanie jest dobre, bo po co męczyć się z dziećmi z gwałtu. Paranoja. Gdzie wasz Bóg, ludzie? czy zniknął już w mroku waszych serc? zapamiętajcie to do końca życia, bo jeszcze ktoś uzna, że nie robicie nic pożytecznego i was zetną na pieńku.

J@kub
Niedziela, 11.03.2007 12:58 (123)
Pozdrawiam Panie Wojtku, super te audycje w radiu.

Poza tym w skrocie w/w temacie-

do mamuska - duzo bylo roznych glupot u Ciebie ze dnia by mi nie starczylo zeby to skomentowac wiec ogranicze sie d jedmnego fragmentu: "kazdy ma prawo do zycia-kobieta ktora nosi pod sercem COS czego nienawidzi tez(jezeli jest to gwalt).A Przemol moglby sie zastanowic,jak zachowalby sie gdyby byl kobieta,a nie ateista,bo chyba w Jego przypadku decyzja o aborcji nie wchodzi w gre..."

jak kazdy to kazdy, a widze ze Ty preferujesz kobiety, te biedne istoty ktorym Bog czy Matka Natura (jak kto woli, ja wole pierwsza wersje) dal takiego pecha ze moga zajsc w ciaze i nosic w sobie nowe (dla Ciebie w wielu przypadkach obce) zycie. Poza tym moze Ty bylas czym jak bylas w brzuchu swojej matki i moze Ty nosilas cos w swoim brzuchu ale wypraszam sobie takie okreslenia istoty ludzkiej w ujeciu generalnym. To czy kobieta nienawidzi swoje dziecko bo powstalo w wyniku gwaltu to pojecie wzgledne. Sa tez takie ktore poczely za swoja zgoda i tez nie emanuja z siebie instynktem macierzynskim. A jeszcze wiecej nie znosi swoich dzieci i traktuje je podle jak juz je urodzi ale (z reguly) ich z tego powodu nie zabija. NIech sie nad soba kobieta rozczula jak chce (jej prawo), ale zabjajac dziecko w swoim lonie staje sie o wiele gorsza od tego kto jej zrobil krzywde. Poza tym nikt jej nie zabrania zyc (jak twierdzisz), w koncu co to jest te 9, a czasem i mniej, miesiecy do jej calego zycia? Nikt jej nie zmusza do wychowywania tego dziecka, jak juz jest wyrodna matka moze je oddac do adopcji na przyklad. I gwarantuje Ci ze posrod -n Twoich przodkow na pewno jakas Twoja praprababka zostala zgwalcona (zwykly rachunek prawdopodobienstwa) i tylko dzieki temu ze urodzila to dziecko jestes dzis na swiecie. I niby dlaczego w przypadku Przemola decyzja o aborcji nie wchodzi w gre? Zapewniam Cie, ze gdyby tak sie zdarzylo ze jego kobieta nie chcialaby jego dziecka, to ma on rowniez wszelkie prawo do podjecia takiej decyzji.

I moze jeszcze jedno pytanie do Ciebie mamuska, ktora nazywasz Chicken dzieckiem, a sama masz tyle dojrzalosci ze nie powiem co, zeby nie uzyc brzydkiego slowa - wytlumacz mi to zdanie "Ty Jezusa lepiej z katolikami nie mieszaj", bo (i znowu musialabym przeklnac) tego nie rozumiem

do Logika - nie rozumiem dlaczego uwazasz ze ktos Cie lepiej zrozumie jak cos wykrzyczysz...domyslam sie ze dyskusja z Toba face to face nie wchodzi w gre bo czlowiek by chyba sobie gardlo zdarl probujac dojsc do slowa, a i pewnie by ogluchl. Takie zachowanie jest oznaka niedojrzalosci i rozwydrzenia. To Twoje "klar" jest co najmniej smieszne. I jestem ciekawa Panie Normalny czy twoj seks zawsze sluzy tylko i wylacznie prokreacji.

Do Beatriz - biedna Ty jestes z ta swoja chora nienawiscia *wynikającą chyba z kompleksow) wzgledem mezczyzn. i zapewniam Cie z w historii jest ludzi, ktorzy oddali swoje zycie za kogos kogo kochali. To dla Ciebie niepojete ale miedzy innymi wiele kobiet ktore oddalo zycie za swoje dzieci w roznych sytuacjach.

do missfru - "swietnie.
to niech jeszcze kobiety nie maja glosu w tej sprawie,sprawie aborcji, bo wg szanownego pana G. to nie jest ich sprawa.
a co z kobietami,ktorych zycie jest zagrozone? niech umieraja.
poza tym niech zaden facet nie wypowiada sie w sprawie gwaltu na kobiecie- co ona moze czuc. to wie tylko ona i to co zrobi to tylko i wylacznie jej sprawa.
czemu ludzie sa tacy samolubni? a szczegolnie katolicy...bo to wynika z ich wiary przeciez.."

missfru dziecko drogie....do glosu w tej sprawie maja prawo kobiety jak i mezczyzni. dziecko nie jest wlasnoscia kobiety tylko dlatego ze tak sie akurat zlozylo ze to ona jest inkubatorem. Co coz moze w sprawie gwaltu dana osoba owszem wie tylko ona, ale to znaczy ze i Tobie nic do tego, jezeli tego nie przezylas. I dziekuj Bogu ze zycie twojej matki nie byo zagrozone podczas ciazy z Toba i nie podjela, tak prostej z Twojego punktu widzenia, decyzji. A gdyby sie kazalo ze faktycznie jej zyci bylo zagrozone i podjela to ryzyko to powinnas wykrzyczc jej w twarz ze jest glupia, a ojcu swojemu powiedziaabys pewnie ze jest stasznym sukinsynem ze na to jej pozwolil. Bo tak przeciez uwazasz prawda?
I rozwin prosze swoja mysl o samolubnej wierze katolickiej, bo nic takiego sobie nie przypominam.


Niedziela, 11.03.2007 17:56 (124)
Powiem, że mądry post.

Tylko nicka jakoś nie widzę ;)

A, Logik, był i będzie Logikiem, próby zmian sposobu wypowiedzi już chyba nie mają sensu ;)

przemol919
Niedziela, 11.03.2007 21:36 (125)
"Klar?" to jest zart sezonu jak dla mnie...


PS. Panie Wojtku, prosze sie sprezyc i zalozyc jakis nowy temat, bo tu sie juz jezyki placza...

JaSam
Niedziela, 11.03.2007 21:52 (126)
Geje też ludzie. Znam. Chodzę z nimi do teatru. Tak samo cierpią jak ich matka umiera na raka. Tak samo pasjonują się swoją pracą. Znam kilku kuratorów odmiennej orientacji, którzy ratują dzieciaki z rodzin patologicznych bo matka 3 tygodnie w parku mieszka a ojciec za siekierezadę wyrok odsiaduje. No i co? Znam takich do których ksiądz po kolędzie przychodzi i są razem w karcie parafialnej zarejestrowani. Ludzie. Z problemami. Którzy o tych przegiętych i rozkrzyczanych mówią "głupie cioty". No i co? Leben und leben lassen. Tylko, że nie wszyscy i nie każdemu przepuszczą okazję do wciśnięcia szpilki. Widziałem dziś Bosaka u Wojewódzkiego. Jakkolwiek Wojewódzki płytki to Bosak szkoda gadać. Młodzi wszechpolacy robiący grilla na swastyce - taki sam archetyp jak moherowy beret i to niestety odpowiadający prawdzie. A aborcja? Zapytajcie Boga kiedy się zaczyna życie - tylko On wam odpowie. A niewierzący niech nie wierzą, że zaczyna się od początku czy też od urodzenia. Bo nie wierzą. Nie zabijaj - uniwersalne prawo jakim kieruje się każdy normalny człowiek. Zostawmy więc to własnemu sumieniu bo osądzi nas Najwyższy a nie sądy 24-godzinne...

Mycroft
Poniedziałek, 12.03.2007 00:13 (127)
Ymer (101)- A gdzie ja powiedziałem że górnicy maja prawo demolować stolice (oczywiście w demolowaniu stolicy, nic złego nie widzę, chodzi mi jedynie o zasadę) ?
Nie jestem łaskawcę, nie mam zamiaru pozwolić Ci "zejść z tego świata, podczas 13 ciąży"...A respirator wolno odłączyć tylko osobie martwej, a nie tej która żyje w śpiączce (ostatnie Rzeczpospolita pisała o kobiecie która budzi się ze śpiączki raz na kilka miesięcy - chcesz ją zabić, tylko dla tego iż nie budzi się codziennie?), lub jest sparaliżowana. Życie ludzkie jest zbyt wielką wartością, by pozwalać na jego lekkomyślne kończenie.
"Volenti non fit iniuria" - to zasada wolicjonalna, zawodowy żołnierz nie może skarżyć się na śmierć i rany, strażak na poparzenia a prostytutka na choroby weneryczne, oczywiście zasada ta nie przewiduje, nie stosowania zabezpieczeń, ale jedynie określa tzw. "ryzyko zawodowe". A w tym konkretnym przypadku, odnosi się jedynie do świadomego ryzyka. Natomiast na przestrzeni 2500 lat, nikt tej zasady nie próbował zastosować do...eutanazji.

Spartan (102) - właśnie ile dziewczyn ???? No ile cycu, masz dane????
Spartanie mordowali noworodki, ateńczycy nie, dziś Ateny to jednio z najpiękniejszych miast, a po Lacedemonie została kupka gruzu, której większość cyców nawet na mapie pokazać nie umie, ale gardłuje swoje "mądrości"!
ps. wypchaj się swoimi radami - tylko faryzeusze chwalili się swoją dobroczynnością!

Chicken - Spartan pisał o zabijaniu noworodków nie o aborcji - naucz się czytać i rozumieć!

Missfru - ale głupoty gadasz - KOBUIETO BŁĘDNA - ratowanie życia matki NIE jest aborcją ! kiedy wreszcie lewactwo przestanie stosować swoje demagogiczne sztuczki - debilnie zresztą bo ten sam argument pada co chwile, wynika z tego że durnota nie umie czytać, tylko zaprogramowana jest na stałe powtarzanie swoich tezików!
A gdzie jest propaganda homosiów ? - no a gdzie jej nie ma - kto stracił ostatnio stanowisko po tym jak przyznał się że jest homo? - a jak Butiglione powiedział tylko że to co robią jest sprzeczne z nauką koscio0ła to go homofaszyści z Brukseli wygryźli...klapki z oczu zdejm!

mamuska - lewaczko droga - łam NIE ci za mało???

Asceza - fajnie! Jahwe mówi że pedzie to dla niego obrzydliwość...ale Wy na oazie ustaliliście co innego..biedny Jahwe!

Mycroft - kolego racz nie utożsamiać uczuć łączących dwie osoby tej samej płci, ze zwykłym pedaleniem! Platonizm może być piękny - sodomia jest syfiasta!

makro
Poniedziałek, 12.03.2007 08:57 (128)
Makro, czytaj dokładnie skoro sam o to usilnie zabiegasz:
nie chodzi mi o wyłączenie respiratora czyjegokolwiek tylko mojego po tym jak wyrażę taką wolę w obecności świadków, notariusza i własnoręcznie ją podpiszę więc mieszanie w to ludzi w śpiączce jest niedorzeczne.

Kto ma decydować o krzywdzie ludzkiej? Bo wcześniej (100) napisałeś, że tylko tacy mają prawo do protestów? Lekarze z pielęgniarkami, górnicy, ekolodzy, Młodzież Wszechpolska i wiele innych grup społecznych próbuje w ten sposób zwrócić uwagę (przede wszystkim rządzących ale i społeczeństwa) na swoją krzywdę. Dlaczego nie mogą tego zrobić ludzie, których prawa są łamane?
A co z pochodami okolicznościowymi? a to Krystyny sobie przemaszerują, procesja Bożego Ciała, a to uczniowie na 1 dzień wiosny - zabronisz? przecież nie idą bo im się krzywda dzieje ;c)

Piszesz żeby nie mieszać uczuć z pedalstwem - sądzisz, że ktoś kto zmienia partnerów jak przysłowiowe rękawiczki i stały związek ma głęboko w... pójdzie w takim marszu?

Ymer
Poniedziałek, 12.03.2007 12:11 (129)
wróć! własnoręcznie nie da rady, ale jakimś krzyżyk ołówkiem wetkniętym w usta to i owszem

Ymer
Poniedziałek, 12.03.2007 12:53 (130)
No właśnie Ymer - zaczynasz pomału wprowadzać porządek do dyskusji. Przypominam Roman G. powiedział "..należy wprowadzić zakaz promowania homoseksualizmu..".
Pomyślałam sobie wtedy - czy jak w końcu zdenerwujemy się mocno z kolegami z pracy i ruszymy demonstrować wspólnie z klientami naszymi, to komuś przyjdzie do głowy, iż właśnie promujemy zespół Downa lub porażenie mózgowe...? Nikomu prawda?
Otóż sądzę, że rzecz jest raczej w formie protestu - niech protestują ludzie, których podstawowe prawa są łamane, ale widząc wesołkowato-rozbuchane formy demonstrowania homoseksualistów nie dziwię się przeciwnikom. Forma ich manifestacji, mocno (a często nawet - wyuzdanie) podkreślająca sferę seksualną powoduje, że sami sobie zakładają pętlę na szyję. Bo miał rację Logik, który nie chce, zeby Jego dzieci to oglądały. Pewnie (?) inaczej wyglądałaby ta reakcja, gdyby po prostu szli ludzie normalnie ubrani i nieśli transparenty na jakiś temat. Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką tradycyjnej rodziny, absolutnie nie daję swojej zgody na adoptowanie dzieci przez związki homoseksualne, ale nie wyobrażam sobie, żebym miała te swoje poglądy manifestować idąc z ręką włożoną w spodnie mojego męża, który w tym czasie grzebałby mi w staniku. Nie widzę też powodu, by na ten temat (swojego małżeństwa) rozmawiać z pracodawcą.
Uczucia jakie wywołują przeciętne demonstracje homoseksualne oscylują od obrzydzenia, przez oburzenie, po poczucie zagrożenia...Wobec tego nie mogą doprowadzić do rezultatów, którym niby mają służyć. Można popełnić ten sam błąd w sztuce raz, no może dwa. Ale ciągnąć to latami ? Z efektem - 0 lub nawet minus 100. Może więc jednak nie chodzi o dyskriminację i walkę o swoje prawa?
PS. Mnie brzydzi również jedzenie robali i produkcja mate, ale nie zrezygnowałabym z tego powodu z czytania książek WC. Chyba, że będzie opisywał tylko jedzenie robali.
Drugie PS. Na widok ubranych i obyczajnie manifestujących homoseksualistów, co najwyżej ogarnia mnie żal, że tylu ładnych chłopców się marnuje ;))

margosia
Poniedziałek, 12.03.2007 14:37 (131)
Taa, z pedałami to teraz kłopot, przynajmniej w niektórych krajach.
Nie dość, że cię wydupczy, to jeszcze przed ołtarz zaciągnie.
I żyj potem z facetem co ci piwo z lodówki podbiera i beka przy oglądaniu 12500 odcinka 'Mody na sukces'. Życie staje się niebezpieczne.
Co ty Małgosiu gadasz? Jakie 0 lub -100% rezultaty? Co ty gazet nie czytasz i TV nie oglądasz? Rezultaty są na 200% normy.
Małżeństwa, adopcja dzieci. Mało ? W Szkocji - zakaz używania (na razie w dokumentach) określenia 'ojciec' 'matka' bo to obraża pedałów.
Mało ?
Promocja pedalstwa w szkołach. A widziałaś i słyszałaś wzruszającą piosenkę 'Mam 2 tatusiów' ?
A ty 0% ! Dobre sobie. Myślisz, że nam w Polsce to się nie przytrafi?
Coś jestem dziwnie pewien, że się przytrafi. Może nie jutro i nie pojutrze, ale nadejdzie.


fox
Poniedziałek, 12.03.2007 15:12 (132)
coz,pewnie niektorzy sie zdziwia,ale no jestem katoliczka. ale polski katolicyzm nie jest normalny,wiec krytykowac moge.

i do niewidzialnej osoby.
nie powiedzialam,ze swietnie,niech sobie przeprowadzaja aborcje kiedy chca.proponuje czytac ze zrozumieniem-3 klasa szkoly podstawowej,.
po drugie, zwrocilam uwage na kobiety zgwalcone..za latwo oceniasz ludzi..
po trzecie: z takim podejsciem,ze kobieta to 'inkubator' to gratulacje.


powtarzam wiec jeszcze raz.
temat aborcji jest szalenie delikatny i nie ma wlasciwej odpowiedzi,a na pewno nie powinni udzielac jej ludzie,ktorzy nie przezyli takich problemow moralnych, jak te zwiazane z podejmowaniem takiej decyzji.

oraz odsylam do swietnych, madrych postow Ymera i margosi.

fox:
z ta Szkocja..czloweku,moze lepiej sie wczytywac i informacje nie od Giertycha czerpac??..ale zaraz..przeciez czlowiek od malpy nie pochodzi...ufff

missfru
Poniedziałek, 12.03.2007 15:51 (133)
Fox (specjalnie dla Ciebie! po znajomościach)

Przepraszam Szkotów

Zamiast zajrzeć do źródła, uwierzyłem "Rzeczpospolitej". W wyniku tego
powstał kilka dni temu złośliwy komentarz wobec Szkotów. Tymczasem
okazało się, że to nie w Szkocji, a w Szwecji władze służby zdrowia
zakazały używania w szpitalach słów: "matka", "ojciec", "rodzice". Aby
nie urażać homoseksualistów, należy mówić tam na rodziców opiekuni,
partnerzy.

(Dziennik Polski)

M@rcos
Poniedziałek, 12.03.2007 16:39 (134)
Missfru "temat aborcji jest szalenie delikatny i nie ma wlasciwej odpowiedzi,a na pewno nie powinni udzielac jej ludzie,ktorzy nie przezyli takich problemow moralnych, jak te zwiazane z podejmowaniem takiej decyzji."

Tak, oczywiście... facet ma wyłącznie płacić alimenty...

M@rcos
Poniedziałek, 12.03.2007 16:42 (135)
A to przepraszam ! Nikomu nie można wierzyć. ale fakt pozostaje faktem. Zakaz (no może jeszcze nie zakaz, ale sugestia) już jest.
Zdobyli co chcieli i ta zaraza się rozprzestrzenia.
A Małgosia pisze 0%.


fox
Poniedziałek, 12.03.2007 16:45 (136)
Dziennik Polski..
no ok.

Marcos- jak juz mowilam, III klasa SP
no, a ciekawa rzecza jest to,ze tak czesto "dzieki" namowom tych odpowiedzialnych mezczyzn kobiety poddaja sie aborcji.
i wtedy gdzie sa ci panowie?
gadac kazdy moze.

ps. nie mowie,ze wszyscy,bo pewnie zaraz mi to wytkniesz.

missfru
Poniedziałek, 12.03.2007 18:52 (137)
Missfru, szczerze? Mogę? Nie obraź się, ale piszesz trochę niechlujnie więc sama jesteś sobie winna, że ktoś później wyciąga z tekstu to co mu pasuje ;-D

Ci panowie o których piszesz to dupa nie panowie dlatego nic ci nie będę wytykał tylko przyłączam się...

M@rcos
Poniedziałek, 12.03.2007 19:47 (138)
Fox - chyba, może, masz rację. Trzeba być czujnym - ale pilnować i napiętnować "postępowych prawodawców" (co zresztą zrobił RG), nie nawoływując do bicia homoseksualistów, ok?
Chociaż, może oni za pomocą form opisanych wyżej, sami sobie to mordobicie załatwiają ....Wiedząc jak ludność reaguje...??? Przy czym pytania postawiłam sobie.

margosia
Poniedziałek, 12.03.2007 21:03 (139)
Margosiu (131) jest kolorowo bo symbolem homoseksualistów jest tęcza.
Jest sposób na ewentualną goliznę - wystarczy wydawać zezwolenia na takie pochody jedynie późną jesienią, zimą i wczesną wiosną - nie ma takiej siły żeby szli porozbierani ;cD
Z tego co zauważyłam to większość dotychczasowych marszów była własnie w tym okresie

Przykłady o których piszą Fox i M@rcos to ewidentne przegięcie :c( mam nadzieję, że do tego nie dojdzie ani u nas ani nigdzie indziej

Ymer
Wtorek, 13.03.2007 08:00 (140)
Ymer - diabli jedne wiedza jakimi ścieżkami chadzają myśli kobiet, staram się traktować każdą wypowiedź, jako część składową pewnego kontekstu - a wydawało mi się że nie jesteś jej główna bohaterką.
Ale skoro juz chcesz to, proszę bardzo, jak możesz sie podpisać to sobie sama wyłącz! A jeśli nie możesz to wymyśl jakiś sposób by z sobą skończyć. Nie staraj sie zmusić kogoś innego, by brał na swoje sumienie odpowiedzialność za wyłączenie Twojego respiratora!
Ps. chłopak ma teraz zajęcie i czuje sie potrzebny, a gdyby znalazł się nadgorliwiec i mu aparaturę wyłączył...śmierć jest procesem nieodwracalnym!

"Kto ma decydować o krzywdzie ludzkiej? Bo wcześniej (100) napisałeś, że tylko tacy mają prawo do protestów? " - Ymer!!!!!! A czy to tak trudno dostrzec że gdy protestują emeryci których Gierek i Jaruzel okradli z oszczędności (mnie też, ale ja emerytem nie jestem więc się odkułem) - to wyrażają swoja krzywdę, a jeśli na ulice wychodzą umalowani faceci i domagają sie AFIRMACJI to z żadną krzywdą do czynienia nie mamy! No chyba że mówimy o krzywdzie w kategoriach społeczeństwa!

"A co z pochodami okolicznościowymi? ..."
A to parada jamników, a to topienie Marzanny, a to Bieg Piastów itd. - nie myl zjawisk!
Miłośnicy jamników nie chcą by wszyscy jamniki w domu trzymali, topiciele marzanny nie domagają sie przywilejów, a narciarze nie chcą by rząd sponsorował im naśnieżanie tras przez całe lato...tymczasem homofaszysci domagają sie afirmacji i przywilejów, poza tym są KŁAMCAMI - bo rodzicami może być kobieta i mężczyzna - żaden facet drugiego nie zapłodni, ani kobieta kobiety!

Sądzę że jak ktoś chce mieszkać z kimś tej samej płci i łączy ich uczucie, to jest to ich sprawa, żadna krzywda się im nie dzieje!

Margosia - ładnie podsumowane!

Missfru - jaki piękny michnikujący bełkot - "jestem katoliczka, ale polski katolicyzm nie jest normalny" - a jaki niby, katoliczko, jest "normalny?? Czy Ty w ogóle wiesz co piszesz?
Równie dobrze możesz bredzić że temat morderstw jest delikatny i nikt kto nie zabił, nie powinien sie wypowiadać!

M@rcos - niestety..to była Szkocja (tyle że nie obowiązek a zalecenie, podobnie zresztą jest w Hiszpanii "rodzic A i rodzic B") - choć w Szwecji ten debilizm, pewnie też obowiązuje...
A cha w Szwecji wprowadzili prawo zezwalające na szpiegowanie całego ruchu w internecie (maile, strony, komunikatory, P2P) oraz SMSów i połączeń komórkowych...

Ps. Piwowski mataczy albo majaczy - inaczej sie jego słów odczytac nie da, wczoraj coś "tłumaczył" w telewizorni

makro
Wtorek, 13.03.2007 08:58 (141)
"Własnoręcznie" zabrzmiało faktycznie bez sensu dlatego się w notce 130 poprawiłam.
Chodzi mi o danie wyboru - o tym pisał chyba Rymasz w "Eutanazji" - tak podłączeć respirator aby przy użyciu np. klawiatury można go było wyłączyć - bierną eutanazją to ktoś chyba nazwał.
Nie chcę nikogo do tego zmuszać. mam tą sprawę załatwioną - przyjaciel mi obiecał, że w razie potrzeby pomoże.

Tak jak emerytom czy pielegniarkom, gejom chodzi o kasę - to chyba jest jasne - podatki, spadki itp. Hetero dostają to automatyczne biorą ślub a homo nie mają na to szans i dlatego czują się dyskryminowani.

przy "pochodach okolicznościowych" była mordka ;c) więc nie ciagnę więcej tematu :c)

Ymer
Wtorek, 13.03.2007 09:50 (142)
"homofaszysci"- jakie zalosne

co do parad jamnikow,to homoseksualisci tez nie domagaja sie,by ktos ich w domu trzymal;p buuu

co do katolicyzmu,normalny jest kazdy inny. nie przekreslam dokonan kilku znakomitych osobistosci kosciola polskiego, ale ogolnie to wladze trzyma chory z nienawisci i z jeszcze paru powodow szanowny Ojciec Dyrektor, a to, co on prezentuje na antenie radia i znakomitej tv to nie jest normalne.
katolicyzm,ktory wzywa do nienawisci, "geje i lesbijki do obozu pracy", "czarnuchy do afryki". no gratuluje.

"michnikujacy ton"- to mi schlebia,choc brakuje mi wiele by dorownac p.Michnikowi.

co do tego,ze podobno pisze chaotycznie-to sie nie obrazam.
ale ja stosuje skrty,bo nie widze potrzeby by pisac 500linijek i tlumaczyc cos co jest oczywiste.

missfru
Wtorek, 13.03.2007 17:26 (143)
Makro - a mógłbyś podać źródło? Oprócz rzecz jasna tekstu w Rzepie...

Missfru - stosujesz chaotyczne skrypty...
Ojciec Dyrektor nie trzyma władzy... choć jest wpływowy...

M@rcos
Wtorek, 13.03.2007 18:23 (144)
missfru - najbardziej zal mi (chciałem napisać pogardzam), osób, które powtarzają gdzieś zasłyszane tendencyjne banały. Które nie stosują własnego aparatu dedukcji, ale idą stadem za np. (bardzo przepraszam ale dłuzszą chwilę nie mogę znaleść odpowiedniego łagodnego słowa i muszę napisać) skurwysyńską gazetą wyborczą.

Wojtek59
Wtorek, 13.03.2007 21:38 (145)
Ymer w (142):
"Tak jak emerytom czy pielegniarkom, gejom chodzi o kasę - to chyba jest jasne - podatki, spadki itp. Hetero dostają to automatyczne biorą ślub a homo nie mają na to szans i dlatego czują się dyskryminowani."

Ja tu czegoś nie rozumiem. Może Ymer mi łaskawie wyjaśni?
Mężczyzna hereto może wziąć ślub z kobietą i mieć przywileje bo wziął ślub (co to znaczy że dostają coś automatycznie?).
Mężczyzna homo też może wziąć ślub z kobietą i mieć te same przywileje co mężczyzna hetero.
Z kobietami hetero i homo to działa tak samo. Skoro homo może mieć to samo co hetero, to gdzie tu dyskryminacja?

szybownik
Wtorek, 13.03.2007 22:30 (146)
W tym, drogi Szybowniku, że aby dostać te prawa musieli by zaprzeć się swoich uczuć.
Stoją przed dylematem: albo żyją z tym kogo kochają i nie mają żadnych praw , albo aby je mieć ładują się w małżeństwo z kimkolwiek byle tylko był płci odmiennej.

A automatycznie, w tym przypadku, oznacza, że podpisując akt ślubu nabywają wiele praw. Taki pakiet, mozna rzec, promocja - razem z mężem prawo do np. wspólnego rozliczania podatku i jego emerytury gdy zejdzie ;c)

Ymer
Środa, 14.03.2007 07:36 (147)
jeszcze gorzej mają np. zoofile. Może jest to mniej liczna grupa niż homo, ale nad ich losem też trzeba się pochylić. Chciałoby się swoją emeryturkę po śmierci przekazać ukochanej kozie, a tu nici.

Wojtek59
Środa, 14.03.2007 09:15 (148)
Wojtku nie bądź proszę ordynarny.
Przerabialiśmy ten temat już kilka razy i wydawało mi się, że wyraziłam się jasno - chodzi o 2 dorosłe, świadome swych wyborów i czynów osoby rodzaju ludzkiego więc dzieci, zwierząt i innych "konfiguracji" nie bierzemy pod uwagę

Ymer
Środa, 14.03.2007 09:27 (149)
I ja czegos nie rozumiem. Co tych pedałów tak ciągnie do ślubów?
pogadajcie z facetem po 40 to co trzeci wam powie, że się zstanawia 'Po co mi to było ?'
Żartuje oczywiście. Co drugi.
Nie wiem jak to jest z podatkami i wspólnym opodatkowaniem się, ale jeśli chodzi o spadek - to wystarczy notariusz a nie ksiądz.
Wspólne mieszkanie to juz zupełnie idiotyczny argument.
Małżeństwo od początku świata było związkiem między mężczyną i kobietą, a nie między chłopem i chłopem, albo chłopem i kozą.
Więc o co tak naprawdę chodzi, bo przecież nie o kasę. Co ta za kasa z małżeństwa? No chyba że się jest Piasecką-Johnson, ale nie każdy ma taki fart.



fox
Środa, 14.03.2007 09:37 (150)
Fox, będę się upierać.
"Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę lub kobietę" - jak mawiała moja kumpela. Inna ujmowała to bardziej dosadnie "świat na dwóch D stoi: dolarze i d... (4 literach)" przy czym to drugie straciło już na aktualności bo teraz euro rządzi ;c)

A ponieważ gejom o kobiety nie chodzi (oczywiście nie wszystkim, ale czepiliście się mężczyzn ;c)) to zostały pieniądze.

Akt notarialny rodzina może próbować podważyć. Jeśli tylko ma dużo determinacji i czasu to jest duża szansa, że się uda :c(

Ymer
Środa, 14.03.2007 09:52 (151)
Missfru - masz racje homofaszyści są żałośni! prześladują innych pod pozorem walki o tolerancję, zresztą całe lewactwo tak ma!
Jeszcze mi pedała w domu trzeba...jamnik to co innego!
"chory z nienawiści" - czy Ty istoto niechora z nienawiści, rozumiesz w ogóle o czym piszesz? Rydzyk to alter ego Michnika - są jak dwie strony tej samej monety. Rydzyk tępi wszystko to co wychwala Michnik i na odwyrtkę!
A swoją drogą, w wypadku jednego czarnoskórego "antyfaszysty roku" to, zdecydowanie ma rację!
Poza tym Radio Maryja, to nawet nie połowa kościoła katolickiego w Polsce.
Oczywiste ? A co niby jest oczywiste?

M@rcos - to właśnie teksty w Rzepie...zaglądnij też na Korespondent.pl - tam jest o podsłuchiwaniu rozmów i podglądaniu komunikatorów w Szwecji.

Ymer - "Stoją przed dylematem: albo żyją z tym kogo kochają i nie mają żadnych praw " - błąd droga Ymer!
wystarczy jeśli pan Zbigniew Rama i Edward Dynamo (nazwiska zmyślone) zarejestrują w sadzie spółkę cywilną pod nazwą np. "nasza familia" i jest po problemie - jednym z punktów umowy jest wspólnota majątkowa z zagwarantowanym przejściem na własność tego wspólnika który pozostał przy życiu, oraz prawo do poznania stanu zdrowia w wypadku choroby drugiego. Widzisz problem - korowodów jest dokładnie tyle samo, tudzież mniej niż przy małżeństwie!
Nie mnóżmy niepotrzebnie problemów!

makro
Środa, 14.03.2007 11:37 (152)
Makro, mnie to nie dotyczy więc i problem nie mój. W razie bardzo bym chciała, to... Czechy (na co oboje się zgodziliśmy) co całkiem miły kraj ;c)))

Małżeństwa nigdy nie zawierałam więc nie wiem ile z tym jest korowodów i z czym jest ich więcej. Wierzę zatem na słowo bo skoro piszesz to wiesz, a jeśli wiesz, to masz pewnie oba warianty przerobione ;c)

Ojciec Dyktator to folklor lokalny, szkoda tylko że dzierży tak donośną tubę :c(

Ymer
Środa, 14.03.2007 12:07 (153)
Ymer, (129) ”sądzisz, że ktoś kto zmienia partnerów jak przysłowiowe rękawiczki i stały związek ma głęboko w... pójdzie w takim marszu?” Nooo, szczerze mówiąc tak właśnie sądzę. Wymalowane gęby i wulgarne, bezwstydne zachowanie, wymachiwanie pejczami, czy jak u nas ostatnio, wypaczanie słów Papieża nie jest chyba domeną spokojnych, wieloletnich związków, które jedynie chcą przetrwać. Myślę, że są i tacy, którzy woleliby by nikt w ich imieniu nie występował publicznie a już na pewno nie w taki sposób.
(140) „Jest sposób na ewentualną goliznę - wystarczy wydawać zezwolenia na takie pochody jedynie późną jesienią, zimą i wczesną wiosną - nie ma takiej siły żeby szli porozbierani ;cD” Jeśli tylko strach przed grypą jest powodem do tego by się publicznie nie rozbierać, to chyba jednak coś z tymi pochodami nie jest w porządku.
Pomysły jakie wywodzą się z TYCH kręgów budzą we mnie realne poczucie zagrożenia, szczególnie, gdy myślę o tym, że podejmują oni działania, które definiuję jako niebezpieczne dla mojego zamysłu w dziedzinie wychowania własnych dzieci. Nie bawi mnie język nienawiści i uprzedzeń, szanuję ludzi bez względu na to jakiej są nacji, wyznania czy przekonań, jednak nie szanuję i nie godzę się na akcje propagandowe w szkołach, ani na obnoszenie się ze swoimi preferencjami seksualnymi (o praktykach nie wspomnę). Nie godzę się na adopcje dzieci przez pary homoseksualne ani na to, że zaczynają się abstrakcyjne zakazy w stylu „nie używać słów mama i tata”. Nie godzę się też na zatykanie mi ust zarzutami o brak tolerancji, gdy chcę ten sprzeciw wypowiedzieć. Tolerancja to takie współczesne dyby mające spętać ludzkie ruchu i odruchy. Nawet jak kogoś bardzo swędzi to się nie podrapie, bo siedzi w tych dybach zgarbiony, aż plecy bolą…
Fałszywie pojmowana wolność nigdy nie prowadziła do dobrego.

sol
Środa, 14.03.2007 17:22 (154)
Ymer - złośnica ;-p
Przerabiałem jeden wariant małżeństwa, ale rejestrowałem juz pewne umowy...idzie całkiem nie źle i nie trzeba gości zapraszać ;-).
Mi Rydzyk nie wadzi i tak zrobił znacznie mniej szkód niż Michnik!

makro
Środa, 14.03.2007 17:36 (155)
Makro, to mamy tekst w Rzepie i przeciwstawny w Dzienniku P. - potrzeba mi jeszcze jednego źródła...

Sol, a słyszałaś o tej bajeczce dla dzieci, że książę poszukiwał żony, trzy księżniczki mu się nie spodobały i w końcu znalazł ukojenie w ramionach brata jednej z nich... a później żyli długo i szczęśliwie i mieli dużo dzieci (W.Brytania)

M@rcos
Środa, 14.03.2007 19:09 (156)
Nieeeeee, bujasz. Powiedz, że bujasz... Proszę...

sol
Środa, 14.03.2007 19:55 (157)
Ok, bujam o tym, że mieli dużo dzieci (tzn. nic nie było jak się kończy ta bajka) - ale reszta jest prawdziwa... Wdrażają taki program dla 4-latków...

M@rcos
Środa, 14.03.2007 20:33 (158)
Ale....

gdzie...

czemu...

co za świat...

Nie. nie świat. co za ludzie...

przemol919
Środa, 14.03.2007 22:00 (159)
A tu link do tej wiadomości:
http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34265,3983547.html

ionash.
Środa, 14.03.2007 22:19 (160)
Oto najlepszy dowód potwierdzający tezę, że w pewnych sprawach WOGÓLE nie należy negocjować. Zaczyna się od palca a kończy na konsumpcji całego człowieka z podeszwami jego butów włącznie.

Nagle poczułam się cholernie zmęczona. Gdyby teraz ktoś powiedział mi do ucha słowo "tolerancja" dostałby fangę w nos...

sol
Środa, 14.03.2007 22:53 (161)
Miło, że zauważyłeś Makro, to mój znak firmowy ;cp

Prawnikiem nie jestem i o spółkach cywilnych nie mam pojęcia jednak pobieżna lektura w necie nasunęła wątpliwości, np.:
"...charakterystyczną cechą spółki cywilnej jest to, że jest to umowa wielostronna. Większa ilość wspólników może spowodować efektywniejsze osiągnięcie zamierzonego celu." toż to jawne przyzwolenie poligamii! ;c)
albo
"Wspólnicy, którzy zawarli umowę spółki cywilnej zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego" a przecież to jeden ze sztandarowych zarzutów wobec gejów, że są bezproduktywni ;cD
Poza tym nie mam nic przeciwko, w ogóle nie mam nic przeciwko umowie. Daleka jestem też od tego aby używać słów "małżeństwo", "ślub" itp. dla określenia takich związków. Stworzenie standardowej umowy, zwanej np. partnerską, może przynieść ładne pieniądze. Może podpowiesz Żonie? ;c)

Aha, i spytaj swej Połowicy czy wolała by miast małżonką być nazywaną Twoją Wspólniczką a związek, który tworzycie spółką a nie rodziną?

M@rcos, o bajeczkach czytałam na onecie i... to poroniony pomysł :c( Zgadzam się z Sol (154), że wychowanie dzieci to przede wszystkim zadanie rodziców a pranie mózgów zwłaszcza tak młodych jest niedopuszczalne i szkodliwe :c(

Sol, pisząc o kolorowych, wymalowanych, nagich i wyuzdanych masz chyba na myśli to co dzieje się w innych krajach i w nazwie ma coś o dumie, ja piszę o naszym podwórku. Mówienie o dumie w tym kontekście jest niedorzeczne, to nie jest powód do dumy ani też do wstydu, po prostu tak jest i już. Żyjemy obok siebie a nawet ze sobą tworząc społeczeństwo i idzie o to aby "nie szarpać się za koszulki" bardzo mi to określenie przypadło do gustu :c)

Coś jest w tym co piszesz o tych, którzy idą w takich marszach. Zawsze do "walczących o sprawę" przyłączają się krzykacze i tacy którzy upatrują w tym wymierne korzyści.
Pewnie dlatego siedzę w domu - ba ja stateczna i spokojna osóbka jestem :c) a może dlatego, że mi to wisi :c)


Ymer
Czwartek, 15.03.2007 08:32 (162)
Sama widzisz, Ymer. Tacy ludzie jak Ty nie pienią się, nie nagabują, nie manifestują, nie żądają zmiany prawa, nie domagają się prawa adopcji, nie próbują poszerzać swoich wpływów przez werbowanie dzieci... W takim razie wychodzi na to, że całe zamieszanie koło tematu robią ci, którzy mają zgoła (zbieżność zamierzona) inne intencje i ja tych intencji się obawiam. Mówisz, że Tobie małżeństwo, jako nowa jego forma, nie jest potrzebne, że pochody Ci wiszą… Masz rację, że tworzymy społeczeństwo, ze wszystkimi jego cechami, z różnorodnością i indywidualnością poszczególnych jednostek. Ja się na to godzę, ale pod warunkiem, że mniejszość nie będzie terroryzowała większości, czy próbowała wyrównywać sił zachęcając do przejścia na swoją stronę (akcje w szkołach są niczym innym).
Ja to widzę tak… Wśród społeczności homoseksualnej istnieje grupa ludzi, którzy zauważyli, że można wykorzystać pojęcie tolerancji jako potężną broń. Postanowili użyć jej by osiągnąć swoje cele. Cele te widać jak na dłoni w artykułach takich jakie cytował M@rcos, w nowo powstałych zakazach, w prawie do adopcji… Krok po kroczku posuwają się oni dalej okładając wszystkich przeciwników „pałami” tej tolerancji. Co więcej. Aby broń ta był skuteczna… aby ją odbezpieczyć, trzeba wywołać społeczny sprzeciw. Czyli wywołać oburzenie a najlepiej gniew. Wtedy można śmiało i głośno wytykać palcami takiego „nietolerancyjnego i nieoświeconego ciemniaka” a najlepiej urządzić mu proces, żeby popamiętał i był przykładem dla reszty. To jak te środowiska wywołują bunt i gniew widać dookoła. Haniebna akcja w szkole, gdzie „dogłębnie” ukazywano temat, zburzyła krew wielu ludziom. Jest to też forma oswajania z tematem, bo jak przeżyliśmy to, to tym bardziej łykniemy jakąś „niewinną” informację. W końcu człowiek chce krzyknąć „Róbcie co chcecie, ale już dajcie mi spokój”
Ja nie wiem, Ymer. Znasz pewnie środowisko, czy Ty uważasz, że „te klimaty” ściągają normalnych ludzi, których jedyną odmiennością jest pociąg do własnej płci? Czy może jednak problem jest o wiele głębszy. Jak często jest to kwestia wyboru albo wynik jakiejś tragedii (np. gwałt). i dlaczego ta odmienność ma taką potrzebę do uzewnętrzniania się, do agitowania, do terroru jaki odczuwam. Bo to już przekroczyło wszelkie granice…


sol
Czwartek, 15.03.2007 09:17 (163)
Acha, Ymer, fakt, że opisana forma pochodu jeszcze u nas w całej krasie sie nie pojawiła, ale nie mam wątpliwości, że to tylko kwestia czasu. Pierwszy marsz w Polsce był bardzo spokojny i "grzeczny", ale juz na drugim chyba pojawiły się dark queen. Może tylko dwie i jeszcze nie takie skrajne, ale już... Ostatnio Senyszyn ganiała z pejczem i parafrazowała słowa Papieża... Oswajają nas, usypiają czujność... niestety nie mam co do tego złudzeń... to tylko konsekwentnie realizowana zasada małych kroczków.

sol
Czwartek, 15.03.2007 09:24 (164)
Sol (164) obawiam się, że masz rację, co więcej, takie zachowania jakie prezentuje np. Logik na forum przyśpieszą ten proces tak jak miotanie się sprzyja szybszemu wciąganiu przez bagno.

Środowiska nie znam bo nie bywam. Pewnie m.in. dlatego, że to bagno (chodzi mi o to zorganizowane, krzykliwe towarzystwo) Poza nim jest jeszcze mnóstwo ludzi, którzy żyją swoim życiem i się z tym nie obnoszą, nie wychylają się. Może i powinni zająć stanowisko, pokazać, że mimo skłonności takich czy innych można prowadzić spokojne, nie wzbudzające agresji życie, ale wtedy znajdą się między młotem a kowadłem a to wyjątkowo nie miła pozycja :c(

Ymer
Czwartek, 15.03.2007 10:00 (165)
Sol (164) nie dark, a drag (nomen omen) queen.
A tu jeszcze jeden link, który potwierdza twoją tezę o kroczkach z jednym zastrzeżeniem - to już nie są małe kroczki:
http://www.nczas.com/?a=show_article&id=3612

ionash.
Czwartek, 15.03.2007 10:22 (166)
Witam.
Jako, że pierwszy raz zabieram tu głos pragnę podziękować za istnienie osoby o wyrazistych i niezmiennych w swojej istocie poglądach. Nie zawsze zgadzają się zmoimi, ale uruchamiają pracę zastałego mózgu i są przekazywane w sposób umożliwiający polemikę. To niezwykle cenna i rzadka cecha. Pozdrawiam więc serdecznie Panie Wojciechu.
Ja chyba nie bardzo wyznaję się na wierze katolickiej i być może moje o niej pojęcie jest zbyt zlaicyzowane i zliberalizowane. Jednak mam wewnętrzne przeświadczenie, że karą może być dopiero życie (niechciane lub pogrążone w chorobie). Śmierć jest podobno przejściem do lepszego życia. Przy tym zgadzam się, że życie jest najwyższą wartością i z jakiegoś powodu za Tego życia ludzie chcą kochać, tworzyć, zasłużyć na owo lepsze, przyszłe (fakt, że niektórym służy ono do osiągnięcia zupełnie innych, wyraźnie doczesnych celów). Jednak w moim przekonaniu to właśnie życie obecne może być karą: jeśli zgwałcona matka nie będzie w stanie pokochać czym będzie życie dziecka? jeśli rodzice (wszak są tylko ludźmi) nie będą umieli podołać miłości i finansowaniu właściwej opieki dziecka z wadami genetycznymi czym będzie życie dziecka i rodziców jeśli nie karą za błąd Pana Boga? Nikt nie nakazuje aborcji, aborcja też nie powinna być działaniem pochopnym. Niech Państwo włoży wysiłek w pomoc psychologiczną, medyczną i finansową zamiast nakładać zakazy społeczności, która nie jest w 100% katolikami, a jak powiedziałam wcześniej katolicyzm nie jest dla mnie wystarczającym argumentem do całkowitego zakazu aborcji.
Co do pana Piwowskiego... obawiam się, że jest jeszcze gorzej. Jego nikt nie musiał łamać. Ot wymyślił sobie taki sposób na życie.
Fuj.
Pozdrawiam serdecznie, później przeczytam co napisali inni:)

tuti
Czwartek, 15.03.2007 12:14 (167)
Tuti,
skoro dla Ciebie życie jest (czy też może, wszystko jedno) karą - to Twój problem. Ale nie wciągaj w to innych ludzi, bo mogą mieć inne zapatrywania. Zwłaszcza nie wciągaj w to tych najmniejszych, bo nie dasz im nawet szansy na opowiedzenie się po którejś ze stron (toż oczywistość).
"jeśli zgwałcona matka nie będzie w stanie pokochać czym będzie życie dziecka?" - to zależy nie tylko od matki przecież, co dziecko (przecież nie będą całe życie związani pępowiną) zrobi ze SWOIM życiem.
"aborcja też nie powinna być działaniem pochopnym" - no pewnie, to nie mord w afekcie, trzeba się przygotować i wynająć zawodowca, który zrobi to z zimną krwią...
"Niech Państwo włoży wysiłek w pomoc psychologiczną, medyczną i finansową" - komuno wróć, tak po prostu? To niech jeszcze państwo buty wiąże, skoro mamy z tym kłopoty... Obowiązuje prosta zasada - im bardziej to idealizowane państwo przejmuje odpowiedzialność za życie swych obywateli (czy też już niewolników), tym więcej nieodpowiedzialnych zachowań.


ionash.
Piątek, 16.03.2007 11:48 (168)
ionash zaprzeczasz sam sobie. Jeśli państwo tworzy zakazy niech również zajmie się opieką nad skrzywdzonymi z powodu niedoskonałego prawa. Przede wszystkim za prawem musi być świadomość społeczna a tą tworzy się latami czy nawet pokoleniami w przeciwnym wypadku prawo będzie łamane a nie chodzi nam o pusty przepis.

Spartan
Sobota, 17.03.2007 15:10 (169)
Ymer - masz obłożony język...albo mi monitor śnieży ;-)

Umowa cywilna może być też monogamiczna ;-)

"Stworzenie standardowej umowy, zwanej np. partnerską, może przynieść ładne pieniądze. Może podpowiesz Żonie? ;c) " - nie musze podpowiadać - jeszcze nigdy nie miałem tyle pieniędzy co po ożenku - serio - moja żona jest fenomenalnym menadżerem!

"Aha, i spytaj swej Połowicy czy wolała by miast małżonką być nazywaną Twoją Wspólniczką a związek, który tworzycie spółką a nie rodziną? " - demagogia droga Ymer! Skrajna demagogia!

Tuti - co to za błazeństwo?! "Niech Państwo włoży wysiłek w pomoc psychologiczną, medyczną i finansową zamiast nakładać zakazy społeczności, która nie jest w 100% katolikami, " - zakaz zabijania tyczy się nie tylko katolików!!!! powiedz o aborcji buddystom - spotkasz się z pogardą!. powiedz żydom - wyśmieją Cię, powiedz muzułmanom - zostaniesz ukamienowany! Zacznij żyć w świecie rzeczywistym!

Spartan - Ale bredzisz!!!!
"ionash zaprzeczasz sam sobie" w niczym nie zaprzecza! .

"Jeśli państwo tworzy zakazy niech również zajmie się opieką nad skrzywdzonymi z powodu niedoskonałego prawa."
co to za brednia????? A kto niby jest skrzywdzonym przez niedoskonałe prawo?!

Przede wszystkim za prawem musi być świadomość społeczna a tą tworzy się latami czy nawet pokoleniami w przeciwnym wypadku prawo będzie łamane a nie chodzi nam o pusty przepis." - Człowieku głupi!!!!!!!!! Przez tysiąclecia panowała zgoda i "świadomość społeczna" że aborcja to zło - aż przyszła lewica i wszystko zepsuła! A jakiś ciężko mózgi tumok domaga się "jej tworzenia" - niczego tworzyć nie trzeba - wystarczy jedynie zamknąć pyski lewackim kłamcom, by nie mogli więcej łgać!

makro
Poniedziałek, 19.03.2007 11:06 (170)
Makro, ale ateiści nie mają nic przeciwko. Mimo wszystko żyją w Polsce ludzie, którzy mają odmienny system wartości. Jak komuś religia zabrania to nie podda się zabiegowi aborcji. A jak mimo wszystko aborcji się podda, oznaczać to będzie, że z jej wiarą jest coś nie tak. Żadna ustawa ani wpis w konstytucji niczyjej wiary nie naprawi.

marcin.rutkowski.79
Poniedziałek, 19.03.2007 14:49 (171)
Marcin - aborcja NIE jest kwestią wiary! To kwestia człowieczeństwa! Albo nie pozwalamy mordować i ma to swoje odzwierciedlenie w prawie, albo pozwalamy i ma to swoje konsekwencje w życiu.
jeśli można zamordować człowieka prenatalnie, to niby czemu nie można tego zrobić postnatalnie?


makro
Poniedziałek, 19.03.2007 14:58 (172)
makro..moze i ionash nie zaprzecza sam sobie,ale czyta ze zrozumieniem to nie umie.w ogole co sie dzieje.ughhh

tuti nie napisala,ze zycie jest kara. to byla hipoteza pewnego rodzaju.
jezz

a co do mojej 'michnikowszczyzny',to zalamalam sie,serio,wiec chyba przerzuce sie na szambo Ojca Redaktora,czy tam Dyrektora,duszpasterza narodu naszego i jego obiektywna jak zadna gazete "Nasz dziennik".
dziekuje za oswiecenie.wzruszylam sie.

missfru
Poniedziałek, 19.03.2007 20:02 (173)
Ionash, Ty chyba nie bardzo zrozumiałe/aś co napisałam bo może młody bardzo jesteś, albo "nienażyty" jak mawiał ojciec mojego przyjaciela.
Widziałeś kiedyś życie niechcianych dzieci?
Widziałeś chore dzieci wegetujące w "domach opieki", w których akurat nie trafiły im się widzące ich człowieczeństwo "opiekunki"? A może wg Ciebie One nie czują?
Uważasz, że wychowywanie przez niekochających rodziców nie ma znaczenia dla dziecka bo i tak kiedys wyrośnie na mądrego i kochającego dorosłego człowieka?
Mówiąc "działanie pochopne" miałam na myśli pracę psychologiczną z kobietą lub obojgiem rodziców, odwodzenie ich od tej decyzji, wskazywanie drogi do miłości, wskazywanie środków pomocy: psychologicznej, prawnej, materialnej, medycznej.
Państwo nie musi być od razu komuną żeby dbało o swoich obywateli. Wystarczy, że stworzy system, w którym ludzie z 500zł zasiłku będą mieli dostęp do porad, o których już wyżej napisałam, a przede wszystkim będą WIEDZIELI, że mogą sie do kogoś zwrócić. Że ułatwi funkcjonowanie ośrodkom pomocy.
Na świecie nie żyją wyłącznie zdrowi, przedsiębiorczy, zaradni, inteligentni, mądrzy, oczytani. Większość potrzebuje pomocy w takich czy innych sprawach, a duża część z nich nie widzi z nikąd pomocy lub w nią nie wierzy. I zapewniam Cię, że buty akurat potrafia sami sobie wiązać i rozwiązywać niejeden węzeł gordyjski swojego zycia.

Makro - do katolicyzmu odniosłam się tylko dlatego, że o tym była notka WC, a także dlatego, że jesteśmy w Polsce.
Jeśli mówi się, że 90% Polaków jest katolikami to po co zapisy prawne? Jaka jest kara wg Kościoła katolickiego za grzech śmiertelny, jaka za 7 grzechów głównych? Jaka jest wiara tych katolików skoro trzeba ją wzmacniać konstytucją, kodeksami i ustawami?? Nie wystarczy 10 przykazań??
Krótko mówiąc prawo nigdy nie spotka się z religią. Żadną. I nie uspokoi niczyjego sumienia jeśli ktoś je posiada.

A przy okazji, aborcja nie jest wymysłem ostatnich lat. Istnieje odkąd istniał świat tak jak całe zło.
I powtarzam: jestem przeciwniczką aborcji, ale nie zgadzam się też na śmierć matki. Co ma mówić konstytucja na sytuację gdy ciąża grozi matce śmiercią? Które życie wybrać? Które Wy wybieracie?

tuti
Wtorek, 20.03.2007 01:32 (174)
Missfru - z całym szacunkiem, ale naucz się pisać myślami a nie myślowymi skrótami! wprawdzie niektóre Twoje myśli są do odczytania, ale jednak, większość rozumowi umyka! Co niby ma znaczyć "hipoteza pewnego rodzaju" ?

Poza tym staje po stronie Ionasza!

A co do mediów Ojca Dyrektora - na pewno lepsze to niż michnikowszczyzna, Agora, Wybiórcza i TOK FM ale...dalekie od ideału!

Tuti - nie desperuj! "Niekochane dzieci" - to fajny leitmotiv piosenki, ale nie rzeczywistość! Każdy normalny (nie dotyczy ludzi niezdolnych do odczuwania emocji, ale to margines marginesu) dorosły jest wyposażony w szczególny instynkt i zawsze pokocha dziecko którym się opiekuje, i nawet jeśli nie będzie to najsilniejszy rodzaj uczucia to i tak zapewni ono dziecku prawidłowy rozwój. Wczoraj w telewizorni powiedziano pewna ważna rzecz odnośnie opieki nad dziećmi w szpitalach, jest ona inna niż w rodzinie lub domu opieki ale nie dla tego by lekarze czy pielęgniarki byli mniej wrażliwymi ludźmi ale dla tego że "widza w dzieciach ich chorobę, podczas gdy rodzice, i opiekunowie widzą w dzieciach ich człowieczeństwo".
Zatem wsadź sobie w buty swoje pienia o "niekochanych dzieciach", bo takowe nie występują!
Widziałem mnóstwo dzieci z rodzin przez głupców zwanych "patologicznymi" i nigdzie nie dostrzegłem braku miłości! Było brudno, czasem mało do jedzenia i niezbyt ciepło, często śmierdziało wódką i papierosami ale miłość była zawsze!

"Wystarczy, że stworzy system, w którym ludzie z 500zł zasiłku będą mieli dostęp do porad, o których już wyżej napisałam, a przede wszystkim będą WIEDZIELI, że mogą sie do kogoś zwrócić. " - ależ ten system dziewczyno juz ISTNIEJE!!!!!!!
W każdym mieście są poradnie kryzysowe, centra interwencyjne, bezpłatny dostęp do psychologa, psychiatry, pedagoga itp! nawet nie trzeba znać adresów, wystarczy zwrócić się do policji czy służb municypalnych ! I wielu ludzi z tego korzysta! Najpierw sprawdź jak wygląda świat realny, a dopiero potem pisz, nie musisz przepisywać nam z łamów Polityki, Przekroju czy Wyborczej lewackiej propagandy!

"do katolicyzmu odniosłam się tylko dlatego, że o tym była notka WC, a także dlatego, że jesteśmy w Polsce. " - ale to była jedynie wzmianka, podczas gdy Ty zrobiłaś z tego narzędzie agresji!

"Jeśli mówi się, że 90% Polaków jest katolikami to po co zapisy prawne?" - bycie katolikiem nie oznacza automatycznej świętości!
"Jaka jest kara wg Kościoła katolickiego za grzech śmiertelny " -głupie pytanie! - skoro grzech jest śmiertelny to kara jest wiekuiste odłączenie od Boga, czy śmierć właśnie!

"jaka za 7 grzechów głównych?" - a to już kwestia hierarchów i tego jak sprawę oceniają! Myślę że Bóg ma na ten temat nieco inne poglądy.

"Jaka jest wiara tych katolików skoro trzeba ją wzmacniać konstytucją, kodeksami i ustawami?? " - jak już pisałem jedynie głupiec domaga sie od zwykłego człowieka świętości! Stąd powstanie kodeksów karnych i cywilnych! A zmiany w konstytucji to jedynie symbol pewnych wartości którym chcemy hołdować jako państwo i obywatele.

"Nie wystarczy 10 przykazań?? " - jasne że wystarczy - tyle że 10 przykazań to nic innego jak swoista konstytucja! (z czego większość nieuków nawet sobie sprawy nie zdaje)

"I nie uspokoi niczyjego sumienia jeśli ktoś je posiada. " - brednie - Ustawy Norymberskie pozwalały Niemcom mordować żydów "bo takie było prawo", Szwedzi kastrowali chłopców i sterylizowali dziewczynki w imie swojego "prawa" do eksperymentów eugenicznych! Prawo uspokaja sumienia - tak jak obecnie uspokaja je w Holandii prawo do eutanazji!

"A przy okazji, aborcja nie jest wymysłem ostatnich lat. " - jasne że nie! To przeżytek XX stulecia, kolportowany pośród niewykształconych dziewczyn przez, cyniczne stare babska typu Senyszyn, Środa, i inne raszple (jak to określają na Śląsku). To wynalazek nazizmu (znane są słowa Himmlera - odnośnie zachęt do aborcji dla untermenschów), to idea komunizmu któremu pomagała aborcja w czystkach etnicznych jakie prowadzili Lenin i Stalin!

Stare i niemodne...

"I powtarzam: jestem przeciwniczką aborcji, ale nie zgadzam się też na śmierć matki. Co ma mówić konstytucja na sytuację gdy ciąża grozi matce śmiercią? Które życie wybrać? Które Wy wybieracie? " - czysta głupia demagogia !!!!!
Konstytucja to zapis symboliczny, wybór życie matki czy życie dziecka to mit, zazwyczaj lekarze doskonale umieją sobie z takimi sprawami radzić, a jeśli już niezbędna jest decyzja, to zawsze należy ona do matki! I tyle - nikomu nawet przez myśl nie przeszło by to penalizować!


makro
Wtorek, 20.03.2007 08:57 (175)
Makro - to niby ja uzywam tu agresji?
Jeśli nie widziałeś niekochanych dzieci to masz szczęście. Jeśli nie miałeś do czynienia z ludźmi z małych wsi i miasteczek, którzy do najbliższej poradni mają 50km i muszą zapłacić za podróż nawet do Urządu Pracy, który wzywa ich co miesiąc nic nie oferując. Jak nie pojadą to tracą zasiłek. Zacznij żyć realnym życiem a nie wirtualnymi wymysłami o wszechobecnej miłości.
Cały czas powtarzam, że ludzie nie są święci czego Ty w swojej galopadzie do przywalenia każdemu jakoś nie jesteś w stanie dostrzec. I żadne prawo na siłę świętego z człowieka nie zrobi.
Jeśli nie rozumiesz zdania: żadne prawo nie uspokoi sumienia jeśli ktoś je posiada to naprawdę nie moja wina.
Jak to? Więc karą za grzech śmiertelny może być śmierć?? W Kościele katolickim??? A gdzie NIE ZABIJAJ? Makruniu, przeczysz sam sobie.
Wg Ciebie Konstytucja to zapis symboliczny?
Do reszty Twojej zupełnie nieagresywnej wypowiedzi nie ma sensu się odnosić skoro gdy ja mówię "odkąd świat istnieje" Ty opowiadasz o XX wieku. Swiat naprawdę dłużej istnieje.
Dziękuję, właśnie wyłacznie o to mi chodzi, żeby kobieta miała prawo do tej ostatecznej, dramatycznej decyzji jeśli jej podjęcie jest konieczne.
PS. Mam wrażenie, że w dyskusji wokół aborcji wszystkie kobiety są postrzegane jako potwory, które tylko czychają żeby móc bezkarnie i wg własnego widzimisię móc usunąć dziecko z własnego brzucha. Bo to takie fajne zajęcie na dodatek.
PS 2. Drobna historyjka z życia wzięta:
Żyło sobie dziewczę 16-letnie w domu dziecka. Poznało chłopaka 17-letniego z innego domu dziecka. Ot i poczęło się dzieciątko. Dom dziecka chciał relegować dziewczę do innego domu dla tych "zepsutych", a po urodzeniu odebrać dziecko. Na szczęscię z dziewczęciem podczas wakacji zaprzyjaźniła się wychowawczyni kolonijna. Wzięła sprawę w swoje ręce bo dziewczęciu przecież nikt nie powiedział jakie ma prawa i że jakieś ma. Nie dało się niestety uniknąć "aresztowania" dziewczęcia w specjalnym ośrodku, w którym przetrzymuje się nieletnie matki z domów dziecka. Zakaz wychodzenia nie tylko na zewnątrz ośrodka, po prostu zamknięcie w pokoju 24h/dobę z dzieckiem, bez radia, bez telewizora, bez pomocy, przez miesiąc bodajże, a może dłużej. Bez pomocy bo sprawdzają czy ma instynkt macierzyński i czy jest dojrzałą matką. Jeśli nie zabiorą dziecko.
W tym czasie na szczęście zaprzyjaźniona wychowawczyni przeprowadziła wszystkie niezbędne i skomplikowane procedury żeby zostać rodziną zastępczą dla dziewczęcia z dzieckiem. "Macierzysty" dom dziecka dziewczęcia bardzo starał się utrudnić całą operację bo tracił tym sposobem parę złotych. W sądzie nie zostawił na swej podopiecznej suchej nitki posuwając się do najgorszych określeń. Ten sam "macierzysty" dom dziecka przez 10 lat nie nauczył dziewczęcia nawet kroić chleba. Aha, dla ścisłości: dziewczę ma naturalnych rodziców, oboje, tylko dawno nikt ich nie widział.
Dziewczę z dziecięciem mieszka szczęśliwe z "ciocią" i spodziewa się drugiego dziecka. Umie już kroić chleb i nabyło jeszcze kilka innych przydatnych w życiu umiejętności.


tuti
Wtorek, 20.03.2007 11:05 (176)
Makro (170) sprawdź se lepiej monitor ;cD

"Może być monogamiczna" no właśnie - może, ale nie musi czyli gdyby się ktoś uparł to na podstawie takiej umowy mógłby mieć kilka żon ;c)

Makro gratuluję Ci wyboru a Połowicy nisko się kłaniam :c)
jak myślisz należą się Jej kondolencje? ;c)

Demagogia? powiedz to komuś kogo takie słowa zranią

A to w temacie aborcji i zdrowia matki
http://wiadomosci.onet.pl/1505824,11,item.html

Nie podejmuję się oceny. Chcę tylko powiedzieć, że idziemy w tym kierunku (tak w kwestii aborcji jak i homoseksualizmu) i osobiście nie widzę szans na to aby to zmienić. Możemy tylko opóźniać.

Ymer
Wtorek, 20.03.2007 15:04 (177)
makro
jakos wszyscy mnie oprocz Ciebie rozumieja.

a co do 'hipotezy'-to nie jest trudne slowo.zajrzyj do slownika

missfru
Wtorek, 20.03.2007 15:13 (178)
Titi - tak krótko i zwięźle proszę - zakładasz, że każde niechciane dziecko z gwałtu będzie na 100% nieszczęśliwe? Logiczne jest, że taką niechcianą ciążę usunie każda kobieta, gdy będzie miała na to pozwolenie - w ten sposób nie dajesz najmniejszych szans tym, którzy mogliby się urodzić i w miarę normalnie ułożyć sobie życie. Co upoważania Cię do decydowania o śmierci takich dzieci?

Makro - wybacz, jeśli powtarzam czyjeś zdanie; nie chciało mi się przekopywać całego archiwum ;)

ender
Wtorek, 20.03.2007 15:13 (179)
sorki, Tuti miało być :)

ender
Wtorek, 20.03.2007 15:13 (180)
tuti - 176
Właściwie czemu ma służyć twoja opowiastka? Bo jest to tylko opis chorych realiów naszego kraju, a nie jaki bądź argument za/przeciw aborcji. Bo chyba nie podtrzymujesz zdania, że skoro dziecko miałoby ewentualnie cierpieć, należałoby je zawczasu wyskrobać?


I nie pisz, że bezrobotny z zasiłkiem 500 zł ma mieć dostęp do szeregu usług, bo właśnie przez tego typu rozwiązania ma status bezrobotnego. Makro ci wypisał litanię urzędów, dorzuć sobie jeszcze bezpłatne lecznictwo i szkolnictwo, a będziesz miała prawie pełną listę łasych na cudze pieniądze, a dających w zamian bardzo mało bardzo lichych usług.

ionash.
Wtorek, 20.03.2007 15:22 (181)
Ender, nic mnie nie upoważnia dlatego tego nie robię. Moja logika jest inna. Nie zawsze zgwałcona kobieta chce usunąć ciążę, proszę nie generalizuj. A ja nie każę nikomu zabijać nienarodzonych dzieci, chcę żeby odwodzić od tego zamiaru wszelkimi persfazjami, uświadamianiem i pomocą. Znacznie lepsze skutki niż zakazy odnosi wskazywanie pozytywów.
Wystarczająco krótko i zwięźle? :)

tuti
Wtorek, 20.03.2007 15:25 (182)
makro aborcja była zawsze co ty pieprzysz nawet gdybyś nie chciał była zawsze jeśli twierdzisz, że nie to użyje twoich argumentów "jesteś głupi”. Poczytaj trochę na temat. Kwestia jest taka że niektóre kultury nie uznawały człowiekiem dziecka urodzonego. Tylko dziecko, któremu nadano imię uznawane było za członka wspólnoty, dlatego przytoczyłem wcześniej spartan, oni w ich przekonaniu nie zabijali.

Spartan
Wtorek, 20.03.2007 17:05 (183)
na pewno zwięźlej niż inne Twoje posty ;)
Nawet superniania :) uczy, że zakazy w wychowywaniu dzieci są nieodzowne w prawidłowym ukształtowaniu młodego człowieka, sama marchewka nie zawsze skutkuje. Sądzisz, że dorosłych ta zasada nie obowiązuje? A jeśli obowiązuje, to dlaczego prawo zakazuje kradzieży chociażby? Nie lepiej byłoby skupić na wskazywaniu pozytywów poszanowania cudzej własności?

ender
Wtorek, 20.03.2007 17:13 (184)
Ender, ale o co chodzi właściwie? Przecież mamy prawo z zakazem aborcji, a raczej z dozwoleniem wyłącznie w określonych przypadkach i ja nie chcę jego zniesienia.
To już chyba bardzo zwięźle:)

tuti
Wtorek, 20.03.2007 17:32 (185)
Ionash - moja opowiastka miała zobrazować system, który wg Makro, a najwyraźniej i Ciebie funkcjonuje i tyle miała wspólnego z aborcją. Miała też pokazać, że mimo podłości i bezduszności opiekunów kobiety mimo wszystko chcą mieć dzieci. Starałam się uniknąć tego argumentu, ale już się nie powstrzymam: Co jakikolwiek facet może wiedzieć o uczuciu, więzi matki z dzieckiem rosnącym w jej ciele przez 9 miesięcy? Czemu dyskutujecie o czyms o czym nie będziecie mieć nigdy zielonego pojęcia a jedynie szafujecie wytartymi frazesami? Spróbujcie sobie wyobrazic przez chwilę, że w Waszym ciele rośnie nowy człowiek. Tylko spróbujcie, 9 miesięcy... Nadal uważacie, że decyzja o aborcji to jak pstryknięcie palcami?


tuti
Wtorek, 20.03.2007 17:45 (186)
Tuti, o to chodzi, że nikt nie ma prawa odbierać szans na życie dziecku pochodzącemu z gwałtu, nawet zgwałcona kobieta. Jeśli nie chcesz zmieniać ustawy, to znaczy, że czujesz się upoważniona do decydowania o śmierci tych niechcianych dzieci. Sama nie musisz dokonywać aborcji, Twoja zgoda na zabijanie wystarczy, by być brać częściową odpowiedzialność za czyny innych, przynajmniej przed Bogiem. Określ się jasno - według Ciebie można te dzieci zabijać czy nie?

ender
Wtorek, 20.03.2007 17:46 (187)
Ender - nie odpowiem na to pytanie bo to jest sprawa indywidualna, prawo i religia już określają granice, dalej to kwestia sumienia.
WC napisał, że nie można karać dziecka za zbrodnie jego ojca-gwałciciela. Z tego wynika, że można karać kobietę za zbrodnie obcego faceta. Dość dziwne to człowieczeństwo.

tuti
Wtorek, 20.03.2007 18:02 (188)
aha, i jeszcze jedno: może zostawmy więcej osądu Bogu, skoro na niego się powołujesz.

tuti
Wtorek, 20.03.2007 18:06 (189)
nie obraź się, ale to naiwne i prymitywne podejście. Życie człowieka nie jest sprawą indywidualną. Gdyby tak było to nie masz prawa wymagać by państwo zajmowało się na przykład sierotami. Od kiedy to życie innych nagle ma przestać być kwestią indywidualną, a stać się sprawą państwa (czyli nas, podatników), które ma się nim zająć? Pomyśl nad tym.
Poza tym dziwię Ci się, że urodzenie dziecka nazywasz karą. Dziecko zawsze można urodzić i oddać, nie trzeba go zabijać. Aborcja to kara dla dziecka - śmierć. A jeśli nie podoba Ci się, że każdy stosunek płciowy, nawet gwałt może dać nowe życie, to z pretensjami do Pana Boga ;)

ender
Wtorek, 20.03.2007 18:16 (190)
Czy Ty w ogóle starasz się rozumieć co pisze? wciąż przypisujesz mi poglądy, których nie mam, generalizujesz lub indywidualizujesz wedle uznania. Wg Ciebie życie ogranicza się wyłacznie do spłodzenia i urodzenia? To własnie to pachnie prymitywizmem. Dziecko urodzić i oddać!! no bravo. A może po katolicku nosić swój krzyż walki miłości z nienawiścią gdy we własnym dziecku całe życie widzisz swojego oprawcę. Jeśli jesteś pewien na 100%, ze dasz temu radę, że to dziecko temu podoła to proszę. Kamienujcie wręcz te podłe kobiety. I nie wińcie nikogo za samobójstwa dzieci.


tuti
Wtorek, 20.03.2007 18:39 (191)
ja czepiam się podstaw, źródeł, punktów odniesienia, do których odnosić się trzeba zawsze gdy ustala się jakiekolwiek prawa, zakazy czy nakazy. Na tym polega ustawodawstwo - są podstawowe wartości i kryteria, których NIE WOLNO przekroczyć. Ty widzisz tylko to co dalej, co potem, kompletnie nie obchodzi co tak naprawdę jest najważniejsze. Do tego dorabiasz sobie (jak typowa feministka) potrzebne Ci teorie. Mnie zarzucasz kamienowanie kobiet, a sama walczysz o "wolność" w mordowaniu dzieci, nie widzisz tego? Nie widzisz tego, że chcesz dbać o dobre samopoczucie zgwałconych kobiet kosztem życia niewinnych dzieci? Tłumaczysz to tym, że życie człowieka to indywidualna sprawa (to jest właśnie to dorabianie teorii) i nie odpowiadasz na moje pytania, które są konsekwencję tych teorii. Jedyna Twa odpowiedź to wymyślanie kolejnych bzdur, że nie obchodzi mnie co dalej ma się dziać z niechcianym dzieckiem. Skąd ten wniosek? Ja nie mówię na razie o całości problemu ale o jego podstawowej składowej - prawo do życia ma absolutnie każdy i absolutni nikt nie ma prawa odbierać innym szans na dobre życie, skoro to życie już się zaczęło. Tego prawa nie wolno przekraczać. A to, jak cierpią kobiety i co czeka niechciane dzieci to kolejny rozdział tego bolesnego tematu. To że o tym nie mówię nie znaczy, że to lekceważę. Zresztą jak 99% obrońców życia. Kończę na dziś, bo bez sensu dyskutować gdy do głosu dochodzą emocje.

ender
Wtorek, 20.03.2007 19:07 (192)
ender
nie ma czegos takiego jak NIE WOLNO. kazdy jest wolny i podejmuje indywidualne decyzje.
anyway, uwielbiam, gdy ktos cos napisze,a tu zaraz cala reszta przeinacza slowa.

tuti- moja droga,chodzi o to,ze prawdopodobnie rowniez Ty nie piszesz jasno i skladnie;pheh

moim zdaniem tuti b.dobrze argumentuje swoja postawe.

i po co ci przykladni katolicy probuja na sile wmusic w reszte swoja opinie?kazdy ma prawo do swojej wlasnej..no chyba,ze chcemy jakies totalitarne koscielne panstwo stworzyc( znow dostalam ulotke-CHRYSTUS NA KROLA POLSKI- on tego chce). no paranoja jakas.

i na koniec:
zwolennicy i przeciwnicy nigdy sie wzajemnie nie przekonaja do wyznawanych przez nich pogladow,wiec po co tak 'naskakiwac' na druga osobe?apeluje o milosierdzie..tak..
to jest taki temat,ze sciezki sie nie zejda i kropka.

missfru
Wtorek, 20.03.2007 19:28 (193)
Missfru, całkowicie się z Tobą zgadzam. Również w moim być może niejasnym pisaniu.
Ender, dla wyjaśnienia, kompletnie nie nadaję się na feministkę. Natomiast masz rację, widzę dalej niż zapłodnienie. Ale szanuję każde życie, a nie tylko szansę na nie. I doprawdy nie każ mi przypuszczać nawet, ze uważasz, że zgwałcona kobieta kiedykolwiek będzie miała dobre samopoczucie, nawet gdy w wyniku gwałtu NIE ZAJDZIE w ciążę. I przypominam ponownie, że zakaz funkcjonuje.
Tak, dość na dziś. Pozdrawiam.

tuti
Wtorek, 20.03.2007 19:59 (194)
Ech baby, widzę że do was nie dociera, że to nie sprawa religii ale zwykłej ludzkiej moralności.

Nie podcina sie gałęzi, na której się siedzi. Paniali?


basiek
Wtorek, 20.03.2007 20:32 (195)
Jednak powiem swoje ostatnie słowa w tym wątku.
Ktoś na tych stronach zdefiniował faszyzm jako ideologię, która nie toleruje sprzeciwu wobec jedynie słusznych, propagowanych przez nią poglądów.
Ktoś porównał zakaz aborcji do zakazu kradzieży. Ja zrobię inne porównanie, wg mnie właściwsze: porównam do zabójstwa w obronie własnej.
Każde zasadnicze kryteria i wartości są podstawą prawa, a dobre prawo uwzględnia nie tylko białe i czarne, ale też inne barwy życia społecznego. Dobre prawo rozwija się, a nie zwija do podstaw.
Potrzebne są zakazy i nakazy aby porządkować to życie, aby wyeliminować samosądy bo człowiek to takie zwierzę, które domaga się sprawiedliwości.
Każdy mężczyzna jest potencjalnym gwałcicielem kobiet (a zdarza się, że i mężczyzn), podkreślam potencjalnym ponieważ ma takie cechy fizyczne, a nie inne. Oczywiście faktycznymi gwałcicielami jest znikomy procent. Z tego znikomego procenta również znikomy procent jest poddawany sądowi i karze. Zgwałcona kobieta została "ukarana" gwałtem, jest karana upokorzeniem na policji i w sądzie, często odrzuceniem przez otoczenie, całkowitą zmianą swojego życia, czasem utratą zdrowia. Mężczyzna nie ponosi żadnych konsekwencji (oprócz ewentualnie paru lat więzienia). Jakie moralne prawo mają więc mężczyźni do odrzucania w czambuł zdania kobiet, stanowienia prawa w tej sprawie i oskarżania ich o morderstwo? Ile razy to mężczyzna żąda od kobiety usunięcia ciąży dla własnej wygody?
Któremu dziecku niezamożni, wielodzietni rodzice mają dać "szansę na dobre życie" gdy płód ma stwierdzone głębokie wady genetyczne, a NFZ nie pokrywa większości kosztów przyszłej opieki nad oczekiwanym dzieckiem, Państwo nie stworzyło systemu pozyskiwania pomocy materialnej i narodzenie tego dziecka zdegraduje całą rodzinę i odbierze szanse pozostałym dzieciom? Państwo nie musi dawać, wystarczy, że nie będzie zabierać.
Jaką ochronę własnego życia ma zagwarantowaną kobieta, której ciąża grozi trwałą utratą zdrowia lub śmiercią gdy zakaz aborcji zostanie zapisany w Konstytucji bez uwzględnienia odcieni życia? Czyż wtedy Ustawa zasadnicza nie będzie przeczyła sama sobie?
Nie jestem feministką, mam tylko godność.


tuti
Wtorek, 20.03.2007 21:11 (196)
"A to w temacie aborcji i zdrowia matki
http://wiadomosci.onet.pl/1505824,11,item.html

Nie podejmuję się oceny. Chcę tylko powiedzieć, że idziemy w tym kierunku (tak w kwestii aborcji jak i homoseksualizmu) i osobiście nie widzę szans na to aby to zmienić. Możemy tylko opóźniać."


"Zdrowa ryba płynie pod prąd" jak mawiał mój nauczyciel historii w odniesieniu do hitleryzmu w Niemczech w latach 30-tych.
Większość popłynęła z prądem ale byli i tacy, którzy pozostali wierni swoim przekonaniom.

Dla mnie to nie argument, bo na WSZYSTKO mamy wpływ.
A jak ktoś czuje, zę mimo wszystko nie ma wpływu to może patrzenie w lustro mu coś uświadomi.


O, właśnie pani Pitera mnie zaskoczyła mówiąc, że dziwi się pani Tysiąc, że urodziwszy zdrowe dziecko, mówiąc że je kocha i wychowuje, występuje z oskarżeniami i że niejedna matka oddałaby wzrok aby urodzić zdrowe dziecko.

Ymer, nie jesteśmy stadem baranów żeby poddać się woli i iść pokornie! Po to Pan Bóg dał nam wolną wolę i umysł żebyśmy nim pracowali a nie ślepo wierzyli nie wiadomo komu i poddawali się woli ludzi, którzy coś sobie uroją i próbują to promować.

No, chyba że ktoś uznaje siebie za barana, ale w to wnikać nie zamierzam ;)

basiek
Wtorek, 20.03.2007 21:25 (197)
i ja dodam cos.;]

po pierwsze po tym wspanialomyslnym zakazie,dopiero rozwinie sie podziemie.myslicie,ze aborcja zniknie?az tak naiwni jestescie?

po drugie-basiek:
z Twojego punktu widzenia wynika,ze inne narody sa wielce niemoralne.
aborcja moze byc rozpatrywana w aspekcie moralnym. i wlasciwie tak powinno byc,ale Ty masz na mysli Polske, piszac te slowa.
a tu glownym motorem jest religia. jest inaczej?to po co rydzyk mieszka sie do sprawy,wysylajac panie moherowe na demonstracje?no po co?w Polsce ta sprawa nie jest rozpatrywana jako moralna czy nie,tylko rozwaza sie ja na bazie religii.
inne panstwa UE poradzily sobie z tym problemem. i nie mozna im zarzucic braku morlanosci.
poza tym, kazdy ma swoja moralnosc i wg niej postepuje. niemozliwe jest pranie mozgow i stworzenie jedynej prawdziwej racji.
i powtorze jeszcze raz- najwiekszym problemme jest to,ze debata dotyczaca aborcji jest podpierana religia, nie filozofia moralnosci.

missfru
Wtorek, 20.03.2007 21:33 (198)
tuti, ty tak serio z tym porównaniem do zabójstwa w obronie własnej? Czy źle cię zrozumiałam?
Bo jeśli dobrze, to porównanie jest zupełnie nietrafione.
W obronie własnej zabija się kogoś, kto napada, grozi.
Czy nienarodzone dziecko napada kobietę i jej grozi?

A tak w ogóle to byłaś kiedykolwiek w ciąży, masz dzieci? Czy tak sobie teoretyzujesz?

Dla mnie facet, który nakłania kobietę do aborcji z własnej wygody to zwykła gnida i nie będę rozważać takich przypadków.
Takiego tylko kopnąć w dupsko, roześmiać się w twarz, odwrócić się na pięcie i odejść.

basiek
Wtorek, 20.03.2007 21:34 (199)
Basiek, przecież nie zabijaj to nie zabijaj. Ciąża nie napada, ale może zabić i tylko dzięki rozojowi cywilizacji rzadziej zabija niż dawniej i więcej dzieci ma szansę urodzić się zdrowymi i żywymi.

Nie teoretyzuję.

Jeśli masz dokąd odejść.

tuti
Wtorek, 20.03.2007 21:40 (200)
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/polka-wygrala-z-polska-w-strasburgu,885185,2943

To zamiast komentarza.

Tuti - to jest właśnie przykład prawa do zabijania w "obronie własnej"....


Brak słów.

ender
Wtorek, 20.03.2007 21:41 (201)
Głupi wyrok i jeszcze głupsze uzasadnienie oparte na najmniej istotnym wymiarze tej sprawy. Pani Tysiąc chodzi wyłacznie o tysiące.
W tej konkretnej sprawie zgadzam się z Tobą i popieram zdanie odrębne.

tuti
Wtorek, 20.03.2007 21:50 (202)
Na szczescie nie muszę nigdzie odchodzić, dobrze wybrałam sobie męża-partnera.

Kiedyś kobiety rodząc bardzo często umierały a jak widać to je nie zniechęcało do zachodzenia w ciążę.

Każdej z nas może coś się stać w wyniku ciąży lub porodu!
To co, profilaktycznie usuwać?

Kto mi zagwarantuje, że obudzę się po narkozie po cięciu cesarskim?
To jest realne zagrożenie.
I co, przez to mam zabijać swoje dziecko?



basiek
Wtorek, 20.03.2007 21:51 (203)
Baśku, celowo tak spłycasz? to ma być jakas prowokacja? Ja mówię cały czas o ekstremalnych sytuacjach i poważnie uzasadnionych wyjątkach od zasady całkowitego zakazu aborcji. Od profilaktyki są prezerwatywy. Również grypa może skonczyć się zawałem serca i doniczka spaść na głowę zaraz po wyjściu z domu więc nie dyskutujmy na tym poziomie.

tuti
Wtorek, 20.03.2007 21:57 (204)
Tuti - Owszem ! jesteś agresywna w swoich postach - nie żebym miął coś przeciw, ale nazwijmy sprawę po imieniu.

"Jeśli nie widziałeś niekochanych dzieci to masz szczęście." - fakt - farciarz ze mnie! Widziałem dzieci zaniedbane, ale niekochanych, nie.

"Jeśli nie miałeś do czynienia z ludźmi z małych wsi i miasteczek, którzy do najbliższej poradni mają 50km i muszą zapłacić za podróż nawet do Urządu Pracy, który wzywa ich co miesiąc nic nie oferując. " - kłamiesz złotko! 50 km to nawet się w Bieszczadach nie dojeżdża, a poza tym obecnie UPy pękają w szwach od ofert, wcześniej zaś wprawdzie pracy nie oferowały (a jaki głupi by przyjął?) ale w zamian bezpłatne ubezpieczenie zdrowotne!

"Cały czas powtarzam, że ludzie nie są święci " - A czy ja skarbie twierdzę że ludzie są święci? Nie są rzecz jasna, ale uczucia do dzieci to nie świętość a instynkt!

"Jeśli nie rozumiesz zdania: żadne prawo nie uspokoi sumienia jeśli ktoś je posiada to naprawdę nie moja wina. " - chyba jednak Twoja...bo ja udowodniłem Ci, że jednak koi!

"Jak to? Więc karą za grzech śmiertelny może być śmierć?? W Kościele katolickim??? A gdzie NIE ZABIJAJ? Makruniu, przeczysz sam sobie. " - istotko głupiutka! Konsekwencją grzechu śmiertelnego nie jest KARA ŚMIERCI (co zdaje się Ci do główki ślicznej przyszło), ale kara wiekuistego potępienia - czyli śmierć ostateczna!
Poza tym aniołku piąte przykazanie brzmi w oryginale "nie morduj" a nie "nie zabijaj" - róznica jest ogromna!

"Wg Ciebie Konstytucja to zapis symboliczny? " - owszem! Masz do ustawy zasadniczej jakies akty wykonawcze? Nie! Zatem jest to twór symboliczny, mający łączyć w całość Ustawy niższego rzędu, które stanowią trzon prawa.

"Do reszty Twojej zupełnie nieagresywnej wypowiedzi nie ma sensu się odnosić skoro gdy ja mówię "odkąd świat istnieje" Ty opowiadasz o XX wieku. Swiat naprawdę dłużej istnieje. " - nie przesadzajmy z tym brakiem agresji - na pacyfistę się nie piszę! A co miałem Ci podać przykłady propagowania aborcji w dawnych czasach? - przykro mi ale ich nie znam! Rzecz jasna spędzanie płodu odbywało się i dawniej, tyle że zawsze wiązało sie z surową odpowiedzialnością (nawet jeśli były to osoby z wierchuszki społecznej - a nawet tym bardziej). Propaganda śmierci to wymysł XX wieku!

"Dziękuję, właśnie wyłacznie o to mi chodzi, żeby kobieta miała prawo do tej ostatecznej, dramatycznej decyzji jeśli jej podjęcie jest konieczne. " - nie dziękuj kwiatuszku. Nikt nigdy kobiecie tego prawa nie odbierał!

"Mam wrażenie, że w dyskusji wokół aborcji wszystkie kobiety są postrzegane jako potwory, które tylko czychają żeby móc bezkarnie i wg własnego widzimisię móc usunąć dziecko z własnego brzucha. " - mój mizoginizm aż tak daleko nie sięga, tym niemniej to nie ja a nawiedzone babska noszą transparenty że "mają prawo zrobić ze swoim brzuchem co tylko chcą"... Zatem jak cię widza tak cie piszą!

Ps2 - a czy ja twierdze że wszystkie osoby zatrudnione w domach dziecka są zdrowe psychicznie?
Zdarzają się przykłady takie jak opisujesz! - tylko co z tego ? Czy zdaniem Twoim lepiej by było gdyby ta 16 latka się wyskrobała? Rozumiem iż tak nie uważasz - a jednak użyłaś tego argumentu w dyskusji która się aborcji tyczy! - dlaczego?

"Co jakikolwiek facet może wiedzieć o uczuciu, więzi matki z dzieckiem rosnącym w jej ciele przez 9 miesięcy? " - dziewczyno - jestem ojcem, przez te 18 miesięcy (( z jednym i 9 z drugim), stale byłem przy żonie, doskonale wiem jak kształtowały się jej emocje. wiem kiedy była szczęśliwa, ale i to że bywała przestraszona, wiem kiedy żyła radością i kiedy ją bolało! Nie wmawiaj innym, ze czegoś nie wiedzą!

"WC napisał, że nie można karać dziecka za zbrodnie jego ojca-gwałciciela. Z tego wynika, że można karać kobietę za zbrodnie obcego faceta. " - to urodzenie dziecka jest karą???? Specyficzne jest twoje człowieczeństwo

Ymer - jak się ciesze że Cię widzę...monitor mam stary CTR SyncMaster - (stary ale barwy oddaje mi lepiej niż współczesna "płaszczaki" - a jak wiesz dla fotografa to ważny czynnik) - ale ten język faktycznie wygląda mi na obłożony ;-D

""Może być monogamiczna" no właśnie - może, ale nie musi czyli gdyby się ktoś uparł to na podstawie takiej umowy mógłby mieć kilka żon ;c) " - w rzeczy samej...ale poczytaj Biblię - iele się z żonami Salomon namęczył... nikt rozumny (a żaden inny, na pomysł z umowa cywilną, zamiast małżeństwa, nie wpadnie) tego nie zrobi ;-)
Co innego kilku "mężów" - dla "chłopców" to idealny układ...jest z kim w karty a nawet piłke nożną pograć i ...wszystko zostaje "w rodzinie" ;-)

"Makro gratuluję Ci wyboru a Połowicy nisko się kłaniam :c)
jak myślisz należą się Jej kondolencje? ;c) " - nie większe niż innym mężatkom...

Demagogia - właśnie...

Aborcja a zdrowie matki - wybacz ale będę brutalny - A kto kazał jej w ciąże zachodzić? - Miała dość rozumu by procesować się z całym światem, a brakło jej go by sie zabezpieczyć?
Poza tym z tego co zrozumiałem, wynika prosta konstatacja - NIE BYŁO PODSTAW medycznych, pogorszenie się jej wzroku wynika z samej choroby, a nie jest efektem powikłań po ciążowych! Inaczej mówiąc Strasburg popełnił zbrodnię sadową, wyrokując na zasadach political corektness, a nie w oparciu o prawo międzynarodowe!

Ender - a to błąd, fora są po to by je przekopywać...(nie przejmuj się mało kto to robi;-) )

Missfru- Od czasów socjalizmu wiemy iz tzw. "wszyscy" w rzeczywistości znaczy "nikt".

Spartan - To nie była ABORCJA - aborcja to zgrabny eufemizm, wymyślony by ukoić sumienia, znaczy tyle co przerwanie, dawniej ludzie nie byli tak zakłamani, nazywali mord po imieniu - spędzeniem płodu albo zabiciem dziecka!
Guzik wiesz o dawnych kulturach, taki z Ciebie antropolog jak z Tuska liberał!
Dziecko urodzone to juz dziecko, tak było w każdej kulturze która dotrwała do naszych czasów, inne te które w narodzonych dzieciach nie dostrzegały człowieka, zdechły tak jak na to zasługiwały.
Tak się stało choćby z twoją Spartą! - czy potrafisz wskazać na mapie gdzie leżała Sparta? Nie podczas gdy Ateny umie wskazać każdy (nawet wykształciuch). Lacedemończycy mieli swoje chwile sławy, ale w rzeczy samej byli bandą socjalistów i tempakami. Zbyt durnymi na to by wymyślić jakąkolwiek machiną oblężniczą, i odciąć Ateny od portu (dostęp do którego obwarowały sobie kamiennymi murami)! Każdy inny lud wpadł by na pomysł podkopu, tarana, lub ognia - ale nie Spartiaci - ci trwali jak kołki podczas gdy Ateny szykowały się do kontruderzenia!
A mordowanie dzieci i tępota idą w parze - zmniejszyli sobie pulę genetyczną i intelektualną w sposób tragikomiczny.

makro
Środa, 21.03.2007 08:46 (205)
Basiek (197) czytaj proszę ze zrozumieniem. Nie napisałam, że mamy się poddać i tańczyć jak UE zagra, wręcz przeciwnie, że możemy walczyć, ale to i tak, w rezultacie, nas nie uchroni a tylko opóźni przyjęcie standardów europejskich.
No, chyba, że chcesz wyprowadzić Polskę z UE i walczyć z całym zepsutym światem wierząc, że słowa Apokalipsy się ziszczą i garstka sprawiedliwych pokona bestię - mało prawdopodobny scenariusz.

Poza tym, a właściwie przede wszystkim nie oceniłam, która z tych postaw jest mi bliższa tylko podzieliłam się swoimi spostrzeżeniami na temat przyszłości.

Ymer
Środa, 21.03.2007 09:04 (206)
Makro Tyś jednak mądry facet i swoje miejsce w spółce znasz ;cD

Nie chciałam już tego pisać, aleś mnie wyręczył - kto by chciał tyle żon - jeden prozaiczny argument "za" ale ile "przeciw" ;c(
Z chłopcami/mężami nie wiem jak jest więc pozwól że przemilcze ;c)

Obłożony powiadasz? a ja myślałam, że to tylko lustro takie upaćkane ;c)

Ymer
Środa, 21.03.2007 09:13 (207)
Makro - podziwiam Twoją odporność i cierpliwość. Ja przy takiej postawie jak Tuti na jakiś czas odpadam, bo jeszcze dziś żółć mnie zalewa, gdy ktoś na pytanie czy wolno zabijać dzieci czy nie mówi "nie odpwiem i już!". Jak Seneszyn na pytanie za co powinien odpowiadać zabójca kobiety w ciąży - za zabójstwo jednej czy dwóch osób potrafiła tylko się zaśmiać... Ręce opadają, gdy ludzie nie chcą widzieć sedna problemu.

A jeśli chodzi o archiwum to masz rację, ale czasami lenistwo albo impulsywność biorą nad człowiem górę ;)


Tuti - powiem tylko jedno, jeśli używasz jakichś argumentów, to aby miały one jakikolwiek sens muszą odnosić się również do innych dziedzin życia. Inaczej są nic niewarte. Stąd było moje odniesienie do kradzieży. Jeśli Twoja teza, iż profilaktycznie powinniśmy skupic się na pozytywach nie sprawdza się w zapobieganiu kradzieży, to również nie będzie sprawdzać się w tamacie aborcji. Dlatego Twoje argumenty są nielogiczne. Mówisz o indywidualnej odpowiedzialności za życie dziecka, a nie odpowiedziałaś na pytanie dlaczego potem tę odpowiedzialność ma przejmować państwo. Jak dla mnie w Twoich wywodach brak ciągłości logicznej i dlatego kompletnie mnie one nie przekonują.

P.S. Rozumiem, że chcesz dobrze. Ale dzięki m.in. takiej postawie jak Twoja dochodzi do takich sytaucji jak z wczorajszego linku, albo ta o zabiciu zdrowego dziecka we Włoszech przez "pomyłkę" lekarzy. Takie są fakty, bo takie po prostu jest życie. Jesli nie powiesz wyraźnie "nie wolno zabijać nienarodonych dzieci", to atumatycznie wyrażasz zgodę na to, by takie przypadki się zdarzały.

ender
Środa, 21.03.2007 10:08 (208)
nie sprowadzajmy sprawy do absurdu.

to tak jakby powiedziec,ze trzeba zakazac propagowania chrzescijanstwa,bo zdarzyla sie pomylka jak wojny krzyzowe.

Basiek:
'kiedys umieraly, ale nie zniechecalo ich to do zachodzenia w ciaze'
beznadziejny argument oderwany od rzeczywistosci...a moze pomyslec o tym,ze nie bylo wtedy mozliwosci uzycia prezerwatywy czy tabletki? i same z siebie nie zachodzily w ciaze. potrzebna byla do tego jeszcze jedna osoba,a zwazajac na to,jaki status posiadaly kobiety, nie za wiele mialy we wszelkich sprawach do powiedzenia.

Makro:
czlowiek rozni sie tym od zwierzecia,ze milosc nie jest dyktowana przez instynkt. i to wie nawet dziecko w przedszkolu.

'istotko glupiutka'- jakie to prymitywne w taki sposob nazywac kobiete,tylko dlatego,ze ma odmienne poglady. i tacy ludzie maja decydowac o tym,co zrobic z aborcja?

'propaganda smierci jako wymysl XX wieku'...ciekawe..ekhem..

'czy kara dla koebiety jest rodzenie'-moze byc kara. nie kazda ma 'instynkt'by rodzic.i nie dziw sie.
poza tym owo rodzenie moze byc ogromna kara dla kobiety, ktora zostala zgwalcona przez najwieksze miekkie gowno jakie po swiecie chodzi(gwalciciel,zeby nie bylo,ze nie pisze konkretnie)

co do zabezpieczania sie.
dlaczego zawsze kobieta musi o tym myslec?a facet od czego jest?

pogorszenie sie wzroku pani Tysiac bylo spowodowane ciaza.

i ostatnia rzecz- kiedy kobiete cos boli, jest wzruszona,szczesliwa lub smutna i przybita..hmm,no kazdy to zauwaza;]
ale Tuti chodzilo o cos calkowicie innego. i chocbys z calych sil pragnal,to nie dasz rady tego poczuc. chyba,ze zajdziesz w ciaze.

czemu tak lubia wszyscy wszystko splacac???

missfru
Środa, 21.03.2007 16:36 (209)
Ymer - spoko "możemy walczyć, ale to i tak, w rezultacie, nas nie uchroni a tylko opóźni przyjęcie standardów europejskich. " - przeżyliśmy socjal ruski, przeżyjemy i francuski...

A jęzorek obłożony...pewnie dla tego że nie wyparzony ;-)

Basiek - zahartowany w bojach jestem...żebyś wiedziała ż czym potrafią wyskoczyć niektóre nastolatki...

Missfru - kolejna głupota - jakąż to pomyłką były Wojny Krzyżowe???! - Co Ty bredzisz?! Próba uwolnienia ziem od tysiąca lat przynależnych do obszaru kultury hellenistycznej a potem Rzymskiej, judejskiej i chrześcijańskiej od najazdu barbarzyńców w burnusach jest według Ciebie pomyłką? Szaleju sie najadłaś?

"czlowiek rozni sie tym od zwierzecia,ze milosc nie jest dyktowana przez instynkt. " - SUUUPER ! powiedz to na kongresie behawiorystów! Ozłocą Cię a potem zabiją śmiechem ;-DDDDD

"'istotko glupiutka'- jakie to prymitywne w taki sposob nazywac kobiete,tylko dlatego,ze ma odmienne poglady. " - nie za poglądy, ale za sposób ich przedstawiania!

"'propaganda smierci jako wymysl XX wieku'...ciekawe..ekhem.. " - właśnie, ciekawe jak można byc az takim nieukiem by tego nie wiedzieć?

"'czy kara dla koebiety jest rodzenie'-moze byc kara. nie kazda ma 'instynkt'by rodzic.i nie dziw sie. " - ja tez nie mam instynktu by rodzić, ale raczej rodzicielstwa za kare nie uważam!

"poza tym owo rodzenie moze byc ogromna kara dla kobiety, ktora zostala zgwalcona " - sofizmat

"co do zabezpieczania sie.
dlaczego zawsze kobieta musi o tym myslec?a facet od czego jest? " - ale facet się nie skarżył do Sztrasburga!
ps. nie zawsze - dziecino, znajdź sobie bardziej odpowiedzialnego partnera.

"pogorszenie sie wzroku pani Tysiac bylo spowodowane ciaza. " - wg niej samej - bo wg lekarzy był to tylko zbieg w czasie i wyjątkowo, ale tym razem wierze lekarzom.

"i chocbys z calych sil pragnal,to nie dasz rady tego poczuc. chyba,ze zajdziesz w ciaze. " - odpowiem Ci twoimi własnymi słowami - "czemu tak lubia wszyscy wszystko splacac??? ?

makro
Środa, 21.03.2007 17:09 (210)
Oj, Missfu… My (ludzie o odmiennych w tym temacie poglądach) się zrozumieć nie możemy, bo zaczynamy w innym miejscu. I to już Ender starał się wyjaśnić. Reszta dyskusji to już tylko kwestia fantazji i zdolności adwokackich, by bronić swojego klienta jakim w tym wypadku jest konkretny pogląd.
Jeśli życie zaczyna się w momencie poczęcia, to jest tak za każdym razem, niezależnie od tego, czy dziecko jest chciane, kochane, oczekiwane, czy nie.
Nie mamy żadnych innych przesłanek co do momentu rozpoczęcia człowieczeństwa, więc powinniśmy trzymać się tego.
Zgwałcona kobieta zostaje skrzywdzona w momencie gwałtu, niezależnie od tego, czy kończy się on ciążą, czy nie.
Jeśli w czasie gwałtu zostaje poczęte dziecko, to mleko się rozlało. Debatowanie na temat tego, czy kobieta zasłużyła sobie na swój los, czy nie, nie ma tu znaczeni, bo do gry wkracza osoba trzecia, która nie jest ani zgwałconą kobietą, ani gwałcicielem i nie może odpowiadać, za żadną ze stron. Jako nowy człowiek nabywa on swoje prawa, między innymi najważniejsze prawo do życia.
I koniec.
A teraz opowiastka poglądowa łącząca parę aspektów waszej dyskusji. Jakaś kobieta dowiaduje się, że jej dziecko ma bardzo chore serce. Otrzymuje jasną diagnozę, że jeśli natychmiast nie przeszczepią jej serca, umrze. Tak się składa, że serce pasuje jak ulał, tyle, że wciąż bije w piersi pewnego dziecka poczętego w czasie gwałtu. Ono takie biedne, niekochane, po co mu żyć. Matka oddaje je do adopcji… a to chore dziecko jest chciane i kochane… gwarantuję, że dla wielu byłaby to pokusa nie do odrzucenia. Życie za życie… Słusznie?
A my rozprawiamy o samopoczucie kobiety po gwałcie. Tymczasem, jak już pisałam, mleko się rozlało. Człowiek zaistniał i żadne formułki w stylu „czemu mamy ją karać jeszcze bardziej” nic tu nie dadzą.
Ostatecznie nie mamy prawa mordować w żadnym przypadku, choćby nie wiem jak wydawało nam się to słuszne w danym momencie.
Ustalmy też, że obrona własnego życia przed pewną śmiercią jest tematem „troszeczkę” innym.
I wybaczcie, drogie panie, ale argumenty, w stylu „mężczyźni nie rodzą to nie mają prawa głosu” są zarówno irracjonalne jak podłe. Bo co powiecie kobietom, które nie mogąc urodzić własnego dziecka decydują się na adopcję? Gdy mają taką możliwość przeżywają każdy dzień ciąży tej, która im dziecko zdecyduje się oddać. Czy one nic na ten temat nie wiedzą? A co dopiero mężczyzna, który obserwuje jak JEGO dziecko rośnie pod sercem swojej matki, Jak się porusza, jak reaguje na jego dotyk… Sama jestem matką i wiem jak mój Mąż przeżywał ciążę. Oczywiście, że inaczej niż ja, ale czy w związku z tym gorzej? Wiem, że wiele by dał by przejąć mój ból, lecz radość może czerpać po równo. I zapewniam, że gdyby natura tak to urządziła, że mężczyźni by rodzili dzieci za nic nie chciałabym usłyszeć, że kobietom wara od tematu, bo same tego nie doświadczą. A jakby mi facet powiedział, że jego brzuch jest jego sprawą i jak mu to będzie na zęby szkodziło to ciążę usunie a ja tylko dałam materiał genetyczny i mam się zamknąć, to jak bym lunęła w te parszywą gębę, to by tylko świstało. Bo to jest po prostu wstrętne.
Więc darujcie sobie te okrzyki pasujące bardziej do Jarugi i jej podobnym badylom. Życie to życie. Rodzic to rodzic. I już.
Acha, za zabezpieczanie się, jak i za poczęte życie odpowiedzialni są oczywiście oboje partnerzy. Nie wiem skąd wątpliwości...

sol
Środa, 21.03.2007 17:21 (211)
makro-
tylko behawiorystow umiesz przywolac? a moze wspomnisz rowniez o innych szkolach psychologii? niekoniecznie podziela sie tam poglad behawiorysow.

a jesli chodzi o tlumaczenie Twoje wojen krzyzowych- to sam sie lepiej doucz bo opadly mi juz rece do ziemi.

koncze ten temat, bo wywiazuje sie nic nie wnoszaca dyskusja.

kazdy ma swoja moralnosc i wg niej powinien postepowac. jesli chce kobieta aborcji,to niech jej dokonuje. jej morale i ona sie moze meczyc z tym do konca zycia.
zyjemy w wolnym panstwie

a ciekawe,ze do tej pory nikt nie podnosil tego tematu,.
jak gaski..albo owieczki.buuu

missfru
Środa, 21.03.2007 17:45 (212)
Faktycznie skończmy ten temat. Jak ktoś chciałby zgwałcić Missfru, to sprawa jego moralności, zamordować tak samo. Potem poprostu będzie musiał się z tym męczyć do końca życia...
Dopiero wtedy będzie to wolne państwo.
A w jakim wolnym państwie przebywa teraz Missfru...?

To dobrze, że brak argumentów powoduje milczenie. Tak jest lepiej... i zdrowiej dla dyskutantów.

sol
Środa, 21.03.2007 18:05 (213)
jestes wulgarny i chamski.
jak nie rozumiesz co sie mowi,to lepiej sie nie odzywaj.
a gwalciciele maja swoja moralnosc rowniez-lub nie,jak kto woli.tylko,ze nie o tym rozmawiamy.ale moze tego nie rozumiesz?

po drugie- jakos przez tyle lat nic ci nie przeszkadzalo.a teraz nagle wielkie halo.

i prosze juz w tym temacie sie do mnie nie odnosic.

missfru
Środa, 21.03.2007 18:53 (214)
Nie czytałaś postu 211, więc kto tu nie wie co się mówi...

Oj, dziewczyno, ja się do Ciebie naprawdę nie mam ochoty odnosić, ale mi wyboru nie dajesz pisząc to co piszesz...
I co Ty możesz wiedzieć co mi przez lata przeszkadzało a co nie. Wróżka Vanessa, czy jakiś inny tarot z Ciebie?...

sol
Środa, 21.03.2007 19:03 (215)
wrozka


lalalala

missfru
Środa, 21.03.2007 19:10 (216)
a urodzenie to nie znoszenie jajka..
bo niektorym sie tak wydaje jak widze.

a najgorsze jest,ze polowa ludzi sie tak madrzy,a jakby sami przed takim wyborem staneli to nie wiadomo co by zdecydowali

to zostawiam do przemyslenia wszystkim zacietrzewionym.

missfru
Środa, 21.03.2007 19:29 (217)
Missfru - tak się zacietrzewiłaś w tym zwalczaniu zacietrzewienia u innych, że nie czytasz postów do końca. Radzę, przeczytaj post Sol (211).
DO KOŃCA.


ender
Środa, 21.03.2007 19:35 (218)
czytalam
nie zacietrzewiam sie.


lalalalalallalalla

missfru
Środa, 21.03.2007 19:47 (219)
"lalalalalallalalla"

A chciałam cię właśnie zapytać o wiek, ale sama go niejako ujawniłaś :/
Wiesz missfru, naczytać się różnych książek to jedno a życie to drugie.

Powtórzę się, chociaż tutaj krócej to ujmę "myślenie nie boli".
Własne myślenie.


sol, szacuneczek za (211) :)

basiek
Środa, 21.03.2007 22:31 (220)
Makro (210) faktem jest, że rządy się zmieniają i prędzej czy później padają kolejne "mocarstwa", ale obawiam się, że ten kurs za naszego życia się nie zmieni.
Kościół traci swą siłę w Europie i jako źródło i główny orendownik kierunku odmiennego, przynajmniej w tej postaci, nie daje większych nadziei na rychłą zmianę zapatrywań.
Choć! nigdy nic nie wiadomo. Człowiek to przedziwne zwierzę, które tajemnice różnego rodzaju wielce pociągają. Jak na razie jednak w tym starciu górą są wróżby właśnie, horoskopy a jeśli już religia to raczej o orientalnych korzeniach i to też w spłyconej wersji - taka moda :c(
Nadziei można wypatrywać w islamie. Trochę to przewrotne, ale kto wie. Jeśli nam (Europejczykom) zagrożą (a są na to spore szanse) muzułmanie, to może się zjednoczymy i kto wie, może to będzie sztandar chrześcijański (zapomnimy na chwilę o wewnętrznych podziałach) a nie błękitny z gwiazdkami :c)

Niewyparzony? i niech tak zostanie :c)

Sol (211) stanowiska, jak słusznie zauważyłaś, są obrane, żołnierze okopani i ani argumenty, ani zapisy prawne nie wiele zmienią w tej kwestii. Zwłaszcza, że zmiana w Konstytucji (jak sam Makro mnie zapewniał) nie wiąże się z konsekwencjami karnymi czyli jest tylko symbolem - ukojeniem sumień obrońców życia i ewentualnym utrudnieniem dla tych, którzy aborcji chcą dokonać. Tylko, że jeśli ktoś jest zdecydowany to znajdzie sposób :c(
Ta batalia, w tym momencie i sytuacji w karaju, wydaje mi się być tematem zastępczym, na którym pewna "przystawka" ma nadzieje zbić kapitał polityczny. Ale mogę się mylić.

Ymer
Czwartek, 22.03.2007 07:51 (221)
missfru - ender zwraca uwagę, ze czytając ze zrozumieniem odkryłabyś, ze Sol, podobnie jak Kopernik jest kobiertą.

cieszę się, że moje córki nie są podobne w rozumowaniu do ciebie.

Wojtek59
Czwartek, 22.03.2007 08:38 (222)
basiek
no wlasnie- myslenie..i co z Toba?

lalaal- onacza koniec tematu z mojej strony,ale to za trundne widze..coz zrobic.

wojtek
wspolczuje corkom..biedne dzieci,ale coz. tez to szanuje,jak juz mowilam.
co do tego,ze sol to kobieta..to hmm..napisalam tak,bo nie chce mi sie wierzyc. po prostu,ale to tez za trudne.

wiec lalalalala
patrz-legenda.

missfru
Czwartek, 22.03.2007 20:07 (223)
ja współczuję rodzicom missfru.

lalalalalalunia, nic ci to nie mówi, że mało kto ma cię tu za mądrą?

Wojtek59
Czwartek, 22.03.2007 20:28 (224)
missfru, z moim myśleniem wszystko w porządku ;]
A tak w ogóle to z twojego pisania wynika żeś niepoważna podfruwajka ;]

bum cyk cyk - skoroś taka mądra to odgadnij co to może oznaczać i to koniecznie w MOIM wydaniu? ;>


EOT

basiek
Czwartek, 22.03.2007 20:45 (225)
Łomatkoicórko! No to się ubawiłam szczerze...
Basiek, trafiłaś moim zdaniem... Miss fru, to w języku "lalallallalistek" miss podFruwajek ;DDD
Tak na marginesie... w to, że Missfru ma więcej niż 16 lat to mi się nie chce wierzyć... może mniej nawet...

Wojtek, znowu się uśmiałam... albo mi to wchodzi w nawyk, albo zaczynam Cię rozumieć...

sol
Czwartek, 22.03.2007 21:25 (226)
no dajcie spokój, co? Biedna missfru ma wyraźne jakieś problemy w szkole, a Wy tacy dla niej brutalni. Nie wolno tak do dziecka, bo to tylko pogłębi jego traumę, nie znacie współczesnej psychologii?
Tu trzeba łagodności. I wskazywać pozytywy, jak mówiła Tuti ;)

ender
Czwartek, 22.03.2007 21:55 (227)
wrecz przeciwnie,wlasnie dostalam zawiadomienie z uczelni,ze wyjezdzam na stypendium na uczelnie w hiszpanii.
na marginesie studiuje kulturoznawstwo na UAM.
wiec wasze przypuszczenia sie nie sprawdzily.

Wojtek-moi rodzice sa ze mnie dumni

poza tym,nie wymagam,aby mnie ktos tu chwalil.wyglaszam swoje poglady koniec kropka. no troche bardziej swiatlejsze niz kilka osob na tym forum,ale coz.

miss fru. coz. fru to skrot od frusciante-czyli nazwiska gitarzysty rhcp. jesli wam cos to mowi-bo watpie-dla was to pewnie wyslannicy piekiel;p

Tuti tu nie mieszajcie,bo akurat raczej mamy podobne zdanie w pewnych sprawach.

ale skoroscie tacy extra madrzy,jeden bardziej od drugiego, to powiedzcie mi dlaczego ta wspaniala wladza,ktora tak wychwalacie tak kiepsko dziala.
2 dni temu zlapano z 1,6 promila pana dyrektora gimnazjum.dlaczego nie zostal poddany pod osad sadu 24 godzinnego? bo ma uklady z pisem.

ale zaraz beznadziejnymi argumentami zaczniecie sie bronic.ufff.szkoda.

missfru
Czwartek, 22.03.2007 22:09 (228)
W hiszpanii to teraz akurat upadek cywilizacji można studiować, więc doskonale tam się nadajesz.

Wojtek59
Czwartek, 22.03.2007 22:52 (229)
Podejrzewam, że już jesteś gorliwą czytelniczką "El pais"...


sol
Czwartek, 22.03.2007 22:55 (230)
zazdrosc..ale coz.i tak bywa.
czytalam el pais juz dawno temu,ale nie bronie tego artykulu. pani Pilar nie jest kompetentna dziennikarka.koniec kropka.
i nie badzcie bezczelni-blagam.
nie stac was na najmniejszy gest.

missfru
Czwartek, 22.03.2007 23:11 (231)
Nie martwcie się każdy powinien mieć swoje miejsce na ziemi missfru akurat pasuje hiszpania ... I dobrze ! Niech tam zostanie ! Choć... ja tak do końca to nie wierzę w tak poważny wiek tej miss, stawiam bardziej na wybujałą wyobraźnię!

Snajper
Czwartek, 22.03.2007 23:15 (232)
no to niestety rozczaruje Cie snajper.
az tak wybujalej wyobrazni nie mam.
chociaz nie znam Cie i nie obchodzi mnie to,czy mi wierzysz czy nie. nic a nic.

missfru
Czwartek, 22.03.2007 23:21 (233)
A na jakim geście Ci zależy? (231)

sol
Czwartek, 22.03.2007 23:30 (234)
missfru

Merytoryczny gest z mojej strony! Właśnie tydzień temu wrócili właściciele mieszkania od których je wynajmujemy i powiem Ci, że są młodzi tak 25-30 z wyglądy i mieszkają tam kilka lat, ale coraz bardziej chcą wrócić, nie dlatego, że mają tam za mało kesz, ale nie są wstanie się przyzwyczaić do coraz większego obłędu hiszpańskiego, choć próbowali się przyzwyczaić, ale się nie da!!!

Znam takie powiedzonko , nie obraź się na mnie , idzie mi o zastanowienie się nad nim, a nie, obrażanie, zastanów się po prostu: "Jak mówi jedna, dwie, trzy osoby, że jesteś osłem, to się tym nie przejmuj, ale jak mówi Ci to 100 osób, to idź i kup sobie siodło!!!"

Snajper
Czwartek, 22.03.2007 23:33 (235)
nie zliczylam 100. ale w tym powiedzeniu o 100 nie chodzi. i chyba jest nieadekwatne.

gest- slownik.

co do hiszpanii- stypendium naukowe. nie wyjezdzam na zawsze. jade,bo z tym zwiazana jest moja praca magisterska.
poza tym,niektorzy dobrze czuja sie za granica. np. ja.
mieszkalam juz w wielu miejscach, nie bylo mi tam zle.
ale teraz cokolwiek bym nie powiedziala,to bedzie nie tak.przyzwyczailo mnie to forum do tego,wiec mi zwisa;p

missfru
Czwartek, 22.03.2007 23:56 (236)
przypominam tylko,ze nie ja jestem tematem tego forum..jakby ktos zapomnial.

missfru
Czwartek, 22.03.2007 23:58 (237)
acha-i nie rozumiem co oznacza obled hiszpanski?
obled polski tak,ale hiszpanski nie bardzo.
ale tam gej almodovar zyje..moze o to chodzi..

missfru
Piątek, 23.03.2007 00:04 (238)
Obłęd hiszpański, to wywracanie tego co przez wieki było normalne i oczywiste, na nienormalne i kretyńskie. Gdyby to była nauka lub technika to ok., ale nie zasady i wartości, tego nie można robić bo cywilizacja upadnie, historia już to wiele razy pokazała, jak z tym osłem, że pewnw rzeczy gdy się zaczyna robić to "idzie ku zagładzie"

Snajper
Piątek, 23.03.2007 00:15 (239)
missfru - chcesz rzeczowej dyskusji - proszę bardzo.

Czy według ciebie Franco, był dla Hiszpanii katem czy zbawicielem?

Wojtek59
Piątek, 23.03.2007 07:24 (240)
Missfru -
"tylko behawiorystow umiesz przywolac? a moze wspomnisz rowniez o innych szkolach psychologii? niekoniecznie podziela sie tam poglad behawiorysow. " - są adekwatni, zresztą spróbuj to obalić! Tym bardziej iż poza behawiorystami, akurat tych aspektów ludzkiej natury nikt inny nie bada.

"a jesli chodzi o tlumaczenie Twoje wojen krzyzowych- to sam sie lepiej doucz bo opadly mi juz rece do ziemi." - jak zwykle u Ciebie - zero argumentów 100% histerii!

"jesli chce kobieta aborcji,to niech jej dokonuje. jej morale i ona sie moze meczyc z tym do konca zycia. " - jeśli mężczyzna będzie chciał cie zgwałcić (w co wątpię, ale załóżmy że, jakieś bezguście wyposzczone się znajdzie) to "niech tego dokonuje. jego morale i on sie moze meczyc z tym do konca zycia." !

"a ciekawe,ze do tej pory nikt nie podnosil tego tematu,.
jak gaski..albo owieczki.buuu ' - jakiego? - naucz się pisać to o czym myślisz!

jak piszesz lalalala - to po prostu ZNIKNIJ ! Dla Ciebie dziecuno koniec ale nie dla nas! - jakim prawem domagasz się ostatniego słowa?


"wrecz przeciwnie,wlasnie dostalam zawiadomienie z uczelni,ze wyjezdzam na stypendium na uczelnie w hiszpanii. " - żaden normalny kraj Cie nie chciał?

"na marginesie studiuje kulturoznawstwo na UAM. " - co za czasy, co za upadek poziomu...

"Wojtek-moi rodzice sa ze mnie dumni " - może nie chcą Cie ranić?

"miss fru. coz. fru to skrot od frusciante-czyli nazwiska gitarzysty rhcp. jesli wam cos to mowi-bo watpie-dla was to pewnie wyslannicy piekiel;p " - no całe szxczescie bo z poziomu twoich wypowiedzi sadziłem iż słuchasz jedynie discopolo

"dlaczego ta wspaniala wladza,ktora tak wychwalacie tak kiepsko dziala. " - kiepsko ? Kiepsko to było przez ostatnie 15 lat!

"2 dni temu zlapano z 1,6 promila pana dyrektora gimnazjum.dlaczego nie zostal poddany pod osad sadu 24 godzinnego? " - bo, dziecino kochana, ten sam czyn raz jest wykroczeniem (sądy 24 godzinne) a za drugim razem przestępstwem (normalna procedura) - wystarczy jeśli gostek zażądał powołania biegłego, lub świadków!

"i nie badzcie bezczelni-blagam.
nie stac was na najmniejszy gest. " biedaczyno, wzruszenie nie pozwala mi ścisnąć Cię za gardło...a nie sadzisz że do takiego traktowania, przyczyniłaś się sama!

"acha-i nie rozumiem co oznacza obled hiszpanski?
obled polski tak,ale hiszpanski nie bardzo. " -

Dawny: tchórzostwo (potwierdzone przez Napoleona, Wellingtona a nawet Świerczewskiego)
okrucieństwo (potwierdzone przez Goje i Hemingway'a).
Bufonada (potwierdzona przez kronikarzy)

współczesny: padanie na pysk przed terrorystami (wynik tchórzostwa), sponsorowanie pornografii (afera z wyczynami jakiegoś "artysty" - czyżbyś jego jechała studiować? , bezmyślność (potwierdzona wyże wzmiankowanym artykułem).

Ymer - "faktem jest, że rządy się zmieniają i prędzej czy później padają kolejne "mocarstwa", ale obawiam się, że ten kurs za naszego życia się nie zmieni. " - ja tez sądziłem że umrę w komunie, potem byłem pewien że postkomusza IIIRP będzie trwać na wieki - a to sypie się jak puder z pyska starej k... Oleksy to jednak jest gość ! ;-D

"Kościół traci swą siłę w Europie " - wręcz przeciwnie - Kościół ma taką ciekawą właściwość, im jest słabszy ...tym silniejszy - jak powiedział Wyszyński, gdy Bierut ukradł wszystkie majątki kościelne - "Kościół w Polsce jeszcze nigdy nie był tak silny!"

New Age - to już schyłek...barwne ale puste, nie ma się czym przejmować!

"Nadziei można wypatrywać w islamie. Trochę to przewrotne, ale kto wie. " - juz nie! właśnie przeczytałem że w zachodnich klinikach masowo przeprowadza się zabiegi "przywracania dziewictwa" muzułmańskim dziewczynom... Strażniczkami wiary i tradycji zawsze były kobiety, Żydzi przetrwali tak wiele, właśnie dzięki nieugiętej postawie swoich kobiet, skoro muzułmanki pokosztowały użycia, to już nie popuszczą, najdalej za dwa pokolenia muzułmanie w Europie będą równie zlaicyzowani co chrześcijanie.

Niewyparzony...no dobrze, niech już tak zostanie ;-)

Wojtek - miej litość! nie sadze by dziewczyna była w stanie pojąć idee el caudillo (jako ideę męża opatrznościowego sensu stricte, w oderwaniu od osoby Franco)

makro
Piątek, 23.03.2007 10:13 (241)
Makro, pisałam o mocarstwach a nie ich sługach

" Kościół ma taką ciekawą właściwość, im jest słabszy ...tym silniejszy" - to prawda, tyle, że tyczy się to Kościoła. Obecny kościół natomiast nie jest zagrożony i dlatego rozłazi się od środka. wiem, wiem zawsze były frakcje, rozłamy, ale nie było ich tak widać bo akcenty były na co innego położone - cel polityczy - dotrzeć jak najdalej, opanować jak najwięcej. Teraz kościół mięknie: ekumenizm, prezerwatywy, Papież tłumaczący się za swoje słowa, nadprodukcja błogosławionych i świetych,... - jak już gdzieś wcześniej pisałam, to przejaw (moim skromnym zdaniem) odwrotu od Boga w stronę człowieka.
Dlatego wydaje mi się, że aby przetrwać potrzebne jest kościołowi nowe, wielkie wyzwanie - obrona swego dzidzictwa. Ale nie przed "swoimi" owieczkami, które się odwracają, ale przed innym, odmiennym dziedzictwem.

"przywracanie dziewictwa" powiadasz? na dwoje babka wróżyła - dziewczyna posmakowała i owszem, może nawet i się jej spodobało, ale jednak ktoś ją namówił / zmusił do "przywrócenia dziewictwa" czyli jeszcze strażnicy są :c)

Poza tym, jak w każdej religii, tak i w islamie są odłamy i tendencje - europejscy muzułmanie - pewnie masz rację - prędzej czy później sie zlaicyzują, mi raczej chodziło o "świeżą krew" wychowaną tradycyjnie, podminowaną tym co się wokół dzieje.

Missfru - czyżby na wszystkich wydziałach i kierunkach UAM powtarzali tą samą śpiewkę pierwszorocznym:
są 3 uniwersytety "naj" w Polsce: Warszawski - największy, Jagieloński - najstarszy i UAM - najlepszy?
Stąd to Twoje zadufanie?

Ymer
Piątek, 23.03.2007 11:10 (242)
moje zadufanie?
tylko napisalalam jaki uni.jeden z najlepszych.raczej przez to cierpiec nie bede.

co do makro to mi rece opadaja juz pierto nizej,wiec nawet nie bede komentowac bo szkoda czasu i energii.
ale 3 watki porusze
makro
1)gwalciciel ma jakas moralnosc-jak kazdy czlowiek,juz o tym pisalam.
2)gdy pisalam,czemu nie poruszaliscie tego tematu wczesniej,mialam na mysli aborcje- w koncu o tym jest ten post,do ktorego sie wszysc\y tu odnosza.wiec albo udajesz tempego,albo nim jestes.to drugie bardziej prawdopodobne.
3)ostatnie slowo-chodzilo o to,ze dotyczy mnie,a nie ciebie czy kogo tam innego. wiec znow tempota. az przykro
i nie zycze sobie,bys juz cokolwiek do mnie pisal.rozumiesz?czy jeszcze inaczej mam to wyjasnic?

i jakim prawem mnie oceniasz?nie znasz mnie,.nic o mnie nie wiesz.


co do Franco.
to jest postac kontrowersyjna.
oszukal hitlera.
ale zrobil mnostwo zlego dla kraju.
nie byl dobrym czlowiekiem.

w takim razie moze spalmy jego kukle jak zrobila to Mlodziez Wszechpolska,czy jakas tam grupa z nimi zwiazana palac kukle Che Guevary..ufff

acha-makro

"dlaczego ta wspaniala wladza,ktora tak wychwalacie tak kiepsko dziala. " - kiepsko ? Kiepsko to było przez ostatnie 15 lat!
widze ,ze ty w pelni argumentujesz swoje zdania.glupie.

i mozesz mnie traktowac jak chcesz. zwisa mi to. jestes jakims frustratem,ktory musi sie wyzyc w swiecie wirtualnym,bo w rzeczywistym nie umie. szkoda mi ciebie.

ACH. hiszpnia to faktycznie straszne panstwo.ahahahahahahahahahahhahahahahahah



missfru
Piątek, 23.03.2007 15:10 (243)
że pozwolę znów sobie znów się wtrącić:
missfru - "i jakim prawem mnie oceniasz?nie znasz mnie,.nic o mnie nie wiesz" - Twój sposób pisania i samo to, że ciągle tu jesteś mówi o Tobie baaardzo dużo. A to, że tego nie widzisz mówi o Tobie jeszcze więcej. A to z kolei bardzo współgra z wcześniejszymi wnioskami, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo, że wnioski są słuszne :)

ender
Piątek, 23.03.2007 15:22 (244)
Ymer - ale właśnie kolejne mocarstwo pada na naszych oczach - wszechmożny monolit postkomuny ...

"Obecny kościół natomiast nie jest zagrożony i dlatego rozłazi się od środka. " - święta prawda!
Ale sa tez ruchy tradycjonalistów, którzy przetrwają.

"dziewczyna posmakowała i owszem, może nawet i się jej spodobało, ale jednak ktoś ją namówił / zmusił do "przywrócenia dziewictwa" czyli jeszcze strażnicy są :c) " - ale to już koniec - one same gdy będą matkami, juz dla swych córek nie będą tak rygorystyczne a synom tego rygoryzmu strażników nie przekażą.

Missfru - sikso, daruj sobie te opadające rece...lepiej sprawdź czy Ci coś innego nie opada.

"1)gwalciciel ma jakas moralnosc-jak kazdy czlowiek,juz o tym pisalam. " - znaczy się gwałcić na całego?

2)gdy pisalam,czemu nie poruszaliscie tego tematu wczesniej,mialam na mysli aborcje- w koncu o tym jest ten post,do ktorego sie wszysc\y tu odnosza.wiec albo udajesz tempego,albo nim jestes.to drugie bardziej prawdopodobne.
bo to domena gospodarza...teraz napisał o tym, teraz rozmawiamy!

3)ostatnie slowo-chodzilo o to,ze dotyczy mnie,a nie ciebie czy kogo tam innego. wiec znow tempota. az przykro
i nie zycze sobie,bys juz cokolwiek do mnie pisal.rozumiesz?czy jeszcze inaczej mam to wyjasnic?
Jak dasz radę, to czemu nie?!

"co do Franco.
to jest postac kontrowersyjna.
oszukal hitlera.
ale zrobil mnostwo zlego dla kraju.
nie byl dobrym czlowiekiem. " to złe to co to było?

A jakim człowiekiem był, to nie wiem...w końcu jakie mam prawo kogoś oceniać, kogo nie znam - prawda Missfru?

A ze spalili kukłę guewary - to się im chwali - bo to dureń i morderca był! a co najgorsze cholernie nieudolny dureń i morderca!

""dlaczego ta wspaniala wladza,ktora tak wychwalacie tak kiepsko dziala. " - kiepsko ? Kiepsko to było przez ostatnie 15 lat!
widze ,ze ty w pelni argumentujesz swoje zdania.glupie. " - masz oczy to patrz, masz uczy to słuchaj, masz mózg to myśl - jak nie masz to siedź cicho!

"i mozesz mnie traktowac jak chcesz. zwisa mi to. jestes jakims frustratem,ktory musi sie wyzyc w swiecie wirtualnym,bo w rzeczywistym nie umie. szkoda mi ciebie. "

daruj sobie tę litość...nie zasłużyłem na nią ;-DDDDDD

"ACH. hiszpnia to faktycznie straszne panstwo.ahahahahahahahahahahhahahahahahah " wyluzuj bo sie doktor Holidey wystraszy i zacznie Cie reanimowćc,a to już dojrzały mężczyzna i może mu być nie w smak "usta usta" małolacie robić ;-DDDD

Ps - niech sobie jako herb wezmą naga kobietę w objęciach osła - to będzie w obecnej chwili najbardziej adekwatne!

makro
Piątek, 23.03.2007 15:28 (245)
missfru

Czy Ty niedoceniana jakaś jesteś? Ja bym Cię , przytulił, wysłuchał, pogadał, szukasz swej drogi i dobrze, ale nie trzeba od razu wywracać świata do góry nogami, by żyć. Tyle ciekawych rzeczy na świecie, po co zmieniać coś, co od wieków się sprawdza i dobrze funkcjonuje.

Rewolucję można robić tam gdzie jest na prawdę źle i gdzie dzieje się krzywda ludzka!

Wiesz ja siądę tak nad brzegiem rzeki i poczekam tak 15-20 lat jak dojrzejesz, będziesz mieć własne dzieci, dom, pracę, problemy dorosłego życia i wtedy inaczej będziesz mówiła, zapewniam Cię, że tak właśnie będzie...

Snajper
Piątek, 23.03.2007 15:33 (246)
a wiesz co to moralnosc? czynawet tego nie?
rzady junty wojskowej nigdy nie sa dobre.

co do guevary tez nie masz pojecia;]i znow klapa.to jest dopiero kontrowersyjna postac.ale znasz ja pewnie tylko z nadrukow na koszulkach.

ender? sugerujesz,ze nie moge sie wypowiadac? bo inaczej rozumuje niz Ty? napisz cos,co bedzie mialo jakikolwiek sens,to moze Cie poslucham. na razie sie nie przejmuje.
z drugiej strony nie rozumiem. to forum nalezy do Ciebie czy co?

missfru
Piątek, 23.03.2007 15:34 (247)
co do dicopolo..to samo o Tobie makro pomyslalam..zbieg okolicznosci?

missfru
Piątek, 23.03.2007 15:35 (248)
Missfru
"a wiesz co to moralnosc? czynawet tego nie? " a co to moralność ?

"rzady junty wojskowej nigdy nie sa dobre. " - mówimy o mniejszym źle - skoro "republika" mordowała kogo popadnie, to Franco który mordował jedynie morderców widzieć się musi w glorii el caudillo!

"co do guevary tez nie masz pojecia;] " - fakt NIE MAM POJĘCIA jak można nosić na koszulkach portret takiego skończonego: popaprańca, nieudacznika, nudziarza i patałacha!
Czego sie nie tkną to spitolił! Nawet Fidel miał go dość i z ministra znów został "bojownikiem", strzelać nie mógł (był krótkowidzem i gruźlikiem), ale "bojował twardo - w końcu ktoś nie wytrzymał i poinformował władze, gdzie Go znaleźć...władze roboty nie spitoliły!

"ender? sugerujesz,ze nie moge sie wypowiadac? bo inaczej rozumuje niz Ty? " - ender sugeruje byś zaczęła myśleć co piszesz...

"co do dicopolo..to samo o Tobie makro pomyslalam..zbieg okolicznosci? " - pomijając już fakt iż użycie słowa "pomyślałam" jest z Twojej strony pewną nadinterpretacją zachodzącego zjawiska, to mamy tu do czynienia z pewną projekcją własnych głęboko skrywanych upodobań, które ze względu na wyznawany światopogląd (Ty przecież "postępówa" jesteś), muszą być skrzętnie tłumione.
Co do moich upodobań: jestem żywym dowodem na to że Kitaro nie gra muzyki New Age! Jestem konserwatystą zatwardziałym i wszystko co NA jest mi obce - skoro jednak namiętnie słucham Kitaro - przeto nie może on być new ageowcem! to proste jak wykres EEG lewaka!

makro
Poniedziałek, 26.03.2007 10:39 (249)
"proste jak wykres EEG lewaka!" - dobre, tylko czy lewak wie, co to jest EEG?

Wojtek59
Poniedziałek, 26.03.2007 14:31 (250)
Missfru - ale Ty bałagan robisz w sobie ( a może - nosisz w sobie - jeszcze nie wiem). Choćbyś nie wiem w co wierzyła i nie wiem co myślała - podstawą rozwoju jest jedna drobna zasada - "Faceci są od robienia bałaganu, my - kobiety od sprzątania". Tego się dziecko trzymaj. Oni są od rewolucji, wojen, powstań....... , a my póżniej musimy po prostu - zebrać i opatrzyć rannych, zasadzić kwiaty na mogiłach, narodzić synów, codziennie podnosić te cholerne skarpetki z podłogi w sypialni.... A potem synów wychować na dzielnych i mądrych ( to my jesteśmy odpowiedzialne za ich mądrość).
Poza tym - taka wojująca baba głupio wygląda i (jak to baba) - za szybko chlapnie jęzorem, a potem udaje, że miała przemyślane.
Tak się to dziecko kręci - żeby się ludzkość nie wybiła do ostatniej kropli krwi - my musimy pilnować porządku.
Ciekawa jestem gdzie jedziesz do Hiszpanii - jeśli nie doczytałam - to sorry. Bo widzisz w całej Europie - w centrach metropolii (głównie w stolicach) miota się już większość "europejczyków", którzy są do siebie bardzo podobni, ale w głębi każdego kraju albo na przedmieściach mieszkają przedstawiciele narodów - tam jest trzymany odwieczny porządek, wykorzystaj okazję, żeby się tym ludziom przypatrzeć i ich posłuchać. Tak zaraz się z nimi nie kłóć i nie próbuj myśleć, że jesteś w czymkolwiek od nich lepsza. Dużo się wtedy rzeczywiście nauczysz, czego Ci życzę.
Acha, ci ludzie , o których piszę, nie czytają książek i nie chodzą na wystawy, czasem śmierdzą, zadaj sobie pytanie - Skąd w nich wobec tego tyle mądrości ?"

margosia
Wtorek, 27.03.2007 08:18 (251)
Margosiu - jestes WIELKA !!!!

makro
Wtorek, 27.03.2007 09:18 (252)
„A potem synów wychować na dzielnych i mądrych ( to my jesteśmy odpowiedzialne za ich mądrość)” Nie wiem Margosiu, czy Cię dobrze zrozumiałam. Jeśli kobiety są odpowiedzialne za tą mądrość, to może i tak jest, ale jeśli za dzielność, mądrość i wiele innych rzeczy w domyśle, tych, które dają potem umiejętność robienia tych rewolucji, wojen i powstań, to już chyba nie do końca. Chłopiec nie stanie się 100% mężczyzną bez ojca. Żadna matka świata nie wychowa mężczyzny samą kobiecością. Do tego potrzebny jest samiec (mówiąc brutalnie). Kobieta może nauczyć słuchać, patrzeć, myśleć i kochać, ale cała reszta „kucia i hartowania” materiału na mężczyznę jest poza jej zasięgiem. Ilu takich chłopców z żeńskich domów widziałam…
Może ta moda na wolne związki, przyzwolenie na „bycie samotną matką”, które już nie ratuje od potępienia, lecz często popycha kobiety do obrania takiej drogi, oddzielenie rodzin, poćwiartowanie ich na małe podgrupy (kiedyś ojciec zginął, ale był dziadek, wujek, stryj… Czasem tą rolę pełniło wojsko – warto nadmienić przy okazji) niezależne i zamknięte… może właśnie ten znak naszych czasów sprawił, że jest tylu homoseksualistów… nie potrafią być prawdziwymi mężczyznami dla kobiety, to stają się (znów brutalnie) ciotami… kimś o męskim genotypie i fenotypie, jednak pozbawionymi męskiej strony natury, jak płaskorzeźby posiadające tylko jedną stronę twarzy, bo nikt jej nie wyrzeźbił drugiej…
A jeśli nawet taki chłopiec założy kiedyś swoją rodzinę, to kogo może wychować, jak nie kolejnego takiego samego jak on.


sol
Wtorek, 27.03.2007 15:14 (253)
Sol, chyba się czepiasz ;c)
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam Margosie, ale wydaje mi się, że idzie o to, że gdy ojciec ginie na wojnie, rewolucji, w bójce pijackiej itp. matka wychowuje syna w micie walecznego, mężnego, rycerskiego, itp. protoplasty. Przecież nie powie dziecku, że ojciec dostał sztachetą w łeb bo poszło o flaszkę tylko przedstawi go jako obrońcę czci niewieściej ;c))) i tak chłopiec wzrasta, nasiąka ideałami i chce być jak tato :c) oczywiście ten z legendy :c)

Co do homoseksualizmu - był, jest i będzie w każdej społeczności i mniej wiecej na tym samym poziomie procentowym, dziś po prostu więcej się o tym mówi i dlatego wydaje się być ich więcej.
Poza tym męskich gejów, wręcz macho, jest bez liku :c)

Ymer
Środa, 28.03.2007 07:12 (254)
Oj, Ymer... coś mi się zdaje, że słowo "nadinterpretacja" kłania Ci się niziuteńko zamiatając o ziemię piórami kapelusza...
Ale zobaczymy co powie Margosia, bo sama przecież napisałam, że mogłam ją źle zrozumieć. Wszystko zależy od tego jakie cechy męskie włączymy do listy "kształtowanych przez matki". To są tylko moje przypuszczenia i dywagacje oparte na obserwacjach świata. Sama z całego serca pragnę "współwychowywać", bo zdaję sobie sprawę, że zadanie to w samotności może być trudniejsze sto razy, a nie dwa, na co wskazywałaby matematyka ;)

Jeśli zaś idzie o homoseksualizm, to na razie nie wycofam się z przedstawionej teorii. Jak na razie mam bardzo silne przekonanie, że istnieje w niej dużo sensu... choć przyznam, że nie znam statystyk... a nawet gdybym znała, to trzeba by wziąć pod uwagę kto robił badania, w jakim celu itd. itp. Już gdzieś się wypowiadałam, jakie jest moje zdanie - wyniki takich badań zależą niestety od sponsora :(


sol
Środa, 28.03.2007 08:58 (255)
Ja też nie nie zgodzę się z Ymer jeśli chodzi o homoseksualizm. Ze zwykłych obserwacji wynika, że dziś faceci nie są tak męscy jak niegdyś. Zatracają powoli takie cechy jak dzielność, honor, odwaga, wytrwałość, mężność, waleczność. Nie wszyscy oczywiście, ale odsetek takich zbabiałych facetów nieustannie rośnie. Jeśli to nie ma związku z homoseksulalizmem i jego promowaniem to ja jestem święta, tutaj naprawdę będę się upierać. Czy przed dwudziestoma laty widziałyście facetów, którzy golą nogi i torsy??? Albo chodzących do manikiurzystek, kosmetyczek, itd. ????


ender
Środa, 28.03.2007 09:22 (256)
Sol, mordki świadczą same za się, że teoria naciągana ;c) choć jak z każdej ziarnko prawdy by wyłuskał :c)

Niepodważalną prawdą jest to, że optymalny rozwój dziecka odbywa się w pełnej rodzinie, ale gdy chłopa zabraknie to jakoś se trza radzić ;c)

Coś mi się zdaje że mylicie Panie 2 pojęcia: mężczyznę homoseksualnego z metroseksualnym (bo takie to chyba miano nosi?). Ten drugi typ to faktycznie wynalazek naszych czasów: śliczny, gładki, zadbany i o zgrozo! lubiący chodzenie po sklepach z ciuchami!!! W tym przypadku, tak podejrzewam, duży wpływ miały kobiety, które na partnera barbi się zapatrzyły. Jak ten laluś miał na imię?
Taka moda - zwierzak, brutal odeszli do lamusa bo babeczki chcą mieć u boku wrażliwego, czułego i ble, ble, ble... i w skrajność popadają niestety :c(

Ymer
Środa, 28.03.2007 09:36 (257)
Ymer, no chyba że mordki :)))))
Ja wiem, że potrzeba dziecka dotyczącej pełnej rodziny to banał jest po prostu. Nie kłócę się przecie, że czasem ten wymóg nie może być spełniony i już. „Lajf is brutal łif meny zasackas”. Jednak w tym co napisałam podkreślam, że rola mężczyzny w wychowaniu chłopca jest niezastąpiona. Jeśli nie ma ojca, to już lepiej wuj, stryj czy inne ladaco, bo sytuacja, w której taki chłopiec kształtuje się wśród babć, cioć i przy samej matce zwykle nie wróży nic dobrego. Wielu wojsko uratowało, ale te czasy też się skończyły wraz z demoralizacją mundurowych (uwaga, to moja opinia, mogę się przecież mylić, choć obawiam się, że mam rację).
Ymer, moim skromnym zdaniem metroseksualizm, czy jak zwał to zjawisko, jest wstępem do homoseksualizmu. Nie chodzi o to, że każdy zadbany laluś jest homo czy bi… ale sam w sobie tworzy bardzo podatny materiał. Wiele zależy od losu po prostu, od sytuacji w której się znajdzie itp. itd. Normalny facet, przy zalotach jakiegoś fircyka da w mordę a taki może nawet się wzruszy… ;) Reasumując… Taki metroseksualny facet, to facet, który ma coś niedorobione w swojej męskiej naturze. A skoro natura ta jest zafiksowana, skołowana, to może być różnie. I tyle. Może ilość homoseksualistów „prawdziwych”, którzy przyszli na świat z taką a nie inną tendencją jest niezmienna, ale wzrost ilości takich „niesprecyzowanych” połączone z manifestacją homoseksualizmu stworzyły pewien styl życia, do którego przyłączyło się wielu ludzi… z wyboru właśnie.
I żeby nie było… prawdziwy facet, taki 100%, też jest zadbany! Żeby mi tu ktoś nie powiedział, że zwierzak, brutal, to od razu z tona zarostu na gębie i wyczuwalny nosem zanim oczy go wypatrzą ;))))) To jest linia obrony metrolalusiów :DDDD

sol
Środa, 28.03.2007 09:59 (258)
No! to w kwestii wychowania chłopców (i nie tylko) się zgadzamy.
Zresztą taki małolat bez ojca sam szuka kontaktu z mężczyzną - właśnie to przerabiam w najbliższym otoczeniu - 10latek zawsze i wszędzie z dziadkiem :c) I dobrze, jak nie ma innego wyjścia.

Sol, co innego jest homoseksualizm jak go nazwałaś "prawdziwy" a co innego zachowania czy praktyki homo. Co prawda, i tu się z Tobą zgadzam, do praktyk popycha sytuacja (np. więzienia, zakony, wojsko, internaty gdzie o alternatywę trudno) lub zwykła ciekawość czegoś innego, nowego, owocu zakazanego (choć w tym przepadku to częściej babeczki są "ciekawskie" :c)) Ale taki więzień po wyjściu na wolność zaraz popędzi do kobiety, jeśli nie swojej, to przynajmniej sprzedajnej, a "ciekawska"... no cóż, najwyżej stwierdzi, że jest bi :c)
Uwierz mi - to nie jest zaraźliwe. Nie mając "predyspozycji" nie zostaniesz "prawdziwym" homoseksualistą choćbyś nawet popróbowała tego. A "predyspozycje" ma określona ilość populacji oscylująca w granicach 5%

Ymer
Środa, 28.03.2007 10:42 (259)
oprócz tych z "predyspozycjami" jest całe mnóstwo gości, którzy sami nie wiedzą jacy chcą i czego oczekują od życia. Promowanie gejów i tak powszechna dziś metroseksulaność powoduje, że coraz bardziej i bardziej niknie granica między tym co normalne i tym co chore. Niknie wzorzec prawdziwego faceta, a powiela się jego zbabiabłe kalki. W ten sposób wielu facetów (lesbijek juz się nie czepiam) z i tak juz zachwianą i nieskrytalizowaną osobowością wpada w pułapkę homoseksualizmu i utrwalają w sobie przekonanie, że są gejami i że to normalne. W ten sposób, niestety, powiększa się grono gejów. To czy urodzili się z predyspozycjami czy nie to juz nieistotne - liczy się efekt końcowy.

ender
Środa, 28.03.2007 11:08 (260)
Sol - "Chłopiec nie stanie się 100% mężczyzną bez ojca. Żadna matka świata nie wychowa mężczyzny samą kobiecością. " - jestem Ci wdzięczny - właśnie dowiedziałem sie że nie jestem 100% mężczyzną! ale za to "ciotą o męskim genotypie" Mój ojciec zginął jak miałem 16 miesięcy!...jakie to szczęście że wspomniałaś o żyjącym dziadku...może mam jeszcze jakąś szansę?

A Margosia ma 125% racji - to kobiety wychowują mężczyzn - gdyby nie kobiety nie było by islamskich samobójców, ani polskich powstańców...

A propos homoseksualizmu - był powszechnie praktykowany w Sparcie - a do dziś są osobliwi osobnicy, uważający Spartę za szczyt męskiego wychowania ...

Ymer - będę obrońcom twej "czci niewieściej" -tyle że przed innymi niewiastami - trudne zadanie!

Ender "Ja też nie nie zgodzę się z Ymer jeśli chodzi o homoseksualizm. Ze zwykłych obserwacji wynika, że dziś faceci nie są tak męscy jak niegdyś. Zatracają powoli takie cechy jak dzielność, honor, odwaga, wytrwałość, mężność, waleczność. " - bo nas na takich wychowujecie - kobieta woli dziś, łagodnego pantoflarza, który ugotuje obiad, zajmie się dzieckiem a dumny z siebie jest jak diabli, gdy kawałek mięsa do domu z masarni przyniesie...widać takie czasy i takie wasze potrzeby. Dawniej potrzebny był maczo, z twardą ręką, twardą dupą, i twardą głową...tedy takich wychowywałyście!
Podaż jest pochodną popytu...

makro
Środa, 28.03.2007 11:15 (261)
Makro, alboś wyjątek potwierdzający regułę, albo pierwszym wyłomem w teorii Sol ;c)

Co zaś się tyczy mej czci niewieściej, to dziękuję Ci Rycerzu Złoty, ale przed kobietami sama się obronię, Ty zaś stań u mego boku by odstraszyć mężczyzn, którym (obecnie) na wzmiankę "jestem zajęta" tylko głupkowaty i lubieżny uśmieszek na twarzy wykwita ;c)
A gdy Ciebie obaczą - zaraz zrozumieją :c)

Ymer
Środa, 28.03.2007 11:52 (262)
Makro, jak w końcu zaszczyciłeś mnie swoją uwagą, to spłycasz wypowiedź i jeszcze sprawiasz, że czuję się winna…
Znam przykład prawdziwego mężczyzny, który stracił ojca w powstaniu jak miał parę miesięcy, a który wyrósł na wspaniałego człowieka i wychował przykładnie dwóch doskonałych facetów! Akurat ten mężczyzna wiele lat spędził w wojsku, ale to już tylko tak na marginesie. Nie mylmy pojęć.
Powiedz mi Makro, z kim Twój starszy syn woli spędzać czas… z matką, która akurat robi obiad, czy z Tobą gdy naprawiasz samochód? Takich przykładów można podawać wiele…
Jestem matką chłopca i nie bagatelizuję swojej roli. Wręcz chciałabym by była jak największa.
I nie każ m się tłumaczyć tak rozpaczliwie, jak właśnie zaczynam to robić. Nie napisałam, że wszyscy chłopcy wychowywani bez ojców są metroseksualni i nijacy. Wskazuję jedynie tendencję, którą obserwuję. Jestem przekonana, że Ty sam taki męski wzorzec też miałeś. (o dziadkach, jak zauważyłeś, też wspominałam) A jeśli tak, to dlaczego nie mam racji?

Podsumowując, kobieta ma ogromny wpływ na to jakim człowiekiem będzie jej syn. Jednak kształt jego męskiej psychiki jest barrrdzo mocno związany z męskim wzorcem. Tak jak dziecko uczy się relacji damsko męskich patrząc na rodziców, tak chłopiec uczy się bycia mężczyzną patrząc na swojego ojca. Patrząc tylko na matkę nie może się tego nauczyć. Człowieczeństwo jest niezależne od płci, ale męskość i kobiecość nie znoszą podróbek…


sol
Środa, 28.03.2007 11:55 (263)
a to że babeczki same sobie kreują takie cioty to insza inszość. Trzeba jednak pamiętać że zachowania kobiet i mężczyzn to system naczyń połączonych - nawzajem determinujemy to jacy jesteśmy i czego oczekujemy od drugiej strony. Ja to widzę tak:
Hitler i Stalin zrobili co swoje, jak to cytowała Sol na forum, czyli wykończyli tych facetów, którzy reprezentowali wszystkie te męskie cechy - zostali wybici i za czasów wojny i potem podczas komunizmu. Zostały wdowy wychowując chłopców, ktorzy bez męskich wzorców stali się pokoleniem łagodniejszym, już z zachwianym wizerunkiem jak być mężczyzną i ojcem.
Do tego nasiliła się działalność lobby homoseksualnego promując to co promują. Najpierw działali we własnym kręgu budując poczucie własnej siły - geje jeszcze nie ujawniając skłonności przed hetero przestali ukrywać, że lubią fatalaszki, kremy, kosmetyczki itp. To z kolei zaczęło napędzać metroseksulanych.
Do metroseksualności facetów częściowo przyczyniły się też kobiety poprzez wychowywanie synów bez ojców, ale one również padły jej ofiarą - nie mając wokół siebie "męskich" facetów wolały brać to co jest, niż pozostawać same. W genach przecież mamy dążenie do zakładania "gniazda". Faceci odczytali zaś, że kobiety wolą takie wymuskane, nakremowane i wydepilowane męskie lalki i takimi starają się być, niestety.
Aby przerwać to błędne koło musi znaleźć się odpowiednia liczba prawdziwych facetów i prawdziwych kobiet, którzy wytrwale będą przekazywać swoje wartości dzieciom. Ale nie wiem czy znajdzie się dziś wystarczająca liczba takich ludzi :(

ender
Środa, 28.03.2007 11:58 (264)
a, i żeby było jasne - ja też piszę o ogólnych tendencjach, nie o każdem facecie czy kobiecie z osobna :)

ender
Środa, 28.03.2007 12:08 (265)
ender, piszesz "...zachowania kobiet i mężczyzn to system naczyń połączonych - nawzajem determinujemy to jacy jesteśmy i czego oczekujemy od drugiej strony" bardzo słusznie. I homoseksualizmowi nic do tego.
Już prędzej feminizmowi - kobiety poszły do pracy, chciały równouprawnienia co wiązało się też z podziałem obowiązków domowych, równym podziałem - facet prócz napraw musiał też i dzieci z przedszkola odebrać, ugotować itp.
Jeśli już tak chcesz "przerwać to błędne koło" postuluj raczej o to by kobiety siedziały w domach a mężczyźni zarabiali tyle aby z jednej pensji utrzymać całą rodzinę.

Hipoteza jakoby "prawdziwych mężczyzn" wybili w czasie wojny jest, delikatnie rzecz ujmując, bzdurą. Sugerujesz tym samym, że obecnie żyją jedynie półmężczyźni lub całkowite lalusie, a przecież Sol ma w domu prawdziwego samca - prawda Sol?, o Makro nie wspomnę :c))) i innych Rycerzach na naszym forum :c)

OMCD gdzie jesteś?!

Ymer
Środa, 28.03.2007 12:17 (266)
Ymer - nie doczytałaś postu 265 :)
Nie twierdzę, że absolutnie wszyscy "męscy" faceci zostali wybici. Mówię o tendencjach, a wyjątki zawsze będą. "Męskość" gdzieś tam śpi w genach pokoleń i od czasu do czasu daje o sobie znać. Sama znam taki wyjątek - nie dość, ze męski, mądry, to jeszcze wrażliwy i w ogóle :)
A poza tym myślisz, ze dlaczego siedzę na tym forum? :D Tutejsi panowie zdecydowanie bardziej mi odpowiadają, niż pospolita większość na innych forach. Nie wspomnę już o tutejszych kobitkach :)))
No, ale dosyć kadzenia - dalej uważam, że to wyjątki, których stanowczo jest za mało, by zmienić całokształt społeczeństwa.

Na resztę odpowiem innym razem, teraz obowiązki wzywają. Miłego dnia!

ender
Środa, 28.03.2007 12:31 (267)
Ufff... to mi ulżyło :c)

Jest zatem nadzieja na odwrócenie tej tendencji.
Jeśli bowiem nawet tylko kilku zostało, to jak na prawdziwych mężczyzn przystało: zasadzą drzewo, dom zbudują i spłodzą syna (pewnie nie jednego). Nauczą swe latorośle jak być prawdziwym mężczyzną i wyślą w świat by budowali domy, sadzili drzewa i płodzili synów.
A ci metro i homo wyginą niechybnie bo płodzenie im nie w głowach tylko przyjemności ;c)))

Ymer
Środa, 28.03.2007 13:05 (268)
No właśnie mi też ulżyło, bo już myślałam, że kontynuację tej rozmowy trzeba będzie przenieść do wątka "Koniec świata".

margosia
Środa, 28.03.2007 13:15 (269)
Ymer (266) ano prawda :DDD I kolejny rośnie :DDD
A OMCD pojawił się chyba tydzień temu i zniknął. Nie chciał obiecać, że znikać przestanie, zatem musimy uzbroić się w cierpliwość;)

Ender, z tym „wybiciem” to chyba się mylisz… model „metroseksualny” istnieje także na zachodzie… a może głównie tam. ja bardziej stawiam na swoją teorię o modzie na wolne związki, bycie samotną matką („biznes łumen” itp., która ceni sobie wolność a jak już zachce dziecka to je sobie zrobi i już) rozbicie rodzin wielopokoleniowych itd.(nie dlatego, że to moja teoria) To jest źródło braku męskich wzorców. Doskonałym spostrzeżeniem jest też teza Margosi o sfeminizowaniu szkół. Otóż to! Taki „szatan z 7 klasy”, gdzie zamiast profesora jakaś baba by była… No nie da rady.


sol
Środa, 28.03.2007 13:52 (270)
Sol - masz rację mówiąc, że wojna i zniewolenie nie są bezpośrednią przyczyną tego, jacy są mężczyźni. Jeśli już sięgamy korzeni, to ja bym mówiła o upadku zasad i podstawowych norm moralnych. Bo wolne związki, rozpad rodziny, feminizm swe źródło mają właśnie w łamaniu tych zasad, które stanowiły o jakości i wartości społeczeństw. Tutaj znów czepiłabym się tego systemu naczyń połączonych, bo nawet feminizm powstał, gdyż mężczyźni nie spełniali oczekiwań kobiet. Tak naprawdę to ja nie ośmielam się mówić o tym, kto zapoczątkował tę całą spiralę - mężczyźni czy kobiety. Rzekłabym, że dziś jesteśmy siebie po prostu nawzajem warci ;)
A jeśli chodzi o wojnę i zniewolenie, to skupiłam się wcześniej na naszym polskim podwórku. I tego obszaru się trzymając nadal uważam, że gdyby nie Hitler i Stalin dziś nasi faceci byliby dużo bardziej męscy niż są obecnie. Zabijano przecież i zsyłano na Syberię całą naszą elitę - i intelektualną i moralną. I nie wierzę, że ta elita nie miałaby dziś wpływu na to jacy my teraz jesteśmy. W tamtych czasach Polska w porównaniu do innych państw naprawdę była katolicka. A zabito tych, którzy świadomie tę katolickość wyznawali i wiernie trzymali się jej zasad. W dodatku byli wykształceni - mogli więc mieć ogromny wpływ na rządzących, konstytucję, itp. Gdyby żyli przekazali by to wszystko swoim synom i wnukom - dziś Polacy mieliby bardziej solidny kręgosłup moralny i nie ulegali by tak wpływowi zła z Zachodu. W efekcie nie byłoby takiego rozpadu rodzin, feministki ani geje nie mieliby takiego wpływu na całe społeczeństwo. Czyli faceci byliby facetami i kobiety kobietami, nie odwrotnie :)
A wojna i komuna zmiotła tych, którzy mieli przekazać nam swoje wartości. Dzięki temu dziś moralnie zrównaliśmy się z Europą i idziemy prawie łeb w łeb w odwracaniu wszystkiego do góry nogami.

Ymer, faktycznie pominęłam przeogromną rolę w tym wszystkim feministek, ale nie można według mnie lekceważyć gejów. Oni wprowadzili specjalny styl bycia, bardzo skutecznie go promują - naprawdę sądzisz, że to kompletnie nie ma wpływu na metroseksualnych? Jak dla mnie to oni siebie nawzajem wspierają :)


ender
Środa, 28.03.2007 20:48 (271)
Badania wykazują, że mężczyźni homoseksualni w swoich związkach przedewszystkim poszukują potwierdzenia swojej męskości a kobiety szukają miłości.

malipka
Środa, 28.03.2007 22:12 (272)
ender

Wiesz z tym mówieniem, że mężczyźni nie spełniają oczekiwań kobiet, to jest tak jak z: "jeszcze się taki nie urodził, co by każdej dogodził"

Mamy tak samo swoje wady i braki jak Wy Miłe Panie. Wiesz jak bol mnie ząb, albo noga, to po prostu mnie boli i nie zamierzam strugać hero, jestem zły i drażliwy wtedy i zapewniam Cię nie będę budował wtedy więzi i wprowadzał nastroju miłości, bo do cholery ząb mnie boli!!!

Musimy chyba żyć bardziej realnie, wielkie wzorce mieć w swerze wyobraźni bardziej,choć nie mówię że mamy o nich zapomnieć.

Zycie jest monotonne i szare dość, chyba, że jest się podróżnikiem!
Nie każdy może być nałogowym podróźnikiem!

Idę o zakład, że WC jest narkomanem podróży! Jak posiedzi zbyt długo na d...w jednym miejscu, to zaczyna go nosić

Tak jak stoi wyjeżdża

Pałkiewicz tak ma przynajmniej, wiem o tym bo znam jego byłą żonę

Ja sobie na taki luksus mogę pozwolić raz na rok!
I chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego

Najważniejsze, żebyśmy w rzeczach kluczowych byli jak ci mityczni herosi, a codzienność...Szara, szara,szara i czasem potrafi zaskoczyć za to czymś wielkim zauważalnym (mówię np. o mojej ostatniej rocznicowej kolacji przy świecach, było najpierw bardzo nastrojowo, gorąco, aż zrbiło sie gaśniczo, hi,hi,hi - jest teraz o czym opowiadać).

Snajper
Czwartek, 29.03.2007 07:45 (273)
Ymer - jak sobie życzysz! Po prawdzie sadziłem iż ewentualnych zalotników odstręczasz słodyczą swego charakteru ;-) .. ale jestem na rozkazy!

Sol - Ależ ja jedynie (i jak zazwyczaj) żartowałem - oczywiście że masz rację! Samotna matka, nie jest w stanie, wychować chłopca na mężczyznę. Wojsko, przychodzi zbyt późno, czasami może pomóc harcerstwo, najczęściej "wychowawcami" stają się koledzy z podwórka...Dobrze gdy jest, dziadek, wuj, przyjaciel, albo drugi mąż, ktokolwiek taki.

Ja miałem dziadka i kilku wujów, a poza tym matkę, która sobie dokładnie zdawała sprawę z tego że mężczyzny mi nie zastąpi i nawet nie próbowała tego robić.
Jestem przykładem na tyle nieadekwatnym, że nie warto o mnie mówić: np."z kim Twój starszy syn woli spędzać czas… z matką, która akurat robi obiad, czy z Tobą gdy naprawiasz samochód? " - problem w tym że najczęściej to ja gotuję i zmywam...a przy samochodzie nie grzebię, bo to Skoda i praktycznie nigdy się nie psuje. Mama czyta, przytula, głaszcze kiedy boli... tata ćwiczy szermierkę, zabiera na wycieczki i nie uważa by kolejne siniaki były czymś zasadniczo złym itp.

Trafna uwaga - "rozbicie rodzin wielopokoleniowych". Nie wspomniałem o tym bo moja rodzina jest wielopokoleniowa (aktualnie 5), ale to jeden z zasadniczych powodów - powodujący ciągły życiowy brak zakorzenienia.

Ender - wystarczy jedno maleńkie zawirowanie (wojna, kataklizm, jakiś najazd z kosmosu) - i matrosi natychmiast przestaną mieć wzięcie ;-)
Poza tym akurat Polska, jest pod tym względem sporo "zapóźniona", w stosunku do Europy. Podczas gdy tam, dobrobyt pozwalał kobietom, wybierać pośród tych o łagodnym charakterze i ulegać modzie, to u nas, trudne warunki życia i wszechogarniający kryzys, wymuszał na kobietach, by zamiast lalusiów, wybierały facetów z jajami - czyż do dziś nie śmieszą nas "docenci" z komedii Barei? Niestety wybory takie miały swoją druga stronę, prócz pozytywnych cech (które teraz procentują), przez przypadek kobiety promowały też: cwaniactwo, skłonność do lewych interesów, drobnych i większych kradzieży.
Ogromnym uszczerbkiem dla substancji narodu, było nawet nie tyle wyniszczenie mężczyzn, co wyniszczenie elity kobiet (zsyłki, gwałty, Powstanie Warszawskie, przymus pracy). Po prostu brakło tego wzorca który pozwolił by innym kobietom doń mierzyć i promować mężczyzn zaradnych życiowo, pracowitych, odpowiedzialnych, miłych, subtelnych, itd...czyli takich jak Ja ;-DDDDDDDDDDDDDDD

Malipka - "Badania wykazują, że mężczyźni homoseksualni w swoich związkach przedewszystkim poszukują potwierdzenia swojej męskości a kobiety szukają miłości. " - jeśli przez "potwierdzenie męskości" rozumiesz - akceptacje w gronie innych mężczyzn - to zgoda, też czytałem o tych badaniach.

makro
Czwartek, 29.03.2007 10:52 (274)
Snajper - nikt tu nie twierdzi, zę kobiety są idealne. Ja sama sporo miałabym do powiedzenie na temat ich nieidealności ;) Wątek akurat zjechał na niemęskich facetów i tyle. Myślałam, że temat babek rozwinie się na forum w wątku Doka, ale najwyraźniej większość uznała to za mało ciekawy temat. Albo już przerobiony :)

A jesli chodzi o wzorce - ja tam potrzebuję je żywe i realne. Wzorzec tylko w sferze wobraźni jest mało wiarygodny i dlatego do kitu. A żywe wzorce istnieją, pamiętaj tylko, że "kto szuka ten znajduje" :)

ender
Czwartek, 29.03.2007 10:58 (275)
Makro, masz rację, nawet świętą ;) Wojna dokopała wszystkim, nie tylko jednej płci. Choć myślę, że gdyby u nas był dobrobyt, to nasza katolickość nie pozwoliłaby nam tak dążyć za modą (w złym jej znaczeniu), jak działo się to u innych, a teraz dzieje się i u nas. A przynajmniej nie w aż tak zastarszającym tempie.
Ale bardzo Ci dziękuję za jedno - niech Snajper widzi, że nawet na tym forum są wzory dla kobiet! :DDDDDDD

ender
Czwartek, 29.03.2007 11:12 (276)
O żesz Ty w życiu jedyny Makro!

Mylisz się okrutnie, mój charakter to wabik, nawet nie wiesz jak silny. Tyś najlepszym na to przykładem - myślisz, że co wciąż każe Ci ze mną polemizować, moje piękne oczy? ;c)

PS. zna ktoś mordkę ilustrującą wzrok ciskający błyskawice? bo ten mój okrzyk na początku jakiś taki bez wyrazu ;c(

Ymer
Czwartek, 29.03.2007 11:53 (277)
Rozpad rodziny jest podstawą rozpadu społeczeństw. W zdrowej rodzinie mąż i żona powinni mieć sobą dobre relacje żeby móc prwidłowo wychowywać swoje dzieci. W okresie komunizmu w Polsce następowały różne formy patologizacji rodziny między innymi aborcja, której siła rażenia skutkuje w następnych pokoleniach. Nieiestety w większości rodzin polskich to wydarzenie miało miejsce.

malipka
Czwartek, 29.03.2007 12:17 (278)
Nie tylko w Sparcie był homoseksualizm w całej starożytnej Grecji również i nikt nie robił z tego problemu. Po prostu był i już.
Wiem gdzie leżało państwo spartańskie makro.
Wszystkie potęgi starożytnego świata upadły by mogły powstać nowe, to, że po Sparcie zostało bardzo mało nie przekreśla jej wielkości. Wszyscy pisarze ówczesnego świata pochlebnie się o niej wypowiadali. To w Sparcie jako pierwszej w Grecji spisano prawa. To ze Sparty wywodzili się najwięksi sportowcy i dowódcy wojskowi. Przez ponad sześćset lat była potęgą i jako ostatnia z państewek greckich zachowała niepodległość. Ateny, Sparta zdobyła bez maszyn oblężniczych, gdyby była zainteresowana zrobiła by to, co Rzymianie z Koryntem.
W Sparcie nie było komunistów byli oligarchowie ( to samo mamy dziś, ale jeśli chcesz możesz myśleć, że to demokracja)
Poczytajcie co pisał Arystoteles na temat wychowania dzieci i młodzieży ciekawe choć może trochę nie aktualne.


Spartan
Czwartek, 29.03.2007 18:12 (279)
Ender

Co możemy powiedzieć jeszcze o "babkach" co bym nie powiedział to bedzie trafne , są takie i takie i inne.Na przykład- stawiam twierdzenia: " jest wiele kobiet, co lekko, się prowadzi"- zgadłem? Trafiłem? Dalej "są kobiety które są wierne swoim drugim połową" zgadłem, czy nie? Trafiłem, czy nie? Kurde sam już nie wiem, muszę poćwiczyć strzelanie...

Snajper
Czwartek, 29.03.2007 18:27 (280)
Moim zdaniem kobiety i mężczyźni są sobie potrzebni nawzajem. Nie chodzi o to kto będzie górą a kto dołem bo wygrana jednej strony jest tak naprawdę przegraną obu sron. Jestem za partnerskimi związkami gdzie kobieta i mężczyzna są otwarci na swoje potrzeby ale każdy też w rodzinie ma swoje naturlane role jak bycie matką czy ojcem i to jest nie do zastąpienia. Co do zmywania naczyń i przybijania gwoździ to kwestie umowne.

malipka
Czwartek, 29.03.2007 22:03 (281)
Znaczy moja miła , umowna? Czyli umawiamy się, że jak coś Tobie wygodne to dobrze, ale jak facetowi, to mniej. Jakoś nie widzę "partnerstwa" w zawodach śmieciarzy, spawaczy, mechaników samochodowych, itp..., a "partnerstwo" widzę na stanowiskach kierowniczych gdzie kobiety czują się partnerkami równorzędnymi!

Snajper
Piątek, 30.03.2007 07:02 (282)
Snajper jak widzisz opisuję RELACJE w rodzinie a nie predyspozycje do poszczególnych zawodów. Nie neguję, że do wykonywania określonych czynności bardziej predysponowani są faceci a do innych kobiety!!!!

malipka
Piątek, 30.03.2007 09:40 (283)
Ender - znaczy się tym wzorem dla kobiet ma być kto, bo sie pogubiłem...;-)

Ymer - no właśnie o tym piszę! statystyczny facet, woli frytki z papryczką chili, niż ymerki (sorry miało być eklerki) z masą ;-) - a ja jestem osobnikiem atypowym i w związku z czym nie liczę się...

Co do mordki - to jest problem - strona Cejrowskiego nie obsługuje czcionki HL ...skoda wtedy byś mogła powiedzieć wszystko co o mnie myślisz

na przykład
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e74c382b2d975f79.html

;-)

Spartan - "Nie tylko w Sparcie był homoseksualizm w całej starożytnej Grecji również i nikt nie robił z tego problemu. Po prostu był i już. " - homoseksualizm miał wiele oblicz - od prymitywnej sodomii - poprzez "męską przyjaźń" znaną ze Sparty - po całkowicie intelektualne doznania opisywane przez Sokratesa i Platona...

"Wiem gdzie leżało państwo spartańskie makro. " - to nie źle...a widziałeś co z niego zostało?

"Wszystkie potęgi starożytnego świata upadły by mogły powstać nowe, to, że po Sparcie zostało bardzo mało nie przekreśla jej wielkości " - jakoś po atenach nic zostawac nie musiało...bo trwaja do dziś !

"Wszyscy pisarze ówczesnego świata pochlebnie się o niej wypowiadali. " - Sokrates jeno i Platon...pierwszy "na złość", a drugi bo był "socjalistą" i jego pomysły były jeszcze bardziej chore niż spartańskie zwyczaje!

"To w Sparcie jako pierwszej w Grecji spisano prawa. " - słyszałem że Likurg był prawodawca, ale żeby pisarzem ...?

"To ze Sparty wywodzili się najwięksi sportowcy i dowódcy wojskowi. " - w Delfach sporo jest posągów sportowców z innych miast, a co do dowódców to...no juz pisałem zbyt tępi by rozburzyć mur, zbyt głupi by nie dać się bez sensu zabić pod Termopilami...

"...i jako ostatnia z państewek greckich zachowała niepodległość. " - przed kim? Bo Rzymianie nawet jej nie zdobywali, zaś wcześniej dostawała regularny omłot od plemion galackich!

"Ateny, Sparta zdobyła bez maszyn oblężniczych, gdyby była zainteresowana zrobiła by to, co Rzymianie z Koryntem. " - widać na to też byli za głupi !

"W Sparcie nie było komunistów byli oligarchowie " - ja nie mówiłem "komuniści" ale Socjaliści - zresztą w pewnym sensie Sparta przypominała Związek Sowiecki.

A co ma z tym Arystoteles wspólnego?


makro
Piątek, 30.03.2007 11:33 (284)
malipka, bardzo zgrabnie ujęłaś to partnerstwo :) Nic dodać, nic ująć.

Snajper, czeeepiasz sie jak przysłowiowa baba :D Ja świetnie zrozumiałam o co chodzi malipce.
A już to "Nie chodzi o to kto będzie górą a kto dołem bo wygrana jednej strony jest tak naprawdę przegraną obu stron." to istny majstersztyk! :)

basiek
Piątek, 30.03.2007 12:36 (285)
Makro - no oczywiście, że wzorem miałeś być Ty :D No, ale jeszcze musisz się troszkę douczyć, bo czasami myślisz za bardzo jak facet - patrz wątek o kobietach ;)

Basiek - też się zgadzam. Cytat jest the best - mówi wszystko o walce płci.

ender
Piątek, 30.03.2007 17:44 (286)
Tylko, na tym cały widz polega, moje Miłe, że my z Wami nie walczymy, a tylko Wy z nami. Ja nie chcę udowadniać, że lepiej karmie piersią, czy chcę wam dorównywać w temacie budowania więzi emocjonalnych, a Wy chcecie być silne jak my-Agata Wróbel, walić wryło-Agnieszka Rylik, wymieniać dalej?

Snajper
Sobota, 31.03.2007 12:43 (287)
Snajper przyznaj się, że "troszkę " jednak lubisz porywalizować? Ja wolę być kobietą i nie tak silną jak Agata Wróbel albo walić w ryło jak Agnieszka Rylik. Nie trzeba być dobrym w temacie więzi wystarczy mieć dobre więzi to się tyczy także mężczyzn.

malipka
Sobota, 31.03.2007 17:59 (288)
Snajper, chyba widzisz co chcesz widzieć ;) Bo według mnie malipka właśnie pięknie napisała o partnerstwie, uzupełnianiu się kobiety i mężczyzny w związku a nie jakiejś rywalizacji.
Swoją drogą też kiepsko mi wyszlo karmienie piersią(a wszak jestem kobietą), więc się nie załamuj :D

basiek
Sobota, 31.03.2007 18:17 (289)
malipka

lubię z kobietami się przekomarzać , ale rywalizować średnio, bo z czystego zdrowego rozsądku, zakładam, że "babce " dam radę, a z drugiej strony gdybyn tak np. przerżnął, to będzie dla mnie siara i dlatego wolę się przekomarzać!

basiek

istotnie widzę co widzę i nie widziałem, żeby chłopy usilnie chcieli dorównywać Wam, a w drógą to się da zauważyć. Szczególnie gdy kobitki chcą mi pokazać, że mają jaja? Baba z jajami? Wielkanocnymi chyba w koszyczku...

Wolę kobiece kobity niż "baby z jajami" zapewniam!!!!

Snajper
Sobota, 31.03.2007 21:35 (290)
Snajper, ustalmy jedno, w wypowiedzi malipki (281) nie było nic o rywalizacji, walce :) Chyba tylko to, że nie jest dobra w związku.

Nie widziałeś żeby chcieli dorównywać? ;) To dlaczego tak strasznie chcą wykazać, że są lepsi w np. kierowaniu autem? :)
Utarło się, że to męska rzecz, ale mało ludzi bierze pod uwagę, że talent mają zarówno niektórzy mężczyźni jak i niektóre kobiety ;)

Dla jasności, wypowiadam się w swoim imieniu. Ogólnie nie bardzo lubię pracować z kobietami i myślę raczej po swojemu, co zawdzięczam naukom ścisłym (chodze najprostszą drogą jaką się da, bez komplikowania).

Jestem za kobiecością dla kobiet, ale kobiety to ludzie, dlatego mają różne zdolności, predyspozycje. Wydawać się może czasem, ze taka kobieta rywalizuje z męzczyzną, ale może ona ma własnie talent? I jest dobra w tym co robi.
Inna sprawa, gdy kobieta PRÓBUJE coś udowodnić, bo ma jakieś feministyczne odchylenie. Wtedy wygląda to żałośnie.

A panowie tak w ogóle bardzo często nie traktują nas serio :/ Kobieta? Ot taka słodka idiotka :/
Przyszło mi coś na myśl. Mężczyznę można poznać po tym jak się wyraża o kobiecie :) Tak między innymi :D

basiek
Sobota, 31.03.2007 22:28 (291)
Snajper
czyli za tym przekomarzaniem kryje się lęk nie tyle przed przerżnięciem co przed siarą!! Ale przed kim obawiasz się tej siary??
Rozumiem, że dasz radę "babce Wielkanocnej". A tak na poważnie to chyba wkurzają cię koleżanki z branży...i dlatego chcesz upuścić tu swoje emocje. Zapewniam Cię, że także wolę kiedy kobiety nie muszą nic udowadniać mężczyznom.

basiek
zgadzam się z Tobą, że mężczyznę można poznać po tym jak wyraża się o kobiecie

malipka
Niedziela, 01.04.2007 00:03 (292)
Moje miłe!

Powiem, Wam, że, moja kobitka, zarabia więcej, ode mnie i jest ok. , ale nie rywalizujemy, a już Ona nie udowadnia mi, że w czymś tam jest lepsza, ani ja jej! Karty rozdane, role podzielone. Ja gotuję obiady, nawet, ale dlatego, że Ona póź niej wraca do chałupy, nie robię tego , żeby udowadniać, że jestem lepszym kucharzem, a Ona robi obiad niedzielny i też nic mi nie udowadnia tym, staramy się oboje jedynie by było smacznie ! A co do jeżdżenia autm, to wolę jak Ona kieruje, a Ona woli jak ja, no i tu powstaje problem! Zatem po mieście jeździ Ona , a za miasto ja!

Dziewuchy , co Wy na to? Proste , łatwe i logiczne prawda?

Snajper
Niedziela, 01.04.2007 12:46 (293)
Jestem pod wrażeniem! Chyba dogadaliśmy się. Życzę miłej niedzieli.

malipka
Niedziela, 01.04.2007 14:25 (294)
Jestem pod wrażeniem! Chyba dogadaliśmy się. Życzę miłej niedzieli.

malipka
Niedziela, 01.04.2007 14:31 (295)
Tak, tylko, że ja Moją Kobietę trafiłem, jak ślepa kura ziarnko, mam szczęście po prostu i tyle!!!

Snajper
Niedziela, 01.04.2007 16:06 (296)
Makro (284) albo Cie nie zrozumiałam albo się mieszasz w zeznaniach przypisując "ymerce z masą" (w domyśle chyba mdłą) niewyparzony język. No to jak to jest? ;c)

Ymer
Poniedziałek, 02.04.2007 08:45 (297)
Ender - ja, jak już pisałem, się nie liczę, wychowała mnie matka (bardzo zazdrosna) w duchu mizoginizmu...jestem uodporniony, na większość standardowych kobiecych sztuczek, dostrzegam to czego mężczyźni nie dostrzegają a kobiety wolą nie dostrzegać...poza tym jestem ideałem ;-D

Basiek - "A panowie tak w ogóle bardzo często nie traktują nas serio :/ Kobieta? Ot taka słodka idiotka :/ " - pewnie opierają się na badaniach marketingowych - reklamy takiego łulajta, czy innego big banga przecież nie są skierowane do istot inteligentnych a do idiotek właśnie...

Mam niebywałą satysfakcję, stwierdzając iż; jak dotąd, moja żona ani razu nie kupiła niczego co było w ten sposób reklamowane!

Ymer - raczej pikantną...poza tym myślałem, że niewyparzony język, mamy już obgadany ;-)


makro
Środa, 04.04.2007 11:13 (298)
makro, to mój mąż pewnie też ma taką satysfakcję ;] że tak napiszę nieskromnie :D
Zastanawiałam się, kto robi te reklamy i dla kogo, ale rzeczywiście coś w tym jest, bo obecnie wśród koleżanek ciężko znaleźć taką z którą można pogadać o wszystkim tylko nie o domu i dzieciach :/
I obrażają się jak zbywam pytania i tematy, nie potrafią zrozumieć, że to mam na codzień a chcę pogadać sobie np. o książkach, Skłodowskiej, Feynmanie i tysiącu innych, ciekawych tematach ;)

basiek
Środa, 04.04.2007 12:52 (299)
No właśnie dlatego, że mamy obgadane i wydawało mi się, że nawet się zgodzilismy co do tego, że z niewyparzonym mi do twarzy, nie bardzo mogłam załapać. Bo ja eklery z mdłą masą jadałam, ale skoro jam jest z pikantną to wszystko OK.

Doświadczenie mdłej masy z dzieciństwa zakłócił odbiór Twego wpisu ;cD

Ymer
Środa, 04.04.2007 14:51 (300)
Makro, a reklamy podpasek? Czy są inteligentne? Też dla słodkich....

dokholidej
Środa, 04.04.2007 20:19 (301)
Basiek - Na ile znam kobiety, to sporo z Was chciało by rozmawiać na takie tematy jak wymieniłaś..albo coś równie zajmującego...ale - i tu znów mamy do czynienia z tym co juz pisałem - dla Kobiet najważniejsza jest socjalizacja - czyli by nie odstawać w grupie innych kobiet. Ponieważ zaś utarło sie że kobiety zamężne, dzieciate i mające swój dom powinny się zajmować, tym a nie czym innym...sama rozumiesz. Nawet jak znajdzie się odważna Baśka, która zamiast o nowych śpiochach dla dziecka, woli pogadać o nowej książce...to i tak nie w tym towarzystwie.

Ymer - bo eklery to faktycznie zamulacze...ale ymerki z masa pikantną to wyzwanie dla ekstremaniaków ;-)

Dok - błagam nie przy porannej kawie !!!!!!

makro
Czwartek, 05.04.2007 10:04 (302)
Makro,to zastrzeżenie skieruj do tych pazernych cwaniaków z telewizji!:-))))

dokholidej
Czwartek, 05.04.2007 23:22 (303)
Oto co napisala:
malipka
Piątek, 30.03.2007 09:40 (283)

Nie neguję, że do wykonywania określonych czynności bardziej predysponowani są faceci a do innych kobiety!!!!
(-/)

No i prosze, a mowa byla o rownouprawnieniu i w ogole o "rownosci"! To moze ktos dla rownowagi od czasu do czasu napisze "mezczyzni i facetki"?

szybownik
Środa, 11.04.2007 08:08 (304)
Szybownik - czepiasz się...
Kobiet które wierza w równouprawnienie tu nie ma - ostatnia była chyba missfru - ale sobie poszła (trochę żal, bo mozna sobie było na dziewczęciu zęby podostrzyć - nie żeby jakaś specjalnie trudna dyskutantka, ale ten zapał, był naprawdę niepospolity...)

makro
Środa, 11.04.2007 11:08 (305)
makro

to tak jak z Hannawaldem (skoczkiem narciarskim), jak był, to było pasjonująco bardzo, że ten niemiach, może naszego Adasia pokonać! Jak zniknął to jakoś żal...bo nie ma z kim konkurować.

Jak to śpiewał Okudżawa, "A przecież mi żal...)

Snajper
Środa, 11.04.2007 18:44 (306)
Makro i Dok - (przepraszam wszystkich, których boli odchodzenie od tematu wątka, ale nie mogę się powstrzymać) - a jak wam robią reklamy leków na przerost prostaty w porze kolacyjnej?

margosia
Czwartek, 12.04.2007 10:02 (307)
Mnie bardziej ruszają reklamy, gdy np. kobieta z uśmiechem i niefrasobliwością idiotki chce wyjechać z parkingu rozwalając samochód za nią i przed nią.
Proszę, niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego feministki nie reagują na tego typu obrazy, które kreują kobietę na niemyślącą i ograniczoną blondynkę z dowcipów?

ender
Czwartek, 12.04.2007 19:01 (308)
Ender, z tego co wiem reagują, ale nie wiem jak. Piszą chyba jakieś petycje czy co... Znajoma mi pani psycholog (żona członka rodziny) brała czynny udział w takim feministycznym kole walczącym międzyinnymi z reklamami typu "Rama". Uważała, że w reklamie, w której mama z córkami przygotowują kolację a ojciec siedzi i podziwia utrwalane są szkodliwe stereotypy i łamane prawa kobiet.

sol
Czwartek, 12.04.2007 22:19 (309)
,,Łamane prawa kobiet" ???????
Bzdury. To nie prawa, a przywileje. Kobieta ma przywilej bycia kurą domową. Jej wybór. Może jednak wybrać inaczej.
Facet MUSI zapierdalać, zapewnić godziwy byt rodzinie, inaczej jest postrzegany jako skończony dupek i niedojda.
To mężczyźni powinni prostestować przeciw rekalmom, które utralają tej wizerunek faceta jako ,,dojnej krowy" :))


rado
Czwartek, 12.04.2007 22:29 (310)
rado

zgadzam się , ja też zawsze mówię "Nie jestem pan skarbonka !"

Snajper
Czwartek, 12.04.2007 22:33 (311)
snajper
Zawsze powtarzam żonie, jak po babsku marudzi: chętnie zostanę kurą domową, naprawdę mi to odpowiada, tym bardziej, że mieszkam pod miastem. Dom, ogród, ptaszki śpiewają - słowem relaxx.
Tylko idź i zarób na chałupę, dzieci i wczasy all inclusive z bezpośrednim dostępem do morza i pięcioma basenami.
To naprawdę cholerny stres, zapewnić i utrzymać pewien poziom życia, szczególnie jak już się do tego poziomu wszyscy przyzwyczają i uznają to za normę.

rado
Czwartek, 12.04.2007 22:50 (312)
Ja to wolę powiem z dzieciakami się bawic po całych dniach i wychowywać, nie ma rady, trzeba się zamienić :DDDD

Snajper
Czwartek, 12.04.2007 23:15 (313)
Każdy woli. Nie każdy może. Dlatego mówię, musimy łamać te szkodliwe stereotypy o mężczyznach utrwalane w rekalmach.
Patrz wpis SOL - 309.
Dziewczyna nie wie o czym pisze.

rado
Czwartek, 12.04.2007 23:32 (314)
Rado - Sol przytoczyła zdanie feministek, nie swoje.

Sol - o takich protestach też gdzieś coś słyszałam, ale jak dotąd nigdy nie mogłam przekonać się o nich naocznie. Że tak powiem jak niektórzy tutejsi forumowicze - niech mi udowodnią, że te protesty to nie jedynie czyjeś "wydaje mi się" ;)
A co bardziej istotne, to chciałabym wiedzieć, czy one protestują jedynie przeciwko temu, że facetów nie przedstawia się w kuchni, czy jednak zwalczają też reklamy, które nic nie mówią o podziale ról, lecz przedstawiają kobiety jako "słodkie idiotki".

ender
Czwartek, 12.04.2007 23:52 (315)
ender
dzięx za wyjasnienie

sol:
sorne
Jednak kolejny raz przekonałem się, że feministki nie istnieją w normalnym świecie.
Może gdzieś na warszawskich salonach, zgorzkniałe babsztyle, które nie znalazły swoich amatorów, z braku innych propozycji zostają feministkami?
Podobnie jak niektóre brzydule, bez perspektyw na zamążpójście ida do zakonu.


rado
Piątek, 13.04.2007 14:13 (316)
Ja tam bedę obstawał przy swoim. Facet jest od za....nia. Bo jest koń roboczy,silniejszy od kobiety!
Dla prawdziwego faceta największą satysfakcję sprawia przynoszenie do domu,opieka finansowa nad rodziną. Kobieta powinna leżeć i ...pachnieć. Może owszem pracować,realizować swoje pomysły życiowe,aby nie być kurą domową,ale powinna być przede wszystkim DAMĄ,a nie babochłopem.

dokholidej
Piątek, 13.04.2007 16:23 (317)
dok,

rozśmieszasz mnie , jak leży i pachnie, a Ty za....dalasz, to często masz wujka w domu albo kolegę i nawet o tym nie wiesz :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Snajper
Piątek, 13.04.2007 17:23 (318)
Ano,za.....lam i co z tego? Czy to źle? Zapewniam wszystko mojej rodzinie,oddaję im każdą wolną chwilę i co ,też źle.!?Dla mnie tylko ONI są ważni. Co truizm i banał!? Daj Boże,abyśmy wszyscy byli tacy banalni-)))))))

dokholidej
Piątek, 13.04.2007 18:00 (319)
Ależ, nie! Ja też cenię sobie rodzine najbardziej ! Masz rację i popieram, tylko tak to śmiesznie zabrzmiało co napisałes, bo mam kilku kolegów co też tak wszystko dla rodziny, zap.....lają, a za to inni im pie...lą żonki! Po prostu pewne kobiety nie odwzajemniają tego co dają im ich faceci, nie rozumieją lub niedoceniają. Dlatego "szwagry" dom odwiedzają , gdy oni pracują. To po prostu śmiesznie mi tak się zestawiło, bo akurat mam świerzy przykład "z podwórka".

Snajper
Piątek, 13.04.2007 19:18 (320)
Obowiązkiem chłopa jest pracować i utrzymywać rodzinę. To aksjomat. A baby niech, nie tylko strzeże,ale też dba o nią ,wtedy nie będzie "szwagrów". Chyba ,że ona ich za bardzo lubi. Ale to już inny wątek.

dokholidej
Piątek, 13.04.2007 19:33 (321)
dok

w pewnym wieku babka dojrzewa i ryczącą czterdziestką się staje, a wtedy zapewniam Cię hormony grają jej tak jak nam gdy mamy po 17 lat i wiesz nie piję do Ciebie wcale, ale mnie to śmieszy bo naturę trudno oszukać. Dok jesteś wielkim idealistą, bo chciałbyś zapracować się na śmierć i jeszcze mieć czas by o babkę dbać i strzec i jeszcze się dziećmi zająć jak należy-to prawie niewykonalne, choć zdarzają się wyjątki !

Snajper
Piątek, 13.04.2007 22:04 (322)
Snajper,ale ja tak właśnie robię,choć Makro mi nie chce uwierzyć!!!Pracuję jak koń,wychowuję dzieci,dbam o żonę. Co to za sztuka i cóż w tym wyjątkowego?
Jaki to idealizm? Normalny facet jestem. Gdy się żeniłem byłem "wiracha" ,że nawet sobie nie wyobrażasz, zajmowałem się wszystkim, tylko nie rodziną. Birbant byłem i hulaka. Przychodziły na świat kolejne moje dzieci ,więc rzuciłem to wszystko w cholerę i zacząłem żyć jak człowiek. I tak już mi zostało do dzisiaj. Nic nadzwyczajnego.Życie,jak życie.

dokholidej
Piątek, 13.04.2007 23:02 (323)
dok

jak dajesz radę to chylę czapkę, ale wiesz każdy chyba z wiekiem łagodnieje, co ja wyprawiałem jeszcze 10-15 lat temu! Jestem jednak obserwatorem życia i widzę co się wokół mnie dzieje i zauważam, że się dużo związków rozpada bo chłop pracuje i dba o dom. Wiesz nie wiem gdzie mieszkasz, gdzieś masz domek i tam pewnie w miarę spokojny żywot prowadzisz, ale w dużym mieście tempo życia jest spore, wraca się późno i brak czasu i sił często na życie rodzinne, moja kobitka, jak wróci z pracy to jak chodzi jeszcze to ok., ale jak tylko sie położy , choćby film obejrzeć to natychmiast zasypia, ja za to nocny Marek jestem , a wstawać lubię późno , 7 rano to dla mnie max, o 5,45 codziennie bym nie dał rady. Gdybym od 5,45 do 20,00 to by chyba czekając na mnie nie wytrzymała i zaczęłoby się psuć, bo padałbym na pysk i pozamiatane...

Snajper
Piątek, 13.04.2007 23:17 (324)
Snajper,młody jesteś,dasz radę! Jeżeli tego chcesz....

dokholidej
Piątek, 13.04.2007 23:44 (325)
Dam dok dam,

żyję taką nadzieją, bo inaczej sens bym stracił...

Snajper
Sobota, 14.04.2007 06:51 (326)
Ender (308) - bo same tak robią...feministka to taka "blondynka z uśmiechem idiotki", która jednak jest na tyle brzydka iż nie może wejść w rolę "blondynki" - to musi rodzić frustracje ;-)

Sol - "Uważała, że w reklamie, w której mama z córkami przygotowują kolację a ojciec siedzi i podziwia utrwalane są szkodliwe stereotypy i łamane prawa kobiet. " - klasyczne dla feministek - boli je to że facet siedzi, ale nie to że ich płeć jest w tych reklamach, pokazywana jak by miała inteligencje porównywalna do programatora od pralki automatycznej...

Rado - "Facet MUSI zapierdalać, zapewnić godziwy byt rodzinie, inaczej jest postrzegany jako skończony dupek i niedojda. " - musi nie musi - może zostać artystą, albo pijakiem, albo jednym i drugim na raz...

"Podobnie jak niektóre brzydule, bez perspektyw na zamążpójście ida do zakonu. " - nieprawdą jest...znam kilka sióstr, całkiem niczego sobie...

Dok - "Ja tam bedę obstawał przy swoim. Facet jest od za....nia. Bo jest koń roboczy, silniejszy od kobiety! " - STEREOTYP - fizycznie i owszem, tylko na cholerę siła fizyczna w tak stechnicyzowanym świecie jak nasz?

"Dla prawdziwego faceta największą satysfakcję sprawia przynoszenie do domu,opieka finansowa nad rodziną. Kobieta powinna leżeć i ...pachnieć. " - kolejny stereotyp - "leżąca kobieta" nader szybko zamiast "pachnieć" zaczyna śmierdzieć, a nudna staje sie nie do zniesienia...

"Może owszem pracować,realizować swoje pomysły życiowe ,aby nie być kurą domową,ale powinna być przede wszystkim DAMĄ,a nie babochłopem. " - jakie to ładne z Twojej strony że pozwalasz im łaskawie " pracować,realizować swoje pomysły życiowe " ;-)))))))

"oddaję im każdą wolną chwilę i co ,też źle.!? " - to co w takim razie robisz na tym forum???? - albo piszesz w domu i wtedy powyżej kłamałeś, albo w pracy i wtedy okradasz NFZ ;-))))

"Gdy się żeniłem byłem "wiracha" ,że nawet sobie nie wyobrażasz, zajmowałem się wszystkim, tylko nie rodziną. Birbant byłem i hulaka. " - po kiego się żenić, jak człek czuje zew knajpy?

Snajper - "a za to inni im pie...lą żonki! Po prostu pewne kobiety nie odwzajemniają tego co dają im ich faceci, nie rozumieją lub niedoceniają. " - wulgarne to i ...mało prawdziwe - kobieta zdradza bo...widać taką ma naturę, ale z tym czy mąż haruje, czy siedzi z piwem i kumplami - wiele to wspólnego nie ma...
Ps - spanie - naucz się kimnąć na siedząco podczas dnia (może być w pracy) - wtedy będziesz jak ja mógł siedzieć do 1 w nocy i budzić się rano przed świtem - by popatrzyć z filiżanką kawy, jak słońce wychyle się zza wierzy katedralnej...

makro
Piątek, 20.04.2007 09:12 (327)
makro

znów mnie smyrasz, a ja smyram tylko ołowiem

Masz coś przeciwko spaniu? Ja lubię spanie !

Lubię też nic nie robić !!!

Mój znajomy (bardzo bogaty) kiedyś powiedział mi tak, gdy ja mu opowiadałem, że lubię pracować, robić, to, tamto i owamto w pracy :

"- Lubisz pracować ?
To ty głupi jesteś! Ja wolę nic nie robić, leżeć na plaży i sączyć chłodne drinki , dwie babki koło mnie... i to właśnie lubię. Pracuję bo muszę ! " - oczywiście w jego przypadku to wcale nie musiał już pracować !

Wiesz makro i odtąd zmieniłem zdanie !

Wole się wyspać, być w dobrym nastroju, pełen energi życiowej itp..., oczywiście od czasu do czasu lubię posiedzieć do rana i na wiosnę lub w lecie wstać przed wschodem słońca, ale tylko od czasu do czasu! Kawę też lubię i strzeliste katedry również, wiele innych "smaczków" także, ale aby to miało "smak" nie może mi to spowszednieć...

Snajper
Piątek, 20.04.2007 09:25 (328)
makro
,,może zostać artystą, albo pijakiem, albo jednym i drugim na raz..."
najczęściej naraz.

,,znam kilka sióstr, całkiem niczego sobie..."
Wyjątek potwierdza regułę. No i mogą to być te kochające inaczej ;)


rado
Piątek, 20.04.2007 14:17 (329)
Makro,czy uważasz,że fizyczna praca ,to kopanie dołów? Takie prace to koparki wykonują ,drogi makro i nie moje ręce do tych posług.
Praca umysłowa też jest wyczerpująca,przyznasz, acan...

A, co do uszlachetniania kobiet, pracą ,to powiem Ci ,że jestem tradycjonalistą, który chroni rodzinę. Szkoda,że tego nie zauważasz.:-(((
Zauważasz,zauważasz,ale kolejny raz starasz się manipulować, niecnoto:-DDD
Sam pisałeś o rodzinach,gdzie dzieci z kluczem na szyji...bez kontaktów z ciepłem rodziny. Lekarskie wymieniłeś ,jako patologiczne,ha,ha,ha! Zapętliłeś się,makro!!!
Właśnie mój model rodziny zakłada opiekę nad dziećmi i finansowy dostatek. Można pogodzić jedno z drugim,pod warunkiem,że kobieta nie jest babochłopem. Kobieta ,która zajmuje w rodzinie zaszczytne miejsce Westy,zasługuje na szacunek i adorację. Co Ty myślisz,że kobieta ,o której mówię, to taka w papilotach z wianuszkiem dzieci ,w kolejnej ciąży?

Makro,jesteśmy ludźmi wykształconymi i mówimy o modelu rodziny przystającym do NAS! Wyjdź z familoków. Opieka nad kobietą należy do najważniejszych zadań chłopa. W dzisiejszych czasach ten "trynd "ulega odwróceniu, ze szkodą dla rodziny. Obracałem się długie lata w kręgach menedżerskich. Tam wśród 5 kobiet -szefów,3 już były po rozwodach. To nie jest fajne.... Obawiam się o swoją córkę,która za szybko awansuje,a wnuczka przeżywa tęsknoty.
A ,jeszcze w sekrecie dam Ci radę.
Mężczyźni, którzy dbają o swoje żony,robią to w gruncie rzeczy dla ...siebie:-DDDD
KLAR?

dokholidej
Piątek, 20.04.2007 15:19 (330)
rado(329)

tu sie z Tobą nie zgodzę, bo siostry też znam niczego sobie i myślę , że są normalne-lubią chłopów, choć się powstrzymują! I nie jest to żart, ani ironia, po prostu, tak chcą żyć i tyle ! Ja mógłbym sie wystrzegać babek, choć w moim przypadku, byłoby to zbyt wielkie poświęcenie, którego mógłbym nie udźwignąć, dlatego do zakonu mnie nie ciągnie !!!

Snajper
Piątek, 20.04.2007 17:22 (331)
Snajper
OK. Ugnę się pod ciężarem Twoich doświadczeń ze ślicznymi, lubiącymi chłopców lecz powstrzymującymi się siostrami.
Żeby jednak nie było, że skapitulowałem zupełnie, niech będzie, że są bi. Zgódź się, na mój honor (!) i tak nikt tego nie sprawdzi :)))

rado
Piątek, 20.04.2007 17:57 (332)
Dok - pamiętaj, najlepszy jest złoty środek. Taka leżąca i pachnąca westalka nie mogłaby wybrać się z Tobą na przykład na spływ kajakowy. Tam niekoniecznie się pachnie, a już na pewno nie leży. A frajda niesamowita :)


Makro - aż współczuję feministkom, które mogą mieć pecha i napatoczyć się na Ciebie ;))

ender
Piątek, 20.04.2007 19:33 (333)
Ender,"pachnąca kobieta" to metafora kobiecości!!! Czy Wy tego nie rozumiecie?
Dla mnie jest TO ważne,a tu przecież wymieniamy swoje opinie. Można lubić babochłopa,co z liścia potrafi dać,a można kochać prawdziwą kobiecą delikatność.

Moja żona też po górach ze mną śmiga,co nie przeszkadza jej być damą. Tu jeszcze jest jeden aspekt,który rozgryzłem dopiero po latach. Meżczyźni, tacy jak ja czynią często to z ...męskiego egoizmu(!) A jednak!!!
Kobiecie dajemy wszystko, adorujemy ją, ozłacamy,żeby była piękna DLA NAS!
Jest to jednak męski egoizm. Kobieta musi być zadbana i mieć czas na to.
Musi być wypoczęta,wyczekująca i to jest właśnie ...MĘSKI EGOIZM!
Kocham swoją żonę ponad życie,ale mimo to doszukuję się w tym ,samokrytycznie własnej przewrotności. I umiem do tego się przyznać!!!!:-DDDD


dokholidej
Piątek, 20.04.2007 20:18 (334)
ender

lubię takie porównania, złoty środek, bo kojarzy mi się to ze złotą kulą i złotym strzałem !!!

Snajper
Piątek, 20.04.2007 21:21 (335)
rado (332)

zgadzam się połowicznie z tym - "i tak nikt tego nie sprawdzi", powiem tak, są tacy którzy sprawdzają, ale są nielicznymi

Snajper
Sobota, 21.04.2007 04:12 (336)
Dok - praca jako zaperd.lanie - kojarzy mi się bardziej z łopatą, niż z komputerem...mimo wszystko.

"A, co do uszlachetniania kobiet, pracą ,to powiem Ci ,że jestem tradycjonalistą, który chroni rodzinę. Szkoda,że tego nie zauważasz.:-((( " - no fakt...nie zauważam ;-)

"Sam pisałeś o rodzinach,gdzie dzieci z kluczem na szyji...bez kontaktów z ciepłem rodziny. Lekarskie wymieniłeś ,jako patologiczne,ha,ha,ha! Zapętliłeś się,makro!!! " - dokładnie! tylko skąd ta pętla ?

"Właśnie mój model rodziny zakłada opiekę nad dziećmi i finansowy dostatek. " - pierwsze to Zona,a drugie to Ty?...jakie to miłe, jak Ty się bardzo poświęcasz dla ich dobra, aż skóra cierpnie - tata dniami i nocami haruje, dla naszego dobra - no przecież się nie przyznasz że codzienność przy pieluchach, kaszkach, kąpielach nudzi cię śmiertelnie i uciekasz od niej w pracę...że masz pomysły by w miarę ciekawie spędzić z rodziną godzinę dwie tygodniowo, ale juz nie dłużej, zatem aby nadal móc uchodzić za maczo, wolisz zabrać ich na zakupy - wtedy nadal jesteś wielki! Wyjmujesz stos kart płatniczych i uiszczasz rachunek, za kolejne tysiąc nikomu niepotrzebnych rzeczy, wszystko by tylko nie musieć być z rodzina sam na sam...

"Kobieta ,która zajmuje w rodzinie zaszczytne miejsce Westy,zasługuje na szacunek i adorację. " - westą zaszczytna jest wtedy, gdy pozwala Ci uciekać z domu do pracy, i nie wrzeszczy na Ciebie gdy kolejny raz dzwonisz z informacją "kochanie taka głupia rzecz mi w pracy wypadła - nie będzie mnie dziś na obiedzie...". W przeciwnym wypadku była by babochłopem i nie Westą a Mojrą !

"Co Ty myślisz,że kobieta ,o której mówię, to taka w papilotach z wianuszkiem dzieci ,w kolejnej ciąży? " - czy myślisz że jestem aż tak prymitywny?

"Makro,jesteśmy ludźmi wykształconymi i mówimy o modelu rodziny przystającym do NAS! Wyjdź z familoków. " - wykształcenie to mit...podobnie jak "przystający do nas model rodziny", bierzesz zewnętrzny pozór (lokówka zamiast papilotów - klawiatura zamiast łopaty) za rzeczywiste różnice.

"Opieka nad kobietą należy do najważniejszych zadań chłopa. " - należała...obecnie stworzyliśmy kobietom świat w którym nasza opieka, jest im całkowicie zbędna.

"A ,jeszcze w sekrecie dam Ci radę.
Mężczyźni, którzy dbają o swoje żony,robią to w gruncie rzeczy dla ...siebie:-DDDD
KLAR? " - dok - dla czego wywarzasz mną otwarte drzwi?

Ender - nie współczuj im....mają co chciały ;-))))
Ps. Nie myl "westalki" z "kurą domową" - to dwa odmienne gatunki...;-)

RADO I SNAJPER - wybaczcie ale zachowam się jak Logik!
wasze gadanie jest GŁUPIE! Siostry są normalnymi kobietami, są wśród nich brzydule ale i prawdziwe laski! Nie są BI ani be, ani żadne inne - kobietom znacznie łatwiej niż mężczyznom jest przenieść popęd seksualny na inną, niż cielesna, niwę! Mówiąc inaczej jesteśmy przy kobietach zwierzętami! KLAR ?!

makro
Poniedziałek, 23.04.2007 12:54 (337)
Makro,
pozostaje Ci tylko problem ...wiary. Możesz wierzyć, lub nie . Wybór należy do Ciebie:-DDDD
Trudno mi ciągle udowadniać,że nie jestem...wielbłądem, koniem, słoniem, (niepotrzebne skreślić).

dokholidej
Poniedziałek, 23.04.2007 13:37 (338)
Co cię nie zabije to cię wzmocni. To tyczy się również dzieci.
Tylko tyle bo muszę pracować na rodzinę.

Spartan
Poniedziałek, 23.04.2007 21:07 (339)
Czy ktoś mi uwierzy jeśli powiem, że przeczytałem komentarze od początku do 9 strony :P o więcej dzisiaj nie proście...

nib187
Wtorek, 24.04.2007 00:15 (340)
Dok - ja Ci wierzę że piszesz szczerze - ale chyba już zauważyłeś, że mam w zwyczaju przeprowadzać na Tobie wiwisekcje ;-). Poza tym nie wymagam byś mi cokolwiek udowadniał...;-)

Nib - wierzymy...w końcu mamy w RP wolność wyznania i mozemy wierzyc w cokolwiek nam się podoba ;-)

makro
Wtorek, 24.04.2007 09:40 (341)
Zauważyłem,zauważyłem...:-)

dokholidej
Wtorek, 24.04.2007 13:29 (342)
i jak Ci się podoba ? ;-)

makro
Środa, 25.04.2007 10:18 (343)
Oczy otworzyłem...nie błądzę...idę równo i spokojnie
...bo przede mną nowe cele,bo przede mną nowy świat!:-DDD

dokholidej
Piątek, 27.04.2007 14:30 (344)
Za Giertychem też nie przepadam.Mamy jenak wybrańców jakich mamy.Czy zawsze musimy ich słuchać?Czy jakś głupia ustawa lub nawet prawo unijne jest lepsze od dekalogu?Tak bardzo odwołujemy się do swego chrześcijaństwa a w Polsce do katolicyzmu.Co robi katolik i chrześcijanin?Żyje zgodnie z prawami boskimi.Na co więc głupie ustawy i przepychanki w sejmie.Pierwsi chrześcijanie nie potrzebowali praw jakichś tam możnych tego świata.Kierowali się miłością i obalili imperium rzymskie.Nie walczmy w sejmie ,dawajmy świadectwo swoim postępowaniem.Może zbyt patetycznie jak na pierwszy mój występ.Pozdrawiam wszystkich a szczególnie Szybownika bo jego nick tak przyjaźnie dla mnie brzmi:)

Jacu
Piątek, 27.04.2007 20:56 (345)
Jacu - stwierdzenie że to chrześcijanie obalili Imperium Romanum, to ryzykowna teza.

makro
Poniedziałek, 30.04.2007 08:36 (346)
"Za Giertychem nie przepadam"- ale się Pan z nim zgadza w większości (wszystkich ) kwestiach. O co więc chodzi o jego wygląd ?O złą pozycję w mediach, która deprecjonuje Jego i Pana poglądy?
"dziecko nie może być karane śmiercią za przestępstwo ojca-gwałciciela, nie może też być karane śmiercią za to, że jest chore"- a czy matka może być karana? Czy zgwałocona przez członka najbliższej rodziny kilkunastoletnia dziewczynka ma wyciąć sobie z życia 9 miesięcy? Zacisnąć zęby i czekać, aż to się skończy? Zostać cierpiętnicą ? Co z matką ?
-"uśmiechem na twarzy przyznał się do współpracy z bezpieką, a na dodatek całą sprawę traktował jak dobry żart i zabawę"- wydaje się, że inaczej do tego tematu nie mozna podchodzić inaczej niż z uśmiechem. Tak jek donosicielstwo (zazwyczaj) było syfem, tak lustracja jest syfem. Trzeba zrozumieć to były takie czasy. Nie wszyscy są niezłomnymi bohaterami, takich zawsze jest niewielu. Byli ludzi, którzy nie znali innego systemu poza PRL (lub woleli nie pamiętać, tak, tak II RP to nie była kraina mlekiem i miodem płynąca) i uważali ją za swój kraj, który trzeba bronić, przed "łobuzami" (dziś: bohaterami opozycji). Inny bali się, byli zastraszani lub po ludzku liczyli na jakieś profity. Takie czasy.

ProF.A.N
Poniedziałek, 03.12.2007 14:42 (347)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 
16 | 17 | 18 | 
» Pokaż wszystkie wpisy « |

Nie jesteś zalogowany. Prawo do zamieszczania komentarzy mają tylko zalogowani użytkownicy systemu.

Copyright © Wojciech Cejrowski 2005 - 2014
Projekt i wykonanie Agnieszka Rajczak, kodowanie Marek Łaptaszyński. Wszystko pod czujnym nadzorem WC...