Strona główna
Moje zapiski bieżące oraz Wasze odpiski i reakcje
Archiwum
Szukaj
Rozmowy prawie dowolneROZWIŃ / ZWIŃ
Forum ogólne
Audycje radiowe
Boso przez świat
Archiwum
Szukaj
Książki moje i nie tylkoROZWIŃ / ZWIŃ
"Rio Anaconda"
"Gringo wśród dzikich..."
"Gringo ..." (zapachowa)
"Podróżnik WC"
"WC na końcu Orinoko"
"Sól do oka"
"Młot na lewicę"
"Kołtun się jeży"
Biblioteka "Poznaj Świat"
Audycje radioweROZWIŃ / ZWIŃ
Pocztówka dźwiękowa
Audycja podzwrotnikowa
Trójka Przekracza Granice
Na drugim końcu globusa
Lista Przebojów Country
Stajnia WC
WC w telewizjiROZWIŃ / ZWIŃ
Boso przez świat
Podróże z żartem
Z kamerą wśród ludzi
WC Kwadrans
Zdjęcia mojego autorstwa, głównie z wyprawa w tropiki...
Opowieści, mapy, itp.ROZWIŃ / ZWIŃ
Sterta wywiadów
Sterta wycinków
Opowieści
Mapy
Country
Yerba Mate
Życiorys WC
Zdjęcia, okładki, informacje prasowe
Tu można kupić ksiązki, zdjęcia i gadżety
Jestem do wynajęcia - może któraś z moich ofert się nada
Wyprawy dla Was
Gdyby ktoś chciał do mnie napisać, to proszę
Tu się możecie zarejestrować, zalogować i wylogować

in english

Poniedziałek, 22.06.2009
MADONNA
 

Wiadomość przekazana:



Napis po angielsku:
W tym kraju nie ma miejsca dla dwóch królowych... - Madonna

Z plakatu wycięto zdjęcie artystki w wyzywającej pozie.

Madonna znaczy to samo, co Notre Dame, Our Lady czy Nasza Pani czyli Matka Boża.  Znaczy to samo, co Częstochowska Pani - Czarna Madonna!!! Oznacza bardzo konkretną osobę, która jest Matką naszego Zbawiciela i naszą własną. Która jest Królową Nieba i Ziemi.

Reakcja na bluźnienie tej Matce i Królowej, przewrotne przydawanie sobie jej miana może być tylko jedna: SPRZECIW!!!
Koncert w Polsce tej, która śmie się nazywać tak, jak my nazywamy naszą niebiańską Matkę, odbędzie się już za niecałe 60 dni!

POŚLIJ DALEJ TĘ INFORMACJĘ !!!

Niech każdy, na ile potrafi, uczyni coś w kierunku odwołania tego potwornego przedsięwzięcia  - a przynajmniej niech nie zapomni o modlitwie za bluźniącą gwiazdę, organizatorów i tych, co chcą wziąć udział w jej występie.

Czas ucieka...

*****************************************************

Nie chodzi mi o to że ten koncert BĘDZIE, natomiast przeszkadza mi jego prowokacyjny termin.

Istnieją rzeczy cenne, istnieją wartości, istnieje jakieś nasze JA. Ono
się ujawnia na meczach za pomocą biało czerwonych szlików, ujawnia się w rocznicę śmierci Jana Pawła II za pomocą zniczy na Jego ulicach, ujawnia obchodami w rocznicę Solidarności.  Z powodu tego JA  nawet osoby niereligijne czują, że Matka Boska Królowa Polski jest symbolicznie istotna i powinna być uszanowana. Przynajmniej jako symbol wspólnotowy Polaków.  Przynajmniej na tyle, na ile szanujemy orła, flagę i Mickiewicza. Nie podobałoby nam się oglądać zespołu The Eagles w gaciach z orłem w koronie, prawda? Podobnie nie podoba mi się urządzanie koncertu Madonny w terminie maryjnego święta. To... niegrzeczne wobec Polaki; aroganckie. To...  zaczepka, agresja.


Jeśli ktoś chciałby dodać coś od siebie, to proszę bardzo:
Można użyć formularza, który jest na dole, po drodze mijając karteczki zostawione przez poprzednich gości odwiedzających tę stronę. Autor nie odpowiada za treść cudzych wpisów - wyłącznie za swoje.
Aha, i niezbyt często odpowiada na Wasze dopiski. Ale - uwaga! - czasami odpowiada, a to nie zawsze bywa przyjemne. Choć zawsze na temat.


1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | » 10 « | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 
16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 
Pokaż wszystkie wpisy |
abeleira,

Jesli Cie urazilam to przepraszam, ale pisząc "buda" miałam na myśli szkołę (to takie popularne określenie miejca gdzie pobiera się edukacje na tematy różne w tym dotyczące skutów wychowania w pewnych patologiach).
Tak się człowiek czasem niezręcznie wyrazi.
BTW jestem rodzaju żenskiego, więc nie musisz wysilac się na inne końcówki.

Marzanna
Piątek, 26.06.2009 23:05 (181)
Cięzko nie zgodzić się z opinia pana Wojtka na temat koncertu Madonny ( nick tej artystki pisze z dużej litery chyba tylko dlatego, żeby poprawną ortografie zachować).


Skusiłem sie, by oglądnąć cały plakat, w wersji pierwotnej. I nie wiem, jak człowiek o zdrowych zmysłach gotów jest zapłacić grube pieniądze, żeby zobaczyć ten kicz. Nie zagłębiam sie w wartość artystyczną jej utworów. Patrze raczej na cała jej postać, wizerunek który wykreowała. Budzi się we mnie uczucie pogardy dla tej pani, pogardy dla jej osoby, show, i tego, jak gra na najniższych ludzkich emocjach. Jedyne co mnie pociesza, to fakt, ze zostanie osądzona w swoim czasie.

Protest słuszny. Przesuńmy date tego koncertu, choćby z szacunku dla starych korzeni chrześcijańskich w naszym kraju. W końcu prawa religijne mamy zagwarantowane w konstytucji.

gliwiczanin
Piątek, 26.06.2009 23:15 (182)
Marzanna,

Czytalam Codex Alimentarius i inne fora i w ktoryms poscie napisalas koncowke meska, wiec myslalam, ze nieprawidlowo sie zwracam do Ciebie. Jak znajde to Ci napisze w ktorym.

Mi chodzi glownie o to, ze jak juz walczyc to skutecznie albo jak najskuteczniej sie w danej sytuacji da. Podam Ci przyklad. To co napisaliscie w Codex Alomentarius to prawde, dochodzi jeszcze kwestia, niepotrzebnych, trujacych, lecz obowiazkowych szczepione. Ale to inny temat. W kazdym razie:
To, ze jedzenie jest trute wiedzialam. Czy myslisz, ze podsylanie znajomym (szczegolnie tym z dziecmi) linkow o szkodliwosci wielu substancji cos dalo. Otoz prawie nic, niektore nawet nie przeczytaly, inne stwierdzily, ze i tak wszystko zatrute. ALE: jak im powiedzialam, ze aspartam pod wplywem ciepla rozklada sie na 3 substancje, w tym 1 z nich to akohol metylowy to sie wystraszyly. Bo alkohol metylowy dzialajacy na mozg dziecka nie jest fajny. Od tamtej pory zadna (5 osob) nie kupila juz dziecku gumy do zucia, cukierkow light tudziez innych kolorowych napojow. To jest moj sukces. Tak staram sie dzialac.
Nic by nie dalo gdybym dalej przysylala im maile z odpowiednimi artykulami albo nazwala je glupimi pindami.


abeleira
Piątek, 26.06.2009 23:20 (183)
abeleira,

nie odniose się do powyższego twojego postu, bo sprawa wpływu alkoholu metylowego na mózg nijak się ma do wagi potępienia wiecznego.

Napisałaś natomiast coś, co mnie zastanawia:
"Zlo, Szatana (obojetnie jak to nazwiesz) trzeba pokonac sprytem"
Jesteś w błędzie. Sama wymyśl dlaczego.

Tu jest dobra nauka, że sprawy lepiej nazywać po imieniu :

Żył sobie gorliwy proboszcz, który cały swój czas poświęcał parafii: pracował od świtu do nocy. I oto pewnego razu wróciwszy do domu, zastał przy stole diabła w czerwonej, dżokejskiej czapeczce. Zmęczony staruszek zapytał tylko krótko i niegościnnie:
Czego?! Właściwie to niczego, po prostu jestem.
Spokojny, grzeczny diabeł uśpił czujność duszpasterza, który w końcu - jako praktyk - wykonkludował:
Niech sobie siedzi, mnie on nie przeszkadza, tu go mam na oku i dopóki tu jest, nie może szkodzić innym.
I tak pleban spędził pierwszą noc razem z diabłem. Dziwił się tylko potem rano, że mimo obecności diabła, spał jak zazwyczaj głęboko i bez złych snów.
Kiedy opuszczał plebanię, aby udać się do swych codziennych obowiązków parafialnych, diabeł odprowadził go do drzwi spojrzeniem.
Tym samym spojrzeniem przywitał go na wieczór.
Był jak wierny, dobrze wychowany pies, a nie kosztował nic.
Ksiądz przypomniał sobie wczorajsze postanowienie przepędzenia nieproszonego gościa, ale znowu wzięły górę praktyczne argumenty:
On mi nic nie robi, ja mu nic nie robię; u mnie jest nieszkodliwy, a jak spróbuje coś robić, to mam egzorcyzmy.
Ale diabeł nie próbował nic robić. I ksiądz nie pytał o nic. Po prostu nie odzywali się do siebie. Ksiądz wracał zmęczony i szedł spać, a diabeł czuwał. I tak się między nimi jakoś ułożyło.

Spokój zakłócił biskup, który przybył na wizytację. Kościół znalazł w doskonałym stanie, duszpasterstwo wzorowe. Na koniec chciał jeszcze zobaczyć plebanię.
Proboszcz przeraził się, ale odmówić nie mógł, przekonany, że teraz wybuchnie skandal i kompromitacja na całego, otworzył drzwi do swego mieszkania.

A tu - ku zaskoczeniu duchownego - pokój pusty, diabeł zniknął.
Biskup rozejrzał się i już miał pochwalić skromne mieszkanie, gdy dostrzegł czerwoną czapeczkę, którą diabeł zostawił na stole. Z niemym zapytaniem przeniósł wzrok na proboszcza, bo wydało mu się to dziwne, aby taka dostojna osoba używała takiego nakrycia głowy.
To... to mój siostrzeniec... odwiedza mnie czasami - skłamał proboszcz.
Biskup pokiwał głową ze zrozumieniem i wyraził zadowolenie z ogólnego stanu parafii.
Kiedy ksiądz został sam w mieszkaniu, diabeł wyszedł z szafy, w której się ukrył.
Zbliżył się do proboszcza i wykrzywiając paszczę, zawołał radośnie: Wujku!




Marzanna
Sobota, 27.06.2009 10:10 (184)
Marzanna

Nie jestem w bledzie. Gdyby Zly uzywal argumentow jakie tu na forach czasami padaja np. "masz zlasowany mozg" to by juz dawno nie mial po co palic pod kotlami.
A proboszcz z Twojej opowiastki NIE BYL sprytny. Byl za to obojetny i nie chcialo mu sie. A jeszcze na koniec okazalo sie, ze tchorzliwy.
I zeby bylo jasne: tak, uwazam, ze diabla trzeba po prostu wyrzucic jak przylazi. Ale on i tak bedzie przylazil, wiec najlepiej drwic z niego (tego nie znosi) no i byc czujnym.
Ale najwazniejsze: Jak mam do czynienia z czlowiekiem to nie postepuje z nim jak z diablem, bo chodzi o to, by czlowieka przeciagnac na swoja strone, a nie obrazic i wystawic na lup Zlemu.

Ciebie chyba boli, ze ja chce uzywac argumentow, nawet mocnych, ale nie doprowadzac do tego, ze wszyscy beda sie nienawidzic dookola. Jemu (diablu) przeciez o to tylko chodzi.

abeleira
Sobota, 27.06.2009 10:35 (185)
Mnie chodzi o to senora abeleira, że tolerancji to juz my mamy wokoło nadmiar, a jasnego stawiania granic brak !


Marzanna
Sobota, 27.06.2009 10:40 (186)
Generalnie ostatnio podoba mi się Ziemkiewicz.

http://tnij.org/dn82

Już wiele było takich sprytnych, którzy uważali że inni z głupoty tylko się zaplątali.


Marzanna
Sobota, 27.06.2009 10:43 (187)
Nic o tolerancji nie pisalam. Zawsze reaguje na zlo. Tylko robie to tak, ze ludzie mnie nie tylko sluchaja i kiwaja glowami, ale za mna ida. Zmieniaja swoje postepowanie.
Mam na koncie 8 ludzi w przeciagu 3 lat. To duzo, biorac pod uwage to, ze czasami sa to ludzie duzo inteligentniejsi ode mnie, ale niestety manipulacja tak dziala, ze moze dopasc najbystrzejszych. Mozgi mieli wyprane, a jednak zaczeli myslec. Nigdy nie rozmawialam z pozycji wyzszego i madrzejszego, nigdy nikogo nie obrazilam.
Bylam cierpliwa, a to sie nie rowna jakiemus bezmyslnemu tolerowaniu.

Ale tak poza tym odchodzimy od meritum: Co zrobic konkretnego, by przesunac termin tego koncertu? Czasu jest malo.

abeleira
Sobota, 27.06.2009 10:50 (188)
Glupota jest pierwszym krokiem do zla. Dlatego trzeba tak zrobic, zeby ludzie zaczeli myslec. Pamietaj, ze Szatan nie naucza, Szatan oglupia.

abeleira
Sobota, 27.06.2009 10:53 (189)
Złu trzeba się przeciwstawiać.Jeżeli będziemy zbyt "tolerancyjni"i obojętni to niedługo człowiek będzie obok nas mordował człowieka a my:"No cóż, trzeba tolerować poglądy innych.Jeżeli ktoś uważa, że może zabijać ludzi, to jego sprawa, nie moja".

Antonia
Sobota, 27.06.2009 10:55 (190)
Nie jestem tolerancyjna ani lagodna, chociaz tak moze wynikac z moich postow. I wlasnie oto chodzi :)))

abeleira
Sobota, 27.06.2009 10:59 (191)
A termin koncertu ja chętnie bym przesunęła, tylko jak?Jak na takie przedsięwzięcie czasu mało.Muszą zareagować albo władze państwa, albo trzeba by było zorganizować jakiś protest narodowy.

Antonia
Sobota, 27.06.2009 11:00 (192)
abeleira - obawiam się, że nie do końca rozumiesz Marzannę.
Oczywiście masz rację w tym, że przy próbie zwrócenia uwagi drugiemu człowiekowi na to, co w naszej ocenie jest błędne i szkodliwe dla tej osoby, należy dobrać takie środki, by swój cel osiągnąć najskuteczniej.
Oczywiście mówiąc do obcej osoby "spadaj na drzewo", celu przekonania jej do swoich racji się nie osiągnie.
Z tym, że z tą "łagodnością" nie należy przesadzać. Są przypadki, gdzie delikwent musi "dostać po łbie" by zaczął się zastanawiać.
Tak więc dobór skutecznej metody jest sprawą osobniczą.

Natomiast Marzanna zwraca uwagę na rzecz bardzo ważną, która patrząc na Twoje posty jakby Ci umykała. Choć może się mylę.
Chodzi o to i powie Ci to każdy ksiądz, że ze Złem się nie pertraktuje, spiera, stara przechytrzyć, jak ten proboszczunio w opowiastce. Zło jest znacznie od nas inteligentniejsze i nie mamy żadnej szansy w konfrontacji z nim. „W imieniu Chrystusa – odejdź”, a my zmykamy w drugą stronę i tyle. Tym Złem może być również człowiek będący już „po drugiej stronie”. My już mu nic nie pomożemy, oczywiście można się za taką osobę modlić.
Szkoda jednak czasu na jej przekonywanie do czegokolwiek.

Natomiast takiej osobie nie można pozwolić, by zakłócała nasz system wartości i naszą przestrzeń. Właśnie takiej osobie mówi się „spadaj” i organizuje dowolne formy ograniczenia jej wpływu na nasze otoczenie. Informuje się również mniej zorientowanych, dlaczego uważamy ją za „toksyczną”.

Co do osoby będącej przedmiotem wątku, czy ktoś uważa ją za zagubioną, za taką która jest w stanie poznać swoją małość? Osobiście wątpię. Ona już jest świadomie po stronie zła. Patrząc po ludzku, marne jej widoki.
Mówimy jej WON. Bardziej impulsywny doda (nomen omen) SUKO. Ale po co pieski obrażać? To już nie wiem.



Wojtek59
Sobota, 27.06.2009 12:02 (193)

Abeleira,

I chwali Ci się. Uważaj tylko, żeby ci ludzie co za Tobą idą nie zeszli na manowce. Zawsze może się przecież zdarzyć, że kiedyś Ci odbije albo zawiedziesz ich w inny dowolny sposób. Ty masz im pokazywać wagę wiary, modlitwy i sakramentów.

„Pamietaj, ze Szatan nie naucza, Szatan oglupia.”
Szatan przede wszystkim uwodzi i kłamie. Obiecuje powodzenie i dobro.
Każdą, dosłownie każdą rzecz na tym świecie można zinterpretować dwojako (a nawet na dowolną ilość sposobów) i tylko od postawy serca i ducha zależy jak umysł ją zinterpretuje.
Mam nadzieję, że Twoje wysiłki idą w kierunku pokazywania ludziom mocy modlitwy a nie tylko rozwijania ich zdolności poznawczych.

„Co zrobic konkretnego, by przesunac termin tego koncertu?”
A więc problem leży tylko w kwestii : kiedy, a nie : czy ?
To po co w ogóle protestować ? Jak chcesz pokazać, że Ewangelia jest utopią to jest to dobry sposób.


Marzanna
Sobota, 27.06.2009 12:06 (194)
Zło można zwyciężyć tylko dobrem!






Antonia
Sobota, 27.06.2009 12:53 (195)
Antonia - a czy zgadzasz się ze (193)?

Do Twojego (195) musisz dodać, że istnieje zło z którym się nie walczy, przed którym się ucieka, izoluje.


Wojtek59
Sobota, 27.06.2009 13:13 (196)
Wojtku,
Odpowiadam tylko Tobie, poniewaz z Antonia sie zgadzam, a Marzanna czyta chyba co drugie moje zdanie. Pisze do Ciebie, bo tez widze, ze starasz sie myslec i rozumiec.
Nie napisalam nigdzie pytania: Czy protestowac? napisalam CO zrobic? czyli inaczej JAK protestowac? Pytalam powaznie tzn. np. czy idziecie gdzies w marszu protestu czy moze macie jakis inny pomysl?
Diabel przede wszystkim OGLUPIA, bo uwodzac, dajac pustke, a nie ofiarujac nic w zamian stara sie jak moze, aby czlowiek nigdy na to nie wpadl. Jednym slowem powoduje to, zeby czlowiek nie zaczal MYSLEC.

Zajmuje Wam wiele energii przekonywanie mnie do rzeczy, do ktorych juz dawno jestem przekonana. Za to nie zrobiliscie nic, by zatrzymac pare osob, ktore odeszlo z tego forum.
I Wojtku nie napisalam, ze jestem lagodna. Tak moze wynikac z tonu moich postow, ale nie martw sie, nie chcialbys mnie zobaczyc "w akcji".

Co do powiastki to ten proboszcz byl jeszcze dodatkowo glupi (sorry za wulgaryzm sic!), bo NIE MYSLAl. Zle pojmowal sluzbe. Nie pomyslal, ze dobre zajmowanie sie parafia nie polega na pracy do upadlego. Nic dziwnego, ze potem mu sie juz nawet nie chcialo powiedziec diablu "Wyjdz", nie mowiac juz o Spadaj. Po prostu zostal uspiony.

Ja sie zajmuje ateistami, wiec nie moge im wyjechac z sakramentami od razu. To jest tak jak misjonarze (ci ktorych opisuje pan Cejrowski). Opiekuja sie Indianami, postawa pokazuja dobro, a nie od razu do Kosciola.
Zaden z moich ateistow nie jest za zabojstwem dzieci czyli tzw. aborcja. Uwazaja to za zlo.

Zauwazcie, ze ludzie Cejrowskiego czytaja i popieraja, a od Was tutaj uciekaja.

abeleira
Sobota, 27.06.2009 13:49 (197)
abeleira, khm khm
Seniorita jeszcze niedawno nawoływała na tym forum do ignorowania wszelkich działań aktywistów gejowskich i radziła w roku ubiegłym milczenie.
Milczenie jako najlepszy sposób na uporanie się z „marginalnym” jak się wówczas wydawało problemem gejostwa w Polsce. Zamilczeć na śmierć. A może to dok radził już dokładnie nie pamietam, ale Seniorita mnie napewno sprostuje. Takie były założenia. Nie wypaliły i wcale mnie to nie dziwi. Teraz sytuacja się zmieniła. Jakże diametralnie.

Nie uważasz teraz, że najlepszym sposobem na madonnę jest zamilczeć ją na śmierć ? Przecież ona sobie tymi odniesieniami do Matki Boskiej Królowej Polski robi niezłą reklamę, a każdy protest tylko podbija jej popularność i o to jej chodziło.

Zaznaczam, że pytanie jest podchwytliwe.
Zło jest złem, bo jest złem, a nie dlatego że odbywa się 15 sierpnia albo 17 września.


Marzanna
Sobota, 27.06.2009 14:13 (198)
abeleira - ja już próbowałam to samo mówić, ale z marnym skutkiem. Przekręca się moje słowa, wmawiając mi, że chcę wszystko tolerować i rozmiękczać, tak samo jak Tobie.

Ale z tym co napisał Wojtek w (193) się zgadzam.

Natomiast wracając do koncertu: główną obrazą i prowokacją jest termin koncertu, nie sam koncert. Obraźliwych imprez jest cała masa. Jakiś satanista podarł na koncercie Biblię i się tym chwalił w TVN...
Fanów Madonny jest sporo (mnie np. kiedyś zachwycił musical Evita, w którym w sumie nie musiała za bardzo grać kogoś innego). Wydaje mi się, że podstawowym krokiem powinno być zablokowanie prowokacji, czyli terminu. Nie od razu Kraków zbudowano...

Tak czy siak, pytanie słuszne - czy oprócz narzekania możemy coś w ogóle zrobić????

Seniorita
Sobota, 27.06.2009 14:19 (199)
Senioritka,
Niektorzy tutaj nie sa tymi, za ktorych sie podaja, wiec nie dziw sie, ze przekrecaja Twoje slowa lub udaja, ze nie rozumieja. Ich zadaniem jest siac zamet.

Ja przeciw Madonnie protestuje od dawna. Pierwszym krokiem jest uswiadomienie ludziom, ze ta muzyka to dno. A wlasnie od zlej muzyki wszystko sie zaczyna, bo dlaczego Natalie Cole albo Nana Mouskouri nie dra Biblii na scenie. Bo ich muzyka jest dobra. Piekne glosy. A zla muzyka sama soba nie zainteresuje, wiec siega po otoczke bluzniercza lub inna glupawa do najnizszych instynktow trafiajaca.
Jezeli czlowieczek jeden z drugim zrozumie, ze to wstyd i obciach znalezc sie na takim koncercie to nie pojdzie.

Wbrew pozorom ludzie nie lubia Madonny. Z jakimkolwiek Amerykaninem nie rozmawialam to mowil, ze jest glupia.

Ja bym wolala, zeby ten koncert w ogole sie nie odbyl, bo po pierwsze ten termin, a po drugie to jest calkowicie bez sensu. Szkoda kasy.

abeleira
Sobota, 27.06.2009 14:41 (200)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | » 10 « | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 
16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 
Pokaż wszystkie wpisy |

Nie jesteś zalogowany. Prawo do zamieszczania komentarzy mają tylko zalogowani użytkownicy systemu.

Copyright © Wojciech Cejrowski 2005 - 2010
Projekt i wykonanie Agnieszka Rajczak, kodowanie Marek Łaptaszyński. Wszystko pod czujnym nadzorem WC...