Napis po angielsku: W tym kraju nie ma miejsca dla dwóch królowych... - Madonna
Z plakatu wycięto zdjęcie artystki w wyzywającej pozie.
Madonna znaczy to samo, co Notre Dame, Our Lady czy Nasza Pani czyli Matka Boża. Znaczy to samo, co Częstochowska Pani - Czarna Madonna!!! Oznacza bardzo konkretną osobę, która jest Matką naszego Zbawiciela i naszą własną. Która jest Królową Nieba i Ziemi.
Reakcja na bluźnienie tej Matce i Królowej, przewrotne przydawanie sobie jej miana może być tylko jedna: SPRZECIW!!! Koncert w Polsce tej, która śmie się nazywać tak, jak my nazywamy naszą niebiańską Matkę, odbędzie się już za niecałe 60 dni!
POŚLIJ DALEJ TĘ INFORMACJĘ !!!
Niech każdy, na ile potrafi, uczyni coś w kierunku odwołania tego potwornego przedsięwzięcia - a przynajmniej niech nie zapomni o modlitwie za bluźniącą gwiazdę, organizatorów i tych, co chcą wziąć udział w jej występie.
Nie chodzi mi o to że ten koncert BĘDZIE, natomiast przeszkadza mi jego prowokacyjny termin.
Istnieją rzeczy cenne, istnieją wartości, istnieje jakieś nasze JA. Ono się ujawnia na meczach za pomocą biało czerwonych szlików, ujawnia się w rocznicę śmierci Jana Pawła II za pomocą zniczy na Jego ulicach, ujawnia obchodami w rocznicę Solidarności. Z powodu tego JA nawet osoby niereligijne czują, że Matka Boska Królowa Polski jest symbolicznie istotna i powinna być uszanowana. Przynajmniej jako symbol wspólnotowy Polaków. Przynajmniej na tyle, na ile szanujemy orła, flagę i Mickiewicza. Nie podobałoby nam się oglądać zespołu The Eagles w gaciach z orłem w koronie, prawda? Podobnie nie podoba mi się urządzanie koncertu Madonny w terminie maryjnego święta. To... niegrzeczne wobec Polaki; aroganckie. To... zaczepka, agresja.
Jeśli ktoś chciałby dodać coś od siebie, to proszę bardzo: Można użyć formularza, który jest na dole, po drodze mijając karteczki zostawione przez poprzednich gości odwiedzających tę stronę. Autor nie odpowiada za treść cudzych wpisów - wyłącznie za swoje. Aha, i niezbyt często odpowiada na Wasze dopiski. Ale - uwaga! - czasami odpowiada, a to nie zawsze bywa przyjemne. Choć zawsze na temat.
Satanizm Laveyański z ego co wiem nie ma nic wspólnego z czczeniem Szatana i Biblią a jedynie polega na skrajnej intensyfikacji swoich przyjemności nawet kosztem innych ludzi. Inna sprawa, że z tego co wiem Lavey nadawał swojej nowej religii nieco szołmeński wydźwięk i tworzył spektakle osnute mistycyzmem nazywając je mszami by zyskać większy rozgłos.
Stoi on w sprzeczności z wartościami chrześcijańskimi i zapewne Zły maczał w tym palce ale nie można go mylić z antychrześcijańskimi odłamami tej filozofii czy jak to tam nazwać.
Upamiętany Poniedziałek, 29.06.2009 17:41 (261)
Upamietany
"Wszystkie przyjemnosci pochodza od Boga. Zadaniem szatana zas jest dzialac tak, aby czlowiek uzywal ich w sposob niedozwolony przez Boga." czyli np. zeby nie jadl a zarl.
Jesli satanizm laveyanski "jedynie polega na skrajnej intensyfikacji swoich przyjemnosci nawet kosztem innych ludzi", to kim byl LaVey?
abeleira Poniedziałek, 29.06.2009 19:41 (262)
Chodzi mi o to, że satanizm okultystyczny bezpośrednio wywodzi się z zaprzeczenia pisma świętego i czci bezpośrednio Szatana o którym mówił Jezus. Natomiast Laveyowski jest odrębną filozofią życia oraz służy do zarabiania pieniędzy i z tego co wiem nie uważa Bibli za prawdziwą a jedynie za zbiór filozofii, oczywiście oby dwie odmiany są równie destruktywne.
Upamiętany Poniedziałek, 29.06.2009 21:55 (263)
Ja wiem o co chodzi, tylko, ze jak odpowiem sobie na pytanie kim byl LaVey to wiem rowniez, ze nie musial on juz "czcic bezposrednio Szatana o ktorym mowil Jezus".
abeleira Poniedziałek, 29.06.2009 22:09 (264)
Akademickie dyskusje zamiast postawić sprawę jasno - obraza uczuć religijnych. Przecież na to są paragrafy.
Ale jak zwykle w naszym wesołym kraju skończy się na gadaniu i biciu piany, a królowa popu skorzysta z darmowej reklamy.
Wiktor Osiecki Wtorek, 30.06.2009 15:41 (265)
@Wiktor Osiecki
o czym Pan mówi? jakoś będę oglądał ten koncert piąty raz i żadnego krzyża tam nie widziałem
Tu można tylko mówić o łamaniu konstytucji ze strony podnoszących protest (kilka moich postów wyżej)
mossad Wtorek, 30.06.2009 21:56 (266)
Moje uczucia religijne zostały obrażone, zrówno przez datę występów, pseudonim wykonawczyni jak i promujący je plakat.
Co więcej jestem przekonana, że ta osoba nie odważy się na takie prowokacje ani w stosunku do osób wyznania Mojżeszowego ani Muzułmanów.
Wszystkim zadowolonym przypomnę, że jeśli nie staniecie w obronie uczuć religijnych innych ludzi w waszej obronie też nikt nie stanie bo stanie się jasne że w Polsce wolno obrażać Polaków.
Ewa Środa, 01.07.2009 00:09 (267)
Powiem tak - lubię słuchać płyt Madonny - zwłaszcza LP z lat 80. Bawi mnie kiczowaty styl, a muzyka niestety bardziej wciąga niż przeboje Arki Noego. Tak więc nie mam nic przeciwko Maddonie jako formie rozrywki łatwej, prostej i przyjemniej.
Natomiast to, że tekst "królowa jest tylko jedna" jest cytatem z filmu - może być nawet cytatem z wypowiedzi Dody. Jednak cała argumentacja w obronie tego hasła wydaje się nie na miejscu, gdy koncert odbywa się w dniu WNMP. To za bardzo rzuca się w oczy.
Dzisiaj możemy liczyć tylko na to, że pospólstwo będzie umiało w swoich umysłach oddzielić sacrum od profanum i tym sposobem koncert Madonny nie zachwieje wiarą żadnego katolika. Z kolei wątpię, żeby zablokowanie koncertu Madonny przyczyniło się do wzrostu religijności w Polsce.
Protesty wydają mi się raczej skazane na niepowodzenie, ale powinny się pojawić z kilku powodów - są sygnałem, że w kraju są jeszcze katolicy,a jeśli rzeczywiście żyjemy w demokracji to każda grupa powinna mieć prawo do kontestowania. Ponadto takie akcje są konsolidujące dla różnych środowisk.
W tym całym szumie medialnym nie zauważyłem, żeby odbywała się jakaś akcja zbierania podpisów, czy jakiejś innej mobilizacji w tym celu? Czy ktoś coś wie na temat zorganizowanych form protestu?
Wiktor Osiecki Środa, 01.07.2009 09:41 (268)
Wiktor Osiecki
W sprawie protestu prosze przeczytac post 255.
abeleira Środa, 01.07.2009 09:50 (269)
Nie chce sie czepiac, ale www.propolnia.pl mogłaby skonstruowac tak pytanie żeby nie było wątpliwosci czy podpisujący jet za koncertem Madonny czy przeciw ?
Bo narazie przypomina to pytania z testu na prawo jazdy.
Marzanna Środa, 01.07.2009 11:08 (270)
To trzeba wybrac tam na dole "popieram petycje". Ale oczywiscie jesli portal jest za poparciem petycji to guziczek "nie popieram petycji" jest bez sensu.
abeleira Środa, 01.07.2009 11:28 (271)
Właśnie, abeleira. Zastanawiające.
Poza tym sama konstrukcja pytania oraz konstrukcja odpowiedzi:
1) popieram, jestem za
2) nie popieram, jestem przeciw
Po kiego jeszcze po "popieram" dodawać "jestem za" ????
Marzanna Środa, 01.07.2009 11:36 (272)
Chyba wzieli pod uwage, ze Polacy coraz slabiej znaja jezyk ojczysty i moga np. nie znac czasownika "popierac", wiec maja do wyboru.
abeleira Środa, 01.07.2009 11:52 (273)
I oczywiscie zasmuca mnie to, ze sie robi z nas glupkow.
abeleira Środa, 01.07.2009 12:16 (274)
Nie będę nic dodawał, bo wszystko co miało być powiedziane, zostało powiedziane. Powiem tylko, że uważam tak samo i wpis z dziennika umieściłem na www.centrumkultury.us. Szczęść Boże!
Max Środa, 01.07.2009 23:27 (275)
Max - dzięki za informację - pozdrawiam
Wojtek59 Czwartek, 02.07.2009 08:11 (276)
O Wojtek, dzien dobry
Dzien dobry rowniez wszystkim, ktorzy tu sa, a jeszcze sie nie odezwali
Otoz odwiedzilam te strone centrumkultury.us i jest tam artykul "Jak zdemaskowac klamce". Wielu ludzi tu piszacych (w tym watku) ma problem z uwierzeniem, ze organizatorzy koncertu klamia. Ja im sie nie dziwie, trudno w to uwierzyc, ale w koncu trzeba sie obudzic. Polecam im wiec zdanie z ww. artykulu: "Jednak najprosciej wykryc klamstwo poprzez zadawanie roznorakich pytan w roznym kontekscie".
I pomyslalam sobie, ze gdyby zadac pytanie organizatorom czy naprawde nie byla mozliwa inna data koncertu, pewnie odpowiedzieliby nam, ze nie. Zauwazcie jednak, ze oni nie tlumacza sie co do daty. Mowia tylko ogolnie, ze nie chodzi o religie.
I teraz: Gdyby poprosic strone reprezentujaca Madonne o wydanie pisemnego oswiadczenia, ze inna data koncertu nie byla mozliwa to jak myslicie jaka bylaby odpowiedz? Ja mysle, ze to strona polska ustalila te date majac do wyboru inne.
Moge jedynie uwierzyc, ze Madonna odmowilaby 16 sierpnia, bo ma wtedy urodziny.
abeleira Czwartek, 02.07.2009 09:36 (277)
Oczywiscie pomijam to, ze jak ktos chce do mnie przyjsc tylko 15-go, a ja akurat nie moge sie spotkac, to po prostu odmawiam, ale to juz jest wyzszy poziom.
abeleira Czwartek, 02.07.2009 09:43 (278)
cd do (272),
Nie, ja sie przygladam tej petycji i dalej się zastanawiam co za moron ułozył ten "layout" graficzny do petycji ???
Nie dość, ze w ogóle znajduje sie tam opcja "nie popieram" co podważa sensowność całej akcji. Bo przeciez akcja ma byc skierowana PRZECIW koncertowi Madonny i ZA petycją, a nie odwrotnie.
Nie dośc, że sprawia to wrażenie audio-tele, to jeszcze "guziki" pod treścią petycji rozpoczynaja się od (pierwszy z lewej) : "NIE POPIERAM PETYCJI" a dopiero na końcu (czytamy przecież od lewej do prawej - to nie jest pismo ARABSKIE!) : "popieram petycję".
Za to u góry (pod samym tytułem) widnieją tylko hasła : "popieram, jestem za" i "nie popieram, jestem przeciw". Tutaj już geniusz zapomniał dodać to co dodał na dole strony : "popieram PETYCJĘ, jestem za".
Byc może wiele osób wciska : "nie popieram, jestem przeciw" automatycznie kombinując, że sprzeciwia się organizacji koncertu.
Niech mnie ktoś oświeci, bo nie rozumiem po co druga opcja "nie popieram", skoro apel jest skonstruowany jako odpowiedź pozytywna?
Marzanna Czwartek, 02.07.2009 10:52 (279)
mogłoby to wygladać bardziej jak "petycja" a nie jak "sonda" ?