Co
jakiś czas udzielam wywiadów.
Wymaga to zawsze więcej pracy, niż napisanie własnego tekstu
od zera. No bo najpierw on (ona) dzwoni i prosi o wywiad.
Potem nie chce się zgodzić na przesłanie pytań mailem, do
których ja dopisałbym autoryzowane odpowiedzi. Przekonuję,
jak potrafię, że odpowiedzi zredagowane przeze mnie będą
językowo lepsze, a merytorycznie ciekawsze, ale w większość
przypadków redaktor koniecznie chce sam. No to umawiamy
się na spotkanie i rozmowę, która nigdy nie trwa tyle, ile
miała trwać. Potem on (ona) przysyła mi (albo nie, bo "zapomniał")
swoją wersję tekstu, którą ja żmudnie przerabiam. (W praktyce
oznacza to napisanie wszystkiego od początku, najczęściej
także pytań, bo są nieudolne gramatycznie i brak w nich
jasnego sensu.)
Poprawianie po kimś, kto ordynarnie spisał z dyktafonu,
jest mordęgą. Poprawianie po kimś, kto się nie przygotował
do rozmowy i skakał po tematach, jak pchła, jest mordęgą
jeszcze większą. A poprawianie po głupkach, którzy zadają
te same pytania, które wcześniej zadawano mi setki razy,
jest mordęgą ogromną i dodatkowo wkurzającą.
Słowem: namordowałem się. I teraz szkoda byłoby ten wysiłek
zmarnować. Zamieszczam
tu moje autorskie wersje wybranych wywiadów - tych, które
uważam za istotne, interesujące, dobre. "Autorskie"
oznacza, że wywiad niekoniecznie ukazał się w takiej formie,
jaką tu znajdziecie - redakcje dość często dokonują niezapowiedzianych
skrótów, nieautoryzowanych przeróbek zmieniających sens...
Redakcje wykreślają też czasami niektóre pytania albo
niewygodne odpowiedzi. Bywa, że zdejmują całe wywiady.

I jeszcze słówko do kolegów dziennikarzy,
którzy planują umówić się na wywiad ze mną:
1. Przeczytajcie poprzednie wywiady
2. Zadawajcie własne pytania
3. A jeżeli któreś z pytań i odpowiedzi, zamieszczonych
tutaj wydadzą Wam się interesujące, to bardzo proszę -
możecie je natychmiast skopiować i zamieścić w swojej
gazecie. Nie będę miał o to pretensji. Przeciwnie - niniejszym
udzielam Wam zezwolenia, licencji, błogosławieństwa i
zachęty - bierzcie, kompilujcie, publikujcie. Oszczędzi
to potu obu stronom.
Stawiam tylko jeden warunek:
Pobrane z tego źródła pytania i odpowiedzi muszą zostać
przez Was opublikowane
w niezmienionej formie. Cytat, to cytat!
Proszę sobie dowolnie przestawiać kolejność pytań, dowolnie
wybierać, które odpowiedzi Was interesują, a które nie,
ale kiedy już dokonacie wyboru bierzcie całe pytanie wraz
z całą odpowiedzią - bez poprawek, skrótów i przeróbek.
INFORMACJA DLA WASZEJ REDAKCJI:
Z poniższych pytań i odpowiedzi można skompilować wywiad
z Wojciechem Cejrowskim, (można wykorzystać dowolne pytania
w dowolnej kolejności, pod warunkiem, że treść pytań
i odpowiedzi pozostanie BEZ ZMIAN)
|