Działam w branży rozrywkowej, a zatem jestem do wynajęcia. Nie do wszystkiego, nie dla każdego, nie z każdym, nie wszędzie i nie za wszelką cenę, ale jestem do wynajęcia na kilka sposobów:
WYSTĘPY NA ŻYWO
Ludzie często pytają "A co to konkretnie będzie, ten występ? Kabaret? Spotkanie z ciekawym człowiekiem?"
Forma moich występów jest w Polsce mało znana stand-up komedy, co oznacza mniej więcej tyle: samotny człowiek z mikrofonem, na pustej scenie, bez rekwizytów, bawi publiczność przez półtorej godziny. Nie śpiewa, nie tańczy - jedynie opowiada, ale w taki sposób, by co kilka zdań wywołać salwę śmiechu. Nie odgrywa skeczy, nie wciela się w wymyślone postacie - opowiada wyłącznie historie prawdziwe, w większości z własnego życia.
Wystarczy sala kinowa, aula uniwersytecka lub inna sala z ustawieniem teatralnym na 400-600 os. , rzutnik, ekran, mikrofon i już.
Show trwa ponad godzinę, a potem jest jeszcze możliwość zadawania pytań z widowni. Po występie okazja do zdobycia autografu i zrobienia sobie fotografii z WC.
Tematy i stylistyka całości wedle życzenia organizatorów - może to być pokaz slajdów z wyprawy, wykład dla studentów konkretnej specjalizacji, lub występ bardziej w stylu "WC Kwadransa". Ważne, żeby mieściło się w zakresie moich kompetencji.
ZLECENIA NIETYPOWE
Możliwa jest także realizacja zleceń nietypowych:
Prowadzę, jako przewodnik grupy wyjazdowe - Ameryka Północna i Południowa, Meksyk. Natomiast nie godzę się jechać "na małpę z telewizji" czyli w roli postaci do towarzystwa, która nie ma na takim wyjeździe nic do roboty, poza uprzejmym przebywaniem wśród grupy bogatych klientów.
PROWADZENIE IMPREZ, BANKIETÓW...
Nie! Nie prowadzę, bo mi nie wychodzi. Mogę przyjechac na bankiet i dać występ, ale prowadzenie całej imprezy to nie moja umiejętność. Co innego prowadzenie koncertu na Pikniku Country - takie rzeczy robiłem w Mrągowie kilkukrotnie i dobrze je wspominam.
WYPRAWY
Zdarza mi się organizować wyprawy dla klientów indywidualnych, lub jakiejś bardzo małej (kilkuosobowej) grupki/paczki towarzyskiej. Organizuję im polowania w dżungli, łowienie ryb na Amazonce, przeprawę przez pustynię... Kosztowne spełnianie niecodziennych marzeń. Mnie na coś takiego nie było stać, cieszę się więc, że w dzisiejszej Polsce takie rzeczy zaczęły być w zasięgu naszych możliwości.
|